Portal LifeSiteNews (7 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie „ks.” Davide Pagliaraniego, przełożonego Bractwa „św.” Piusa X (FSSPX), który w Friedrichshafen uzasadniał możliwość nowych „sakrów biskupich” dla swej struktury. Powołując się na rzekomy „stan konieczności” po „pontyfikacie Franciszka”, przedstawiciel schizmatyckiej grupy określił decyzję Marcela Lefebvre’a z 1988 roku jako „akt nadprzyrodzonej roztropności”, twierdząc jednocześnie, że obecny kryzys „usprawiedliwia apostolat” FSSPX.
Teologiczna mistyfikacja „stanu konieczności”
„Stan konieczności” to sofizmat wykreowany przez lefebrystów dla usprawiednienia nielegalnego sprawowania jurysdykcji. Jak wykazuje De Romano Pontifice św. Roberta Bellarmina: „Żaden biskup nie może konsekrować innego biskupa bez mandatu Stolicy Apostolskiej pod karą ekskomuniki zastrzeżonej papieżowi”. Argumentacja FSSPX opiera się na fałszywej przesłance, że Novus Ordo w jakiejkolwiek formie zachowuje cechy prawdziwego Kościoła, podczas gdy – jak uczy Mystici Corporis Christi Piusa XII – Kościół Chrystusowy widzialnie trwa wyłącznie w prawowiernej hierarchii i sakramentach.
„Ks.” Pagliarani twierdzi, że „zwykła parafia” nie daje dziś „gwarancji znalezienia środków koniecznych do zbawienia”, ignorując doktrynę o niezniszczalności Kościoła. Gdzie zaś nie ma prawowitej hierarchii, tam nie może być rzeczywistego „stanu konieczności” – jest tylko całkowite opuszczenie przez Boga struktur pozbawionych ważnej sukcesji apostolskiej. Lefebryści, uznający ważność „sakr” Novus Ordo i utrzymujący dialog z modernistami, sami stają się beneficjentami tej apostazji.
Masoneria w szatach „tradycji”: korzenie FSSPX
Wspomnienie przez Pagliaraniego „nadprzyrodzonej roztropności” Lefebvre’a to jawna kpina z zasad katolickiej roztropności. Marcel Lefebvre przyjął „święcenia” w 1929 roku z rąk kardynała Achille’a Liénarta – jawnomasona potwierdzonego przez dokumenty „Zielonej Karty” (1934). Jak zauważa biskup Guérard des Lauriers OP: „Święcenia ważne wymagają nie tylko materii i formy, ale i intencji katolickiej u szafarza”. W przypadku Liénarta, który publicznie zaprzeczał dogmatom, intencja sprawowania katolickich sakramentów pozostaje niewiarygodna.
Działalność FSSPX stanowi kontynuację rewolucji soborowej innymi środkami. Podczas gdy Novus Ordo otwarcie głosi modernistyczne herezje, lefebryści utrzymują pozory tradycji, jednocześnie:
„wyjaśniając wiernym, że gdy nadejdzie czas, podejdą do Stolicy Świętej, by wyjaśnić sytuację, przyczyny, by wyjaśnić naszego ducha”
Ten dwulicowy język demaskuje prawdziwy cel: legitymizację antykościoła poprzez stworzenie „tradycyjnej” przybudówki. Jak ostrzegał św. Pius X w Pascendi Dominici gregis: „Moderniści stosują wszelkie wybiegi, by nie wydawać się sprzeciwiać władzy, podczas gdy ją podkopują”.
Schizma w schizmie: pseudosakramentalna gra
Pagliarani odwołuje się do „czterech wyświęconych w 1988 roku”, lecz przemilcza kluczowy fakt: żaden z „biskupów” FSSPX nie posiada ważnej jurysdykcji. Kanon 953 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku stanowi nieodwołalnie: „Święcenia biskupie bez mandatu Stolicy Apostolskiej są nieważne, a konsekrujący i konsekrowani podlegają ekskomunice latae sententiae”. Co więcej, skoro od 1958 roku Stolica Piotrowa pozostaje nieobsadzona (zasada sedewakantyzmu), jakikolwiek mandat rzymski jest iluzoryczny.
Nawiązanie do „usunięcia ekskomuniki” w 2009 roku dodatkowo obnaża hipokryzję FSSPX. Benedykt XVI jako antypapież nie posiadał władzy rozgrzeszania z ekskomuniki, zaś sama ceremonia „pojednania” stanowiła teatr dla ogłupienia wiernych. W świetle bulli Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV, wszelka władza w Novus Ordo jest nieważna ab initio z powodu heretyckich przekonań przed „wyborem”.
Rak toczący duszę katolicką
Działalność FSSPX stanowi szczególnie podstępną formę antyewangelizacji, ponieważ:
- Symulując katolicką liturgię, wprowadzają wiernych w stan śmiertelnego oszustwa co do ważności „sakramentów”
- Uznając legalność Novus Ordo, milcząco akceptują jego herezje
- Tworząc pozory oporu, stabilizują modernistyczny establishment
Jak konstatował arcybiskup Marcel Lefebvre w wywiadzie dla Fideliter (1985): „Dajcie nam starą Mszę, to nam wystarczy”. To zdanie streszcza całą filozofię FSSPX: kompromis z modernistami w zamian za przywileje. Tymczasem prawdziwi katolicy pamiętają słowa św. Piusa X: „Modernizm jest zbiornikiem wszystkich herezji” (Pascendi), zaś żadna współpraca z heretykami nie jest możliwa.
Jedyna droga: powrót do niezmiennej Tradycji
Zamiast bawić się w „nadprzyrodzoną roztropność” z masonerii, wierni powinni:
- Odrzucić wszelkie struktury FSSPX i Novus Ordo jako pozbawione ważnych sakramentów
- Szukać kapłanów z nieprzerwaną sukcesją apostolską poza strukturami posoborowymi
- Trwać przy niezmiennej doktrynie zawartej w Quas Primas Piusa XI i Lamentabili św. Piusa X
Jak nauczał Chrystus Król: „Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje” (Mt 12,25 Wlg). Lefebryzm, będący wewnętrznie skłócony z zasadą jedności Kościoła, skazany jest na rozpad – podobnie jak cała posoborowa hydra. Jedynym ratunkiem jest powrót do integralnej wiary katolickiej sprzed modernistycznej infiltracji.
Za artykułem:
SSPX head says ‘catastrophic’ Pope Francis decisions would justify new bishops (lifesitenews.com)
Data artykułu: 07.01.2026







