Trump i aborcja: od obrony życia do wyrachowanej gry politycznej
Portal LifeSiteNews informuje o „elastyczności” Donalda Trumpa wobec poprawki Hyde, która od 1980 roku zakazuje federalnego finansowania aborcji. Prezydent USA podczas przemówienia do republikańskich kongresmenów wezwał do „pracy nad” tą kwestią, sugerując konieczność kompromisu w imię politycznego zwycięstwa. Według relacji Politico, Trump stwierdził:
„Musicie być trochę elastyczni w kwestii Hyde. Wiecie o tym. Musicie wykazać się pomysłowością. Musicie pracować”.
Ta deklaracja stanowi drastyczne odejście od jego wcześniejszego stanowiska. Przypomnijmy, że 24 stycznia 2025 roku Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze „Egzekwowanie poprawki Hyde”, potwierdzające zakaz finansowania aborcji z pieniędzy podatników. Dziś jednak, w obliczu zbliżających się wyborów, gotów jest poświęcić fundamentalną zasadę ochrony życia nienarodzonych na ołtarzu politycznej kalkulacji.
Polityczny pragmatyzm vs. nienaruszalne zasady moralne
Trump uzasadnia swój zwrot koniecznością „zdobycia tematu opieki zdrowotnej” przed wyborami. W przemówieniu podkreślał:
„Opieka zdrowotna nigdy nie była naszą mocną stroną. A powinna być”
Ten pragmatyzm ujawnia się również w jego pełnym poparciu dla in vitro – procedury, która w samej tylko Ameryce doprowadziła do zamrożenia lub zniszczenia milionów ludzkich embrionów. Trump chwalił się:
„Szczęśliwie przejąłem tę kwestię i jesteśmy jej właścicielami. Teraz rozumiem, że próbują zrobić z tym problem – nie możecie im na to pozwolić”
W tym kontekście szczególnie wymowne stają się słowa Ryana T. Andersona, który stwierdził: „Niesprawiedliwością jest zmuszanie podatników do płacenia za aborcję”. To jednak jedynie echa katolickiej nauki społecznej, która od wieków głosi nienaruszalność życia od poczęcia. Jak przypomina Pius XI w encyklice Casti Connubii: „Nikt nie ma prawa niszczyć życia niewinnej istoty ludzkiej”.
IVF: technologiczne zniewolenie prokreacji
Promocja in vitro przez Trumpa stanowi jaskrawą sprzeczność z katolicką antropologią. Instrukcja Donum vitae Kongregacji Nauki Wiary z 1987 roku jednoznacznie określa:
„Zapłodnienie poza ciałem kobiety jest moralnie niedopuszczalne”
Procedura ta redukuje ludzkie życie do poziomu produktu laboratoryjnego, naruszając godność zarówno dziecka (traktowanego jak towar), jak i małżeństwa (pozbawianego jedności cielesno-duchowej). Statystyki są druzgocące: zaledwie 7% embrionów stworzonych drogą in vitro przeżywa do narodzin. Reszta ginie podczas procesu zamrażania, rozmrażania lub selekcji genetycznej.
Hyde Amendment: ostatni bastion obrony życia
Poprawka Hyde od czterech dekad stanowił symboliczną tamę powstrzymującą zalew aborcyjnego barbarzyństwa. Według szacunków, uratowała życie ponad 2,6 miliona dzieci. Jej osłabienie oznaczałoby nie tylko finansowanie śmierci z publicznych pieniędzy, ale i formalną akceptację zbrodni przez państwo.
Organizacja Susan B. Anthony Pro-Life America ostro zareagowała na propozycje Trumpa, podkreślając:
„Poprawka Hyde jest niepodlegającą negocjacjom podstawową zasadą Partii Republikańskiej. Sugerowanie, że Republikanie powinni być 'elastyczni’, oznacza porzucenie wieloletniego zaangażowania”
Polityka ponad zasadami: niebezpieczny precedens
Zachowanie Trumpa wpisuje się w szerszy trend instrumentalizacji kwestii pro-life dla celów politycznych. Już w 2024 roku, obawiając się elektoralnej porażki:
- Osobiście interweniował, by usunąć pro-life z programu Partii Republikańskiej
- Wyraził poparcie dla aborcyjnej pigułki
- Potępił zakaz aborcji po 6 tygodniu jako „skrajny”
To dowód, że nawet tak zwani „obrońcy życia” gotowi są poświęcić zasady na ołtarzu władzy. Tymczasem Kościół naucza: „Żadna władza nie ma prawa legalizować zabójstwa niewinnej istoty ludzkiej” (Pius XII).
Katolicka odpowiedź: zero tolerancji dla kompromisu
W świetle niezmiennej doktryny katolickiej:
- Każdy kompromis w sprawie finansowania aborcji stanowi współudział w zbrodni
- In vitro jest moralnie niedopuszczalne, gdyż oddziela prokreację od małżeńskiego zjednoczenia
- Polityczny pragmatyzm nigdy nie usprawiedliwia zgody na zło moralne
Jak przypomina papież Pius XI w encyklice Quadragesimo anno: „Pierwszym i najpilniejszym zadaniem jest przywrócenie porządku moralnego”. Bez tego fundamentu wszelkie reformy społeczne są jedynie pozorem.
Dziś, gdy amerykańska scena polityczna staje się areną kolejnych moralnych kompromisów, katolicy muszą pozostać nieugięci. Żadna elastyczność nie jest dopuszczalna, gdy stawką jest życie niewinnych. Jak głosił św. Augustyn: „Zło musi być napiętnowane, zwłaszcza gdy staje się prawem”.
Za artykułem:
We shouldn’t be surprised Trump wants to abandon the Hyde Amendment, promote IVF (lifesitenews.com)
Data artykułu: 07.01.2026







