Wenezuelscy pseudo-pasterze kapitulują przed świecką tyranią

Podziel się tym:

Kapitulacja przed świecką władzą

Portal eKAI (8 stycznia 2026) relacjonuje, że część wenezuelskich parafii zrezygnowała z organizacji procesji i pielgrzymek z okazji święta Objawienia Pańskiego po wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Decyzję tę uzasadniono „niemożnością spełnienia wymogów” narzuconych przez reżim. Władze archidiecezji Merida ograniczyły uroczystości do nabożeństw wewnątrz świątyń, co stanowi jawne podporządkowanie się świeckiemu prawu kosztem obowiązków religijnych.

Konferencja Episkopatu Wenezueli wezwała mieszkańców kraju do odstąpienia od przemocy, a także o modlitwę o spokój w kraju i jedność narodu po ujęciu przez amerykańskie wojsko prezydenta Nicolása Maduro

Teologiczny bankructwo posoborowych struktur

Ta kapitulacja przed świecką władzą demaskuje całkowite zerwanie z katolicką doktryną o społecznej władzy Chrystusa Króla. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi […] tak jednostki, jak rodziny, jak państwa”. Tymczasem pseudo-biskupi, zamiast domagać się prawa do publicznego kultu, dobrowolnie ograniczają praktyki religijne do murów świątyń.

Milczenie na temat prawa Chrystusa do publicznego panowania stanowi zdradę podstawowego obowiązku pasterzy. Jak przypomina Syllabus błędów Piusa IX (pkt 77-80), wszelkie ograniczenia publicznego kultu katolickiego w imię względów politycznych są sprzeczne z wiarą. W tym przypadku mamy do czynienia z dodatkowym wynaturzeniem – dobrowolną samocenzurą podjętą przez duchownych.

Fałszywy ekumenizm i naturalizm

Artykuł donosi, że „wenezuelscy biskupi skierowali do kilku episkopatów Ameryki Płd. podziękowanie za gesty solidarności i modlitwę”. Ten pseudokatolicki ekumenizm całkowicie pomija fundamentalną prawdę: jedyną skuteczną odpowiedzią na kryzys jest publiczne uznanie panowania Chrystusa Króla. Jak nauczał Pius XI: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” stanowi jedyne rozwiązanie konfliktów społecznych.

Wezwanie do „modlitwy o jedność narodu” bez jednoczesnego nawoływania do nawrócenia i podporządkowania państwa prawom Bożym stanowi przejaw naturalistycznej herezji potępionej w Syllabusie (pkt 39-48). Kościół katolicki zawsze nauczał, że prawdziwa jedność możliwa jest jedynie w prawdzie objawionej, nie zaś w świeckich ideałach „pokoju społecznego”.

Duchowa niewola modernistów

Decyzja o ograniczeniu praktyk religijnych do przestrzeni świątyń odsłania całkowitą duchową niewolę posoborowej hierarchii. Zamiast – jak nakazywali męczennicy wszystkich wieków – bronić praw Bożych nawet za cenę prześladowań, współcześni pseudo-pasterze dobrowolnie poddają się świeckim ograniczeniom. Jak przypomina Syllabus (pkt 24): „Kościół ma władzę używania siły” w obronie praw religijnych.

Brak jakiegokolwiek protestu przeciwko amerykańskiej interwencji wojskowej demaskuje dodatkowo ideologiczne uwikłanie hierarchów w globalistyczne spory polityczne. Katolicka nauka społeczna jednoznacznie potępia zarówno komunistyczną tyranię Maduro, jak i imperialistyczne zapędy USA, domagając się podporządkowania wszystkich narodów Chrystusowi Królowi.

Zdrada liturgicznej tradycji

Ograniczenie obchodów święta Objawienia Pańskiego do „nabożeństw wewnątrz sanktuarium” stanowi dodatkowo zdradę liturgicznej tradycji Kościoła. Procesje Teofanii należą do najstarszych praktyk chrześcijaństwa, o czym świadczą pisma Ojców Kościoła. Jak przypominał św. Jan Chryzostom: „Publiczne wyznanie wiary jest obowiązkiem każdego chrześcijanina”.

Ta decyzja wpisuje się w szerszy trend posoborowej destrukcji liturgii, gdzie – jak stwierdziło Święte Oficjum w dekrecie Lamentabili sane (pkt 58-60) – „obowiązki religijne redukuje się do sfery prywatnej”, co stanowi jawną apostazję od katolickiej doktryny o publicznym panowaniu Chrystusa.

W obliczu eschatologicznej próby

Opisywana sytuacja w Wenezueli ukazuje ostateczną konsekwencję soborowej rewolty: całkowitą kapitulację struktur kościelnych przed świecką tyranią. Jak prorokował Pius X w encyklice Pascendi: „Modernizm prowadzi do całkowitego rozkładu Kościoła”. W obliczu eschatologicznej próby jedynym ratunkiem pozostaje powrót do niezmiennej doktryny katolickiej i ważnej liturgii sprzed 1958 roku.

Prawdziwi katolicy w Wenezueli i na całym świecie powinni odrzucić tę modernistyczną zdradę i trwać przy Societas Christiana – cywilizacji Chrystusa Króla, gdzie „władcy i rządy mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać” (Pius XI, Quas primas). Tylko całkowite podporządkowanie państwa i społeczeństwa prawom Bożym może przynieść prawdziwy pokój.


Za artykułem:
08 stycznia 2026 | 04:00Po wprowadzeniu stanu wyjątkowego część wenezuelskich parafii zrezygnowała z organizacji procesji
  (ekai.pl)
Data artykułu: 08.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.