Kolegialność czy kolektywizm? Neo-kościół kontynuuje rewolucję

Podziel się tym:

„Konsystorz” jako narzędzie destrukcji władzy Piotrowej

Portal Vatican News (9 stycznia 2026) relacjonuje przebieg spotkania antypapieża Leona XIV z kardynałami, określając je mianem „nadzwyczajnego konsystorza”. Fakt ten potwierdza głęboką apostazję struktury okupującej Watykan, która w miejsce monarchicznego ustroju Kościoła wprowadza kolektywne zarządzanie. Kardynał Grzegorz Ryś – nominowany przez bergogliańskiego uzurpatora – chwali rzekomy „styl słuchania” i „doświadczenie jedności z Następcą Piotra”, co w świetle katolickiej eklezjologii jest jawnym absurdem.

„Papież wyraźnie pokazuje, że nie chce pełnić jej w izolacji, że chce ten urząd pełnić także w kontekście przeżywanej dobrze kolegialności i synodalności” – stwierdził „kardynał”.

Demontaż prymatu na oczach świata

Opisywane wydarzenie stanowi kolejny etap realizacji modernistycznej utopii. Już Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) demaskował takich „reformatorów”: „Moderniści […] chcą, by Kościół z czasem się kształtował i tworzył przez samo zrzeszenie się wiernych. Dlatego też, w Kościele nie może być żadnej władzy, która by miała prawdziwą i właściwą sobie siłę rządzenia” (n. 25).

Propagowana „kolegialność” to jedynie eufemizm oznaczający zniesienie boskiego ustanowienia władzy papieskiej. Gdy „kardynał” Ryś zachwyca się, że „Papież był wyraźnie nastawiony na uważne wsłuchiwanie się w głosy kardynałów”, przyznaje tym samym, iż uzurpator pełni funkcję moderatora dyskusji, a nie następcy św. Piotra. To dokładne odwrócenie słów Chrystusa: „Ty jesteś Piotr [czyli Opoka], i na tej opoce zbuduję Kościół swój” (Mt 16,18 Wlg).

Synodalność jako narzędzie rewolucji

Wybór tematów obrad – „synodalność” i „ewangelizacja” – potwierdza całkowite zerwanie z misją Kościoła. Synodalność, przedstawiana jako „droga do ewangelizacji”, w rzeczywistości stanowi metodę laicyzacji. Już Pius XII w encyklice Humani generis (1950) ostrzegał przed „fałszywym mistycyzmem kolektywnym”, który prowadzi do relatywizacji prawd wiary.

„Metropolita krakowski” odwołuje się przy tym do bergogliańskiej adhortacji Evangelii gaudium, dokumentu pełnego herezji społecznych i ekumenicznych. Co znaczące, promuje się tzw. „hermeneutykę ciągłości” – termin ukuty przez modernistów dla kamuflowania doktrynalnych sprzeczności. Jak trafnie zauważył abp Marcel Lefebvre: „Hermeneutyka ciągłości to sposób, by przyjąć Sobór, odrzucając Tradycję”.

Fałszywi „święci” w służbie rewolucji

Artykuł zawiera typowe dla neo-kościoła bałwochwalcze odniesienia do postaci potępionych przez zdrową doktrynę:

  • „Św. Jan Paweł II” – heretyk głoszący religijny indyferentyzm w Asyżu (1986),
  • „Św. Paweł VI” – architekt rewolucji liturgicznej,
  • Franciszek – autor bluźnierczego dokumentu Amoris laetitia.

Powoływanie się na tych pseudoreformatorów dowodzi, że mamy do czynienia z parodią sukcesji apostolskiej. Prawdziwy Kościół katolicki opiera się na nieprzerwanej linii papieży od św. Piotra do Piusa XII, podczas gdy posoborowi uzurpatorzy tworzą antykościół służący „duchowi świata” (1 J 4,5 Wlg).

Kraków w sidłach modernizmu

Najgroźniejszym aspektem relacji jest zapowiedź „synodu diecezjalnego” w Krakowie. Historia pokazuje, że takie inicjatywy zawsze prowadzą do:

  1. Likwidacji tradycyjnej liturgii
  2. Propagowania błędów ekumenicznych
  3. Niszczenia katolickiej dyscypliny sakramentalnej

„Kardynał” Ryś, wierny uczni bergogliańskiej rewolucji, otwarcie przyznaje: „Synodalność ostatecznie jest drogą do ewangelizacji”. To potwierdza, że chodzi o stworzenie struktury równoległej do hierarchii, gdzie „lud boży” dyktuje warunki dzięki „wspólnemu rozeznaniu”.

Quo vadis, Petre?

Całe wydarzenie stanowi jawną kpinę z konstytucji Pastor aeternus Soboru Watykańskiego I (1870), która stanowi: „Nauczamy i oświadczamy, że Kościół rzymski za zarządzeniem Pana posiada pierwszeństwo zwyczajnej władzy nad wszystkimi innymi” (Rozdz. 3, n. 8).

Gdy „Leon XIV” zapowiada regularne „konsystorze”, realizuje masonacki plan Augusta Comte’a: zastąpić Królestwo Chrystusa „demokracją religijną”. Niech przestrogą będą słowa Piusa XI z encykliki Quas primas (1925): „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”.

Jedyną odpowiedzią katolików na tę apostazję może być całkowite odrzucenie posoborowej sekty i powrót do jedynej prawdziwej Ofiary – Mszy Świętej w rycie trydenckim, gdzie Chrystus-Król prawdziwie panuje przez swego jedynego Kapłana.


Za artykułem:
Kard. Ryś: Papież pokazuje, że nie chce pełnić posługi Piotrowej w izolacji
  (vaticannews.va)
Data artykułu: 09.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: vaticannews.va
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.