Portal eKAI (9 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedź kard. Grzegorza Rysia na temat niedawnego konsystorza zwołanego przez antypapieża Leona XIV. W artykule podkreślono rzekome „doświadczenie jedności z Następcą Piotra”, „styl słuchania” i kontynuację procesu synodalnego jako główne owoce spotkania. „Metropolita krakowski” miał stwierdzić, że uzurpator „nie chce pełnić posługi Piotrowej w izolacji”, lecz w „wspólnym namyśle” z „kolegium kardynałów”.
Demontaż prymatu Piotrowego
„Papież wyraźnie pokazuje, że nie chce pełnić jej w izolacji, że chce ten urząd pełnić także w kontekście przeżywanej dobrze kolegialności i synodalności”
To stwierdzenie obnaża sedno posoborowej rewolucji: systematyczne niszczenie monarchicznego charakteru Urzędu Piotrowego. Już Pius XII w encyklice Mystici Corporis Christi (1943) nauczał, że Chrystus „ustanowił Królestwo swe na fundamencie Piotra, jedynego, którego ustanowił namiestnikiem swoim na ziemi” (pkt 40). Tymczasem „kolegialność” i „synodalność” to kryptodemokratyczne konstrukty wprowadzone na Soborze Watykańskim II, by podważyć władzę papieską. Jak trafnie zauważył abp Marcel Lefebvre: „Synod oznacza rewolucję w Kościele” – rewolucję przeciwko samemu Chrystusowi Królowi.
Hermeneutyka zdrady
Artykuł bezkrytycznie powiela modernistyczne hasło „hermeneutyki ciągłości”, sugerując rzekomą spójność między antypapieżem Leonem XIV, bergoglio (Franciszkiem) i ratzingerem (Benedyktem XVI). W rzeczywistości mamy do czynienia z hermeneutyką zerwania z całym depozytem wiary. Św. Pius X w Pascendi Dominici gregis (1907) demaskował tę metodę jako typową dla modernizmu: „Moderniści bowiem… mieszają prawdę z fałszem, aby bardziej ułatwić przyjęcie błędu” (pkt 39). Nawiązania do bergogliańskiej Evangelii Gaudium – dokumentu pełnego herezji społecznych i religijnego indyferentyzmu – potwierdzają apostazję struktury watykańskiej.
Synod jako narzędzie destrukcji
„Synodalność ostatecznie jest drogą do ewangelizacji”
To jawne kłamstwo wobec nauczania św. Pawła: „Biada mi, gdybym nie ewangelizował” (1 Kor 9,16 Wlg). Ewangelizacja zawsze polegała na głoszeniu niezmiennych prawd wiary, a nie na „dialogu” i „wspólnym rozeznawaniu”. Zapowiedź „synodu diecezjalnego” w Krakowie to kontynuacja destrukcyjnych procesów zainicjowanych przez „soborowych ojców”. Prawdziwy katolicki synod – jak nauczał św. Karol Boromeusz – miał na celu umocnienie dyscypliny kościelnej i zwalczanie herezji, a nie „misję wspólnotową”.
Kult człowieka zamiast Chrystusa Króla
Cały artykuł przemilcza fundamentalną prawdę: Chrystus jest jedynym Królem narodów, a Jego Kościół ma obowiązek podporządkować Mu wszystkie sfery życia publicznego (Pius XI, Quas primas). Zamiast tego mamy kult „wielkich papieży” – w tym jawnych heretyków jak bergoglio czy Jan Paweł II, który w Asyżu zaprzeczył wyłączności Chrystusa jako Drogi do zbawienia. Jakże wymowny jest brak jakichkolwiek odniesień do Najświętszej Ofiary, stanu łaski uświęcającej czy obowiązku publicznego wyznawania wiary! To nie jest język katolicki – to język masońskiego humanitaryzmu.
Posoborowa ruina w służbie Antychrysta
Konsystorz Leona XIV stanowi kolejny krok w budowie globalnej religii antropocentrycznej. Jak przepowiedział Pius IX w Syllabusie błędów (1864), moderniści dążą do „pojednania się z liberalizmem” (pkt 80), co obecnie przybiera formę „synodalnego kościoła-wędrowca”. Wierni katolicy muszą odrzucić tę farsę i trwać przy niezmiennej Ofierze Mszy Świętej, jedynej gwarancji zachowania wiary. Jak ostrzegał św. Paweł: „Choćbyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1,8 Wlg).
Za artykułem:
Kard. Ryś: Papież pokazuje, że nie chce pełnić posługi Piotrowej w izolacji (ekai.pl)
Data artykułu: 09.01.2026







