Portal Gość Niedzielny relacjonuje wystąpienie uzurpatora watykańskiego Roberta Prevosta, występującego pod imieniem Leona XIV, skierowane do korpusu dyplomatycznego. Antypapież zaapelował o „natychmiastowe zawieszenie broni i dialog” w Ukrainie, wyraził zaniepokojenie sytuacją w Wenezueli po interwencji USA oraz wezwał do przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego. W przemówieniu pojawiły się też wątki obrony wolności słowa, rodziny i życia poczętego.
Naturalistyczna utopia wobec rzeczywistości grzechu pierworodnego
W wystąpieniu pretendenta do tronu Piotrowego uderza całkowite pominięcie regnum sociale Christi – społecznego panowania Chrystusa Króla jako jedynego źródła trwałego pokoju. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Tymczasem Leon XIV ogranicza się do de facto przyjęcia laickiej wizji stosunków międzynarodowych, gdzie Kościół pełni rolę zwykłego arbitra w sporach między narodami, a nie głosiciela nadprzyrodzonego porządku.
„Stolica Apostolska ponownie zdecydowanie podkreśla pilną potrzebę natrzymiowego zawieszenia broni oraz dialogu”
To zdanie demaskuje teologiczne bankructwo posoborowego establishmentu. Dialog z grzechem (bo każda wojna jest konsekwencją grzechu pierworodnego) zastępuje wezwanie do nawrócenia i pokuty. Św. Augustyn w De Civitate Dei wykazywał, że prawdziwy pokój płynie wyłącznie z łaski Chrystusa, nie zaś z porozumień dyplomatycznych. Apel o „szczere poszukiwanie dróg prowadzących do pokoju” przy jednoczesnym milczeniu o konieczności powrotu narodów do Wiary Katolickiej stanowi zdradę ewangelicznego nakazu głoszenia prawdy (Mt 28,19).
Dwupaństwowa herezja i relatywizacja Ziemi Świętej
Szokujące jest stanowisko antypapieża w sprawie Palestyny: „rozwiązanie dwupaństwowe pozostaje instytucjonalną perspektywą spełnienia uzasadnionych aspiracji obu narodów”. To jawne odrzucenie katolickiej doktryny o przywłaszczeniu Ziemi Świętej przez Kościół jako dziedzictwa Chrystusowego. Jak przypominał Benedykt XIV w liście apostolskim Inter praeteritos, Ziemia Święta jest własnością Kościoła iure divino, a nie przedmiotem przetargu między heretykami i schizmatykami.
Orwellowska nowomowa w służbie rewolucji
Najbardziej wymowny fragment przemówienia dotyczy języka: „rozwija się nowy język w stylu orwellowskim, który w dążeniu do coraz większej inkluzywności ostatecznie wyklucza tych, którzy nie podporządkowują się napędzającym go ideologiom”. Ironią jest, że sama sekta posoborowa od sześćdziesięciu lat stosuje tę samą metodę, zastępując katolickie pojęcia (transsubstancjacja, Ofiara Mszy Św., grzech śmiertelny) mglistymi określeniami („uczta eucharystyczna”, „zgromadzenie liturgiczne”, „słabość ludzka”).
Aborcja i rodzina: półprawdy wobec całkowitej apostazji
Podczas gdy antypapież słusznie potępia „finansowanie mobilności transgranicznej w celu uzyskania dostępu do tak zwanego prawa do bezpiecznej aborcji”, pomija całkowite milczenie o współudziale struktur posoborowych w mordzie prenatalnym. Wystarczy przypomnieć, że „biskupi” niemieccy od lat finansują organizacje aborcyjne przez podatek kościelny, zaś bergoglio w adhortacji Amoris Laetitia dopuścił komunię dla rozwodników żyjących w nowych związkach – co pośrednio legitymizuje aborcję jako „mniejsze zło”.
Kult człowieka zamiast kultu Boga
Całe przemówienie Leona XIV wpisuje się w posoborowy paradygmat zastąpienia religii Objawionej religią człowieczą. Gdy Pius IX w Syllabus Errorum potępiał tezę, że „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” (pkt 55), dzisiejsi uzurpatorzy watykańscy czynią z tej herezji podstawę swojej „dyplomacji”.
Apel o „poszanowanie woli narodu wenezuelskiego” ignoruje zasadę św. Roberta Bellarmina, że „lud nie może nadać władzy, której sam nie posiada” (De Romano Pontifice). Wola narodu – oderwana od prawa Bożego – prowadzi do tyranii, czego przykładami są zarówno komunistyczna Wenezuela, jak i demokratyczne legalizowanie zbrodni aborcji czy sodomii.
Wojna i pokój bez Chrystusa Króla
Największą hipokryzją jest stwierdzenie: „pokój jest poszukiwany za pomocą broni jako warunek potwierdzenia własnej dominacji”. Tymczasem to właśnie posoborowie przez swoje milczenie o grzechu narodów i odrzucenie społecznego panowania Chrystusa doprowadziło do obecnego kryzysu. Jak nauczał św. Pius X: „Błądzą ci, którzy sądzą, że Bóg jest ojcem wszystkich ludzi w jednakowej mierze i że wszystkie religie są mniej lub bardziej doskonałym wyrazem tego ojcostwa” (encyklika Editae saepe).
Dopóki „Stolica Apostolska” nie wezwie narodów do publicznego pokajania się, zadośćuczynienia za grzechy i uznania Chrystusa Królem Polski, Ukrainy, Rosji i wszystkich narodów – jej apele o pokój pozostaną jedynie humanitarnym teatrem, służącym umacnianiu nowego porządku świata.
Za artykułem:
Leon XIV zaapelował o zawieszenie broni w Ukrainie i poszanowanie praw narodu Wenezueli (gosc.pl)
Data artykułu: 09.01.2026







