Portal Opoka relacjonuje czwartkowe spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z byłym prezydentem Andrzejem Dudą, podczas którego obecny prezydent stwierdził, że „należy podjąć dyskusję nad zmianą konstytucji, która wyeliminuje jej wady”. Wypowiedź ta, pozbawiona jakiegokolwiek odniesienia do socialis regni Christi principatus (społecznego panowania Chrystusa Króla), stanowi kolejny przejaw totalnego bankructwa duchowego współczesnej klasy politycznej.
Konstytucyjny naturalizm jako wyraz apostazji państwowej
„Chodzi o przyszłość, o pewną klarowność zasadniczego aktu prawnego Rzeczypospolitej, który wyeliminuje już te wady, o których dzisiaj rozmawiamy z perspektywy kilku prezydentów”
Kompromitujące milczenie o najwyższym prawodawcy – Chrystusie Królu – demaskuje prawdziwe intencje tzw. reformatorów. Już Pius XI w encyklice Quas primas (1925) nauczał nieomylnie: „Nie przez co innego szczęśliwe państwo – a przez co innego człowiek, państwo bowiem nie jest czym innym, jak zgodnym zrzeszeniem ludzi”. Jakże odmienną wizję prezentują współcześni „strażnicy konstytucji”, którzy w swych rozważaniach pomijają fundamentalną zasadę: żadna ludzka ustawa nie może stać ponad prawem Bożym.
Andrzej Duda, powołując się na rzekomą „gwarancję ciągłości władzy”, popełnia klasyczny błąd naturalizmu politycznego, potępionego przez św. Piusa X w Syllabusie: „Współczesnego katolicyzmu nie da się pogodzić z prawdziwą wiedzą bez przekształcenia go w pewien chrystianizm bezdogmatyczny” (Lamentabili sane, pkt 65). Tymczasem prawowity strażnik porządku publicznego powinien przypominać słowa Apostoła: „Nie masz zwierzchności, która nie byłaby od Boga” (Rz 13,1 Wlg).
Demokracja jako bałwochwalczy substytut Królestwa Chrystusowego
Prezydent Nawrocki zapowiada: „Nowa konstytucja będzie próbą usystematyzowania tego, co dzieje się w Polsce”. To jawna deklaracja przyjęcia zasady cywilizacji śmierci, gdzie ludzka wola zastępuje Boże przykazania. Jak trafnie zauważył kard. Alfredo Ottaviani: „Demokracja bez Boga szybko przekształca się w otwartą lub zakamuflowaną tyranię”.
Współczesne elity, całkowicie oderwane od katolickiej nauki społecznej, propagują konstytucyjny veluti si Deus non daretur (jak gdyby Boga nie było). Tymczasem już Leon XIII w Immortale Dei (1885) przypominał: „Państwo winno być oddane Bogu najwyższemu i najprawdziwszemu przez publiczne wyznawanie religii”. Żadna „klarowność aktu prawnego” nie zastąpi publicznego uznania królewskiej godności Zbawiciela – jedynego źródła prawowitej władzy.
Milczenie neo-kościelnych hierarchów jako współudział w zdradzie
Najbardziej porażającym aspektem całej dyskusji jest całkowita bierność struktury posoborowej, która – zgodnie z modernistyczną agendą – zredukowała religię do sfery prywatnych dewocji. Gdzie są głosy „biskupów”, domagających się zapisania w preambule nowej konstytucji „poddaństwa Narodów pod słodkie jarzmo Chrystusa Króla” (Quas primas)?
Milczenie to potwierdza tylko diagnozę św. Piusa X z encykliki Pascendi: „Moderniści starają się jak najbardziej oddzielić sprawy ludzkie od spraw Bożych, co jest najwyższym stopniem herezji”. W obliczu jawnej apostazji państwowej, pseudo-duchowni ograniczają się do pustych frazesów o „wartościach”, całkowicie porzucając obowiązek publicznego głoszenia społecznego panowania Chrystusa.
Quo vadis, Polonia? Powrót do zasad czy dalsza apostazja?
Gdy prezydenci dyskutują o „wadach konstytucji”, a posoborowi „hierarchowie” milczą, naród polski staje przed fundamentalnym wyborem: kontynuować bałwochwalczy kult demokracji czy powrócić do zasad Świętej Wiary Katolickiej. Pius XI przypominał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw, zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą” (Quas primas).
Jakakolwiek konstytucyjna reforma, która nie rozpocznie się od uroczystego aktu „Poświęcenia Polski Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi” – dokonanego przez ważnych kapłanów w łączności z przedsoborowym Magisterium – będzie jedynie kolejnym krokiem w kierunku całkowitej destrukcji resztek cywilizacji chrześcijańskiej.
„Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie, Czcigodni Bracia, aby w dniu oznaczonym przed tą doroczną uroczystością wygłoszono w każdej parafii kazania do ludu, w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta, wezwano, by tak życie urządził i ułożył, iżby ono odpowiadało życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla”
(Quas primas).
Za artykułem:
Prezydent Nawrocki: trzeba podjąć dyskusję nad zmianą konstytucji, która wyeliminuje jej wady (opoka.org.pl)
Data artykułu: 09.01.2026







