Portal LifeSiteNews (8 stycznia 2026) relacjonuje sprawę Melindy Spencer z Kentucky, która po zażyciu „leków poronnych” zabiła własne dziecko, po czym zakopała jego zwłoki w ogrodzie. Choć władze początkowo oskarżyły ją o „zabójstwo płodu”, sąd oddalił ten zarzut, powołując się na stanowe prawo wykluczające odpowiedzialność karną matki za śmierć dziecka przed narodzeniem. Spencer pozostaje oskarżona jedynie o „znieważenie zwłok” i „niszczenie dowodów”. Prokurator Miranda King – określająca się mianem „pro-life” – uznała, że jej ręce są związane literą prawa.
Naturalistyczne wypaczenie prawa karnego
Kentucka ustawa o „zabójstwie płodu” zawiera klauzulę wyłączającą odpowiedzialność matki, co jest jawnym zaprzeczeniem prawa naturalnego. Jak nauczał Pius XII w przemówieniu do prawników katolickich (13 listopada 1949): „Życie ludzkie, od chwili poczęcia aż do ostatniego tchnienia, nie może być poddane woli ludzi, ani pojedynczych, ani zbiorowych”. Tymczasem współczesne prawodawstwo – nawet w stanach rzekomo „pro-life” – sankcjonuje depersonalizację dziecka poczętego, traktując je jak własność matki.
„I sought this job with the intention of being a pro-life prosecutor but must do so within the boundaries allowed by the Kentucky State law”
To zdanie prokurator King demaskuje bankructwo tzw. „pro-life movement”, który akceptuje kompromis z cywilizacją śmierci. Jak zauważył św. Pius X w encyklice Pascendi: „Moderniści (…) chcą, by Kościół ustępował i naginał się do świeckich pojęć” (nr 3). Brak moralnego absolutyzmu w obronie życia to owoc infiltracji liberalnej mentalności nawet wśród nominalnych obrońców życia.
Aborcjonistyczna retoryka jako objaw apostazji
Artykuł LifeSiteNews bezkrytycznie powtarza język środowisk aborcyjnych, określając dziecko jako „pregnancy” (ciąża) i „fetus” (płód), co stanowi przyjęcie antykatolickiej narracji. Już w 1917 r. Kodeks Prawa Kanonicznego w kanonie 2350 §1 stanowił: „Prowokujący przerwanie ciąży, jak również matka dokonująca tego, podlegają ekskomunice”. Tymczasem dzisiejsi „obrońcy życia” powtarzają błąd, za który Pius XI w encyklice Casti connubii potępiał władze państwowe: „Niektórzy nadużywają władzy państwowej i głoszą, że państwo może przyznać kobietom prawo zabijania własnych dzieci” (pkt 65).
Szokujące jest też występowanie w tekście głosu aktywistki aborcyjnej Colleen Luckett, która oskarża władze o „prześladowanie kobiet”. To typowy przejaw rewolucji antychrześcijańskiej, o której św. Pius X pisał: „Nieprzyjaciele Kościoła (…) podszywają się pod obrońców ludu, by łatwiej nim przewodzić” (List apostolski Notre charge apostolique).
Farmakologiczna aborcja jako narzędzie masowej zagłady
Przypadek Spencer ujawnia kolejne oblicze kulturowego samobójstwa Zachodu. Aborcja farmakologiczna – dystrybuowana pocztą – omija wszelkie prawne ograniczenia, zamieniając domy w „polowe kliniki śmierci”. Dane o 392 715 aborcjach w sieci Planned Parenthood w 2024 r. potwierdzają diagnozę Piusa XII: „Epoka nasza stała się bardziej niż kiedykolwiek epoką najstraszliwszego ze wszystkich samobójstw – systematycznego wymierzania sobie śmierci” (Przemówienie do położników, 29 października 1951).
Rzekomo „pro-life” politycy, jak Donald Trump czy Robert F. Kennedy Jr., ograniczają się do pozorowanych działań, nie rozwiązując kluczowego problemu dystrybucji pigułek aborcyjnych. To potwierdza słowa Leona XIII: „Panowanie Boga nie uznane – nie ma nadziei na trwały pokój narodów” (encyklika Tametsi futura, 1900).
Teologiczny obowiązek karania zbrodniarzy
Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. w kanonie 2350 §2 stanowił: „Jeśli dziecko zostaje zabite podczas aborcji, matka podlega karom przewidzianym za zabójstwo”. Tymczasem współczesne „pro-life movement” – poddając się liberalnej narracji o „kobietach-ofiarach” – zdradza podstawy sprawiedliwości. Św. Augustyn w Państwie Bożym (I, 21) przypomina: „Kto nie karze zła, ten je aprobuje”.
Oddalenie zarzutu zabójstwa na rzecz ścigania „znieważenia zwłok” to perwersja porządku moralnego. Jak nauczał Pius XI w Casti connubii: „Najświętsze prawo życia i śmierci przysługuje jedynie Bogu” (pkt 64). Brak surowej kary dla Spencer stanowi milczące przyzwolenie na powtarzanie zbrodni – co już zapowiada „Abortionfluencer Files”, domagając się całkowitej bezkarności.
Duchowa zapaść jako źródło kryzysu
Cała sprawa demaskuje bankructwo cywilizacji odrzucającej Chrystusa Króla. Gdy w 1925 r. Pius XI ustanawiał święto Chrystusa Króla, przestrzegał: „Narody odrzuciły słodkie jarzmo Chrystusa, dlatego cierpią pod nieznośnym ciężarem swoich namiętności” (encyklika Quas Primas). Kentucky – podobnie jak cała Ameryka – płaci dziś krwią dzieci cenę za odrzucenie „niezmiennej Tradycji” i akceptację modernistycznej rewolucji.
Jedynym ratunkiem pozostaje powrót do nieprzedawnionych zasad katolickich: pełnego zakazu aborcji pod karą śmierci (Katechizm Trydencki, X, 6), publicznego pokuty dla sprawców (kanon 2350 KPK 1917) oraz społecznego panowania Chrystusa (encyklika Quas Primas). Bez tego – jak przepowiadał Pius IX w Syllabusie – „pokój będzie tylko mrzonką, a wolność – buntem” (pkt 77).
Za artykułem:
Homicide charge dropped against Kentucky woman who aborted, buried son in backyard (lifesitenews.com)
Data artykułu: 08.01.2026







