„Dobro prywatne, jeśli nie jest podporządkowane dobru powszechnemu lub ogólnemu, jest bogactwem kradzionym” – ostrzegał św. Bazyli Wielki. W świetle tej zasady deklaracja Donalda Trumpa o zakazie skupowania domów jednorodzinnych przez instytucjonalnych inwestorów zasługuje na wnikliwą ocenę z perspektywy katolickiej nauki społecznej. Portal LifeSiteNews (8 stycznia 2026) relacjonuje zapowiedź byłego prezydenta USA:
„To z tego powodu, i wielu innych, natychmiast podejmuję kroki, by zakazać dużym inwestorom instytucjonalnym kupowania kolejnych domów jednorodzinnych […] Ludzie mieszkają w domach, nie korporacje”.
Prawo rodziny do własności vs. kapitalistyczny moloch
Nie ulega wątpliwości, że praktyki koncernów takich jak Blackstone czy Invitation Homes stanowią jawną sprzeczność z katolicką doktryną własności. Już Leon XIII w encyklice Rerum Novarum (1891) nauczał:
„Każdy człowiek ma z natury prawo posiadać własność prywatną […] Państwo winno popierać prywatną własność, strzec prawa dziedziczenia, pomagać rodzinom w nabywaniu domostw” (RN 35).
Tymczasem 450 tys. domów przejętych przez fundusze inwestycyjne (dane Government Accountability Office, 2024) przekreśla realizację tego prawa, szczególnie dla młodych małżeństw. Ks. prof. Wilhelm Schmidt w dziele Eigentum nach dem heiligen Thomas von Aquin (1919) precyzował: „Nieograniczone prawo do akumulacji dóbr materialnych stoi w sprzeczności z ich przeznaczeniem społecznym”.
Pułapka „rozwiązań rynkowych”
Choć Trump słusznie diagnozuje problem, jego zapowiedź pozostaje jedynie łagodzeniem skutków systemu, który sam współtworzył. Wystąpienie w Davos przed globalistycznym Światowym Forum Ekonomicznym odsłania hipokryzję:
„Omówię ten temat, w tym dalsze propozycje w zakresie mieszkalnictwa i przystępności cenowej, podczas mojego przemówienia w Davos za dwa tygodnie”.
Jak zauważył Pius XI w Quadragesimo Anno (1931):
„Nie można jednocześnie służyć dwóm panom – chciwości i sprawiedliwości społecznej” (QA 42).
Proponowany zakaz to w istocie „płaszcz krótki, który nie przykrywa podwójnej nędzy” – nie uderza w źródła kryzysu: lichwiarski system bankowy (potępiony przez Benedykta XIV w Vix Pervenit, 1745) i oderwanie ekonomii od moralności.
Katolicka alternatywa: społeczne panowanie Chrystusa Króla
Rozwiązanie problemu mieszkaniowego wymaga radykalnego powrotu do zasad wyłożonych w encyklice Piusa XI Quas Primas (1925):
„Państwa winny uznać panowanie Chrystusa, gdyż bez tego nie mogą osiągnąć trwałego pokoju” (QP 1).
W praktyce oznacza to:
- Zakaz lichwy i spekulacji nieruchomościami (Katechizm Rzymski, rozdział o VII przykazaniu)
- Przywileje podatkowe dla rodzin posiadających potomstwo (na wzór średniowiecznego ius trium liberorum)
- Przywracanie prawa ceł ochronnych przeciwko globalnemu kapitałowi („państwo nie może obejść się bez Boga” – Pius IX, Quanta Cura, 1864)
Jak ostrzegł św. Jan Chryzostom: „Bogacz nie jest właścicielem swych dóbr, lecz zarządcą dóbr ubogich” (Homilia na Ewangelię Mateusza). Dopóki ekonomia nie uzna tej zasady, każda „reforma” pozostanie jedynie przetasowaniem kart w grze prowadzącej do zniewolenia.
Za artykułem:
Trump says he will ban large institutional investors from buying single-family homes (lifesitenews.com)
Data artykułu: 08.01.2026







