Portal Opoka relacjonuje wyniki sondażu dotyczącego postaw Polaków wobec Unii Europejskiej i waluty euro. Z badania wynika, że 70% respondentów odrzuca przyjęcie euro, podczas gdy 69% sprzeciwia się opuszczeniu struktur unijnych. Autorzy wskazują na znaczący wzrost eurosceptycyzmu w ostatnich latach, przywołując równoległe badania „Gazety Wyborczej” i „Rzeczpospolitej”. Artykuł pomija jednak fundamentalny wymiar tej debaty – całkowite zerwanie z katolicką nauką społeczną.
Naturalistyczne zawężenie perspektywy
„Respondentom zadano pytanie, czy Polska powinna wyjść z Unii Europejskiej” – donosi portal, nie kwestionując samej metodologii badania. Brakuje tu pytania o zgodność unijnego prawodawstwa z prawem naturalnym i porządkiem nadprzyrodzonym. Jak stwierdza Pius XI w Quas primas: „Państwa nie mogą odmawiać publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi, jeśli pragną nienaruszonej powagi utrzymać i przyczynić się do pomnożenia szczęścia swej ojczyzny”. Tymczasem dyskusja sprowadzona zostaje do poziomu technokratycznych rozważań o walucie, całkowicie pomijając wymiar religijny wspólnoty narodów.
Ekonomiczny redukcjonizm
„Ponad 60 proc. ankietowanych nie chce, by Polska w ciągu 10 lat przyjmowała unijną walutę”
Ten fragment ujawnia materialistyczne przesłanie całego tekstu. Gdy św. Pius X w Lamentabili sane potępiał błąd redukowania religii do „naturalnego odruchu”, współczesny dyskurs posoborowy idzie o krok dalej – sprowadzając życie narodów do kalkulacji ekonomicznych. Brak nawet wzmianki o moralnej ocenie mechanizmów finansowych promujących kulturę śmierci (finansowanie aborcji przez fundusze unijne) czy relatywizm religijny (art. 2 Traktatu Lizbońskiego).
Milczenie o królewskim prawie Chrystusa
Najcięższym zarzutem wobec prezentowanego materiału jest jego całkowita a-teologiczność. W miejsce nauki o społecznej władzy Chrystusa Króla, autorzy serwują wyłącznie świecką analizę sondaży. Tymczasem już w 1864 r. Pius IX w Syllabus errorum potępił tezę, jakoby „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” (pkt 55). Artykuł nie wspomina, że jakakolwiek forma współpracy międzynarodowej musi być podporządkowana Regnum Christi, o czym jednoznacznie nauczał Pius XI: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – zarówno jednostki, jak i rodziny, jak i państwa”.
Symptom głębszej apostazji
Wzrost eurosceptycyzmu wśród Polaków stanowi jedynie powierzchowny przejaw głębszego kryzysu – odrzucenia nadprzyrodzonej wizji ładu społecznego. Gdy naród przestaje widzieć w Chrystusie fundament prawowitej władzy, jego sprzeciw wobec instytucji międzynarodowych staje się jedynie „buntem tyranów przeciw Królowi” (Ps 2,2 Wlg). Brakuje tu jednak katolickiego przewodnictwa – hierarchowie neo-kościoła, zamiast głosić integralne panowanie Chrystusa, zajmują stanowisko „neutralności światopoglądowej”, potępionej przez św. Piusa X jako forma praktycznego ateizmu.
Fałszywa alternatywa
Przedstawiona w artykule dychotomia („Euro? Nigdy w życiu. Polexit? Też nie”) odsłania intelektualną bankructwo współczesnej debaty. Katolik nie może uznawać żadnej formy cywilizacji śmierci za „mniejsze zło”. Jak nauczał Pius XII: „Nawet gdyby katastrofy nie dały się uniknąć, ci, którzy władzę sprawują, nie mają prawa na nie pozwalać ani im ulegać”. Tymczasem zarówno unijny liberalizm, jak i świecki nacjonalizm pozostają w równym stopniu w sprzeczności z ius divinum, sankcjonując porządek oparty na odrzuceniu królewskiej godności Zbawiciela.
Za artykułem:
Euro? Nigdy w życiu. Polexit? Też nie, ale… (opoka.org.pl)
Data artykułu: 09.01.2026







