Portal Catholic News Agency relacjonuje 8 stycznia 2026 r. entuzjazm środowisk antykomunistycznych po zatrzymaniu przez wojska amerykańskie wenezuelskiego dyktatora Nicolása Maduro. Były nikaraguański dyplomata Arturo McFields stwierdził, że „wiatry nadziei wieją” dla Wenezueli, Nikaragui i Kuby, podczas gdy badaczka Martha Patricia Molina wezwała do zmiany prawa międzynarodowego umożliwiającego interwencje przeciwko „dyktaturom kryminalnym”.
Naturalistyczna utopia bez Chrystusa Króla
„Nie sposób nie dzielić radości narodu wenezuelskiego, nadziei na nowy dzień, chociaż jest to skomplikowane, ponieważ demokracja nie jest łatwa” – przekonuje McFields. Retoryka „nowego dnia” i powoływanie się na demokrację jako ultima ratio życia społecznego odsłania fundamentalne zerwanie z katolicką nauką o społecznym panowaniu Chrystusa Króla. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”.
„Podstawowe prawdy ewangeliczne zostały zredukowane do sentymentalnego hasła o „nadziei” pozbawionej teologicznej treści. Gdzie jest wezwanie do publicznego uznania Chrystusa jako Króla narodów? Gdzie nawrócenie jako warunek prawdziwej wolności?”
Bałwochwalczy kult „praw człowieka”
Badaczka Martha Patricia Molina domaga się rewizji prawa międzynarodowego, argumentując: „Kiedy ktoś potrzebuje pomocy, ponieważ jest w bezpośrednim niebezpieczeństwie, można wejść do domu bez zezwolenia, aby uratować osobę, która potrzebuje pomocy”. Ta utylitarna logika przemienia moralność w kalkulację skuteczności, całkowicie ignorującą nadprzyrodzony cel życia społecznego. Św. Pius X w Syllabusie potępił podobne błędy: „Państwo, jako będące źródłem i początkiem wszystkich praw, obdarzone jest pewnym prawem nie ograniczonym żadnymi granicami” (pkt 39).
Teologiczny bankructwo „demokracji”
Wypowiedź „biskupa” Silvia Báeza ujawnia typową dla posoborowego duchowieństwa redukcję wiary do moralizującego humanitaryzmu: „Tyrani udają odważnych i przedstawiają się jako wyniośli, potężni i agresywni, ale żyją w ciągłym zagrożeniu strachem”. Brakuje tu fundamentalnej prawdy: „Non est potestas nisi a Deo” (Nie ma władzy, która by nie pochodziła od Boga – Rz 13,1). Prawowita władza pochodzi z mandatu Bożego, a nie z „woli ludu” czy militarnej interwencji.
„Wszystkie reżimy autorytarne upadną” – przekonuje McFields, powołując się na upadek imperium rzymskiego i bloku komunistycznego. Ta czysto naturalistyczna wizja historii pomija Opatrzność Bożą jako jedynego dawcy zwycięstwa nad złem. Jak nauczał św. Paweł: „Bóg pokonał mądrość tego świata” (1 Kor 1,20).
Zdrada misji Kościoła
Cały artykuł jest wymownym świadectwem apostazji współczesnych struktur kościelnych od ich nadprzyrodzonej misji. Żadne z wypowiedzianych zdań nie wskazuje na konieczność nawrócenia narodów, przywrócenia katolickiego porządku społecznego czy kultu publicznego. „Biskup” Báez ogranicza się do ogólników: „Tylko Bogu należy się cześć”, ale już nie domaga się, by Nikaragua uznała Chrystusa za swego Króla.
„Quas Primas” Piusa XI stanowi niepodważalny dogmat: „Gdyby prywatnie i publicznie ludzie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa – wolność, porządek, uspokojenie, zgoda i pokój”. Tymczasem komentowany artykuł propaguje iluzję pokoju bez Króla, co stanowi herezję w świetle katolickiej doktryny.
Fałszywi prorocy „nowego świata”
Entuzjazm dla amerykańskiej interwencji wojskowej odsłania bałwochwalczą wiarę w mesjanizm polityczny. Martha Patricia Molina twierdzi: „Międzynarodowe prawo musi się zmienić i dostosować do rzeczywistości, aby umożliwić tego rodzaju interwencję”. To jawne odrzucenie nauki Leona XIII, który w Immortale Dei nauczał, że państwo istnieje „dla zachowania społeczności i dla dobra powszechnego” w harmonii z prawem Bożym.
Podsumowując, artykuł CNA jest typowym przejawem teologicznej zapaści posoborowego pseudo-kościoła. Brak odniesień do społecznego panowania Chrystusa, redukcja zbawienia do politycznej emancypacji i milczenie o konieczności nawrócenia narodów – oto duch antychrysta działający przez „duchownych”, którzy zapomnieli, że „nie ma pod niebem innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12).
Za artykułem:
After Maduro’s capture, there’s hope for Venezuela, Nicaragua, and Cuba, leader says (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 08.01.2026







