Portal Catholic News Agency (10 stycznia 2026) relacjonuje serię wydarzeń rzekomo katolickich: wezwanie kustosza Ziemi Świętej do pielgrzymowania, nominację „biskupa” Ballarat, apele ONZ w sprawie Gazy, „mszę” szwajcarskiego „biskupa” za ofiary pożaru, prześladowania chrześcijan w Indiach oraz orędzie „kardynała” z Etiopii. W całym tekście milczenie o prawdziwym Kościele i jego misji zbawczej woła o pomstę do nieba.
Fałszywa pobożność w służbie globalizmu
„Fear is not overcome with words; it is overcome with witness. Seeing Christians from all over the world come to the Holy Land […] generates hope and strengthens the reason for coming here — not to see a museum but to encounter a living Church” — mówi „kustosz” Francesco Ielpo.
Te pozornie pobożne słowa ukrywają zdradę misji Kościoła. Gdzież jest wezwanie do nawrócenia Żydów i mahometan? Gdzie przypomnienie, że Ziemia Święta pozostaje pod okupacją antychrześcijańskich reżimów? Pielgrzymka bez głoszenia Extra Ecclesiam nulla salus to jedynie turystyka religijna. Już Pius XI w Quas Primas nauczał: „Władza Naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi […] Niech więc nie odmawiają […] posłuszeństwa królującemu Chrystusowi” (1925). Tymczasem „kustosz” redukuje sacrum do generatora przychodów dla lokalnej sekty posoborowej.
Nominacje w kościele antychrysta
Doniesienie o nominacji „ks. Freemana” na „biskupa Ballarat” demaskuje systemowy upadek sukcesji apostolskiej. Nowa „święcenia” od 1968 r. są nieważne (Lamentabili sane exitu, 1907). „Abp Costelloe” zachwyca się „doświadczeniem i darami” nominata — cóż znaczą te puste frazesy wobec wymogu doctrina integra et mores sancti? Kiedyś Leon XIII w Satis cognitum (1896) podkreślał: „Kościół jest w swoich zasadach takim, jakim Chrystus go chciał: czyli jednością we wszystkich”. Dziś mamy jedynie korporację religijną rozdającą stanowiska.
ONZ jako nowy ewangelizator
UN Secretary-General Antonio Guterres called on Israel to end a ban on humanitarian agencies […] Caritas Internationalis and Caritas Jerusalem.
Jakże wymowny jest ten mariaż „katolickich” organizacji z masońską strukturą ONZ! Już Pius IX w Syllabus errorum potępił błąd: „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (1864). Tymczasem „Caritas” — zinfiltrowana przez modernizm — służy globalistycznej agendzie pod płaszczykiem miłosierdzia. Prawdziwa caritas wymagałaby potępienia syjonizmu i islamskiego terroryzmu, nie zaś kolaboracji z wrogami Krzyża.
Epifania krwi w Aleppo
Opis prześladowań w Aleppo demaskuje konsekwencje porzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla. Gdy w 1925 r. Pius XI ustanawiał święto Chrystusa Króla, przestrzegał: „Odrzucenie zasad chrześcijańskich […] wprowadziło zamęt w stosunkach między narodami”. Dziś „kościoły-asyle” dla uchodźców to karykatura civitas Dei. Prawdziwy Kościół nie byłby przytuliskiem, ale głosił: „Poddajcie się pod jarzmo Chrystusa” — jedyne lekarstwo na wojny.
Perspektywa wieczności zagubiona
„Kardynał Souraphiel” z Etiopii bredzi o „Bogu stającym się chlebem dla ludzkości”, całkowicie ignorując warunki ważnej Komunii Świętej. Gdzie napomnienie, że 99% współczesnych „katolików” przyjmuje Ciało Pańskie w stanie grzechu śmiertelnego? Gdzie wezwanie do pokuty? To jedynie puste socjologiczne gadanie — dokładnie jak przestrzegał św. Pius X w Pascendi przed modernistami, którzy „mieszają prawdę z fałszem, by łatwiej oszukiwać” (1907).
Artykuł Catholic News Agency to kwintesencja posoborowej apostazji: religia bez Krzyża, wiara bez dogmatów, miłosierdzie bez sprawiedliwości. Jakże aktualne pozostają słowa Piusa IX: „Kościół jest wrogiem postępu nauk przyrodniczych i teologicznych” — gdyż postęp ten wiedzie prosto do otchłani.
Za artykułem:
‘Come back to the Holy Land’: Custos calls pilgrims to visit land of Jesus (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 10.01.2026







