Portal eKAI (9 stycznia 2026) bezkrytycznie powiela wypowiedź Gerarda Ludwiga Müllera, byłego prefekta zdegenerowanej Kongregacji Nauki Wiary, który domaga się „modyfikacji prac” tak zwanego Kolegium Kardynałów. Ten przedstawiciel antykościelnej sekty posoborowej snuje wizję „bardziej dynamicznej formy” konsystorzy, wzorowanej na skandalicznych procedurach pseudo-synodu. W całym tekście brak najmniejszej wzmianki o konieczności powrotu do niezmiennej doktryny katolickiej, za to roi się od modernistycznych frazesów o „nowej ewangelizacji” i „jedności” oderwanej od Chrystusa Króla.
„Kolegium Kardynałów ponownie pełni swoją pierwotną rolę jako reprezentacja Kościoła rzymskiego”
To zdanie obnaża całkowitą ignorancję teologiczną mówcy. Primaria Sedes a nemine iudicatur (Pierwsza Stolica nie podlega niczyjemu osądowi) – głosi niezmienna zasada prawa kanonicznego (CIC 1917, kan. 1556). Tymczasem pseudo-kardynałowie po 1958 roku to w większości heretycy nominowani przez antypapieży, co czyni całe ich kolegium zbędnym teatrem bez żadnej legitymacji doktrynalnej. Jak zauważył św. Robert Bellarmin: „Heretycki papież przestaje być papieżem i członkiem Kościoła ipso facto” (De Romano Pontifice, II, 30). Skoro zaś „Leon XIV” jest kolejnym uzurpatorem w linii od Jana XXIII, jego nominaci nie mogą rościć sobie prawa do reprezentowania Kościoła Rzymskiego.
Synodalna herezja jako wzór apostazji
Propozycja Müllera, by prace pseudo-kolegium wzorować na „ostatnim synodzie”, stanowi jawne przyzwolenie na demolowanie hierarchicznej konstytucji Kościoła. Synod w tradycji katolickiej był zawsze zgromadzeniem biskupów pod przewodnictwem prawowitego papieża – nie zaś awangardą rewolucji jak struktury posoborowe. Już Pius VI w konstytucji Auctorem fidei (1794) potępił „zgromadzenia narodowe” jako „śmiertelną zarazę”, zaś św. Pius X w Lamentabili Sane (1907) ekskomunikował twierdzenie, że „Kościół podlega ciągłej ewolucji” (propozycja 54).
Niemiecki modernista posuwa się do bluźnierczego porównania Kościoła do „organizacji pozarządowej”, co jest karykaturą nauki Soboru Watykańskiego I: „Kościół jest nadprzyrodzonym ciałem mistycznym Chrystusa, społeczeństwem wyposażonym w hierarchiczne organy” (Konst. Pastor Aeternus). Tymczasem cała retoryka o „konkretnym życiu” i „chaosie spowodowanym ludzką zarozumiałością” pomija sedno problemu: odrzucenie społecznego panowania Chrystusa Króla. Jak nauczał Pius XI w Quas Primas (1925): „Państwa nie mogą odmawiać publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi, jeśli pragną utrzymać nienaruszoną swą władzę”.
Nowa ewangelizacja – stary błąd naturalizmu
„większość była przekonana o pilnej potrzebie nowej ewangelizacji”
To zdanie zdradza istotę apostazji posoborowej. „Nowa ewangelizacja” to kodowe określenie dla porzucenia nadprzyrodzonego celu Kościoła na rzecz socjotechniki i psychologii tłumów. Już w Syllabusie błędów Pius IX potępił tezę, że „Kościół powinien dostosować się do postępu” (propozycja 80), zaś św. Pius X w Pascendi Dominici Gregis (1907) demaskował modernizm jako „syntezę wszystkich herezji”, gdzie wiara sprowadzana jest do „uczucia religijnego”.
Gdy Müller mówi o „wyjściu z kryzysu ludzkości”, celowo pomija, że jedyną drogą jest publiczne uznanie królewskiej władzy Chrystusa i podporządkowanie mu wszystkich prawodawstw. W zamian proponuje humanistyczny slogan o „sakramencie zbawienia świata” – pozbawiony treści dogmatycznej. Jak przypomina kanon 1325 §1 Kodeksu z 1917 r.: „Wiara katolicka to cnota nadprzyrodzona, przez którą przy pomocy łaski Bożej wierzymy w to, co Bóg objawił i przez Kościół do wierzenia podaje”. Żadne „dynamiczne formy” nie zastąpią tego depozytu.
Teatr uzurpacji zamiast nawrócenia
Propozycje modyfikacji „trybu prac” to jedynie kosmetyka na trupie sekty posoborowej. Jak wykazał św. Robert Bellarmin, prawowite kolegium kardynalskie musi składać się z katolickich biskupów wyznających integralną wiarę – podczas gdy obecni „kardynałowie” wspierają herezje ekumenizmu, wolności religijnej i kolegialności potępione w Mortalium Animos Piusa XI i Quanta Cura Piusa IX.
Zamiast marnować czas na reformowanie struktur antychrystusowych, Müller powinien publicznie wyznać wiarę trydencką i poddać się jurysdykcji prawowitych pasterzy – biskupów katolickich trwających w sukcesji apostolskiej poza strukturami sekty watykańskiej. Jak ostrzegał Pius XII w Sacramentum Ordinis (1947), święcenia udzielane z pominięciem ważnej materii i formy są nieważne – co dotyczy większości „biskupów” po 1968 roku.
Na koniec warto przypomnieć słowa Chrystusa Króla: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się” (J 18, 36 Wlg). Walka toczy się nie o „bardziej efektywne gremium doradcze”, lecz o uznanie absolutnego panowania Chrystusa nad osobami i narodami. Każda zaś „reforma” pomijająca ten cel jest tylko kolejnym aktem zdrady.
Za artykułem:
watykan Kard. Müller proponuje modyfikację trybu prac Kolegium Kardynałów (ekai.pl)
Data artykułu: 10.01.2026







