Portal Opoka.org.pl prezentuje rozważanie ks. Nikosa Skurasa pod tytułem Iść za Chrystusem, opublikowane 11 stycznia 2026 roku. Autor, powołując się na fragmenty biblijne dotyczące Samuela i Jezusa, konstruuje pozornie pobożną narrację, która w istocie stanowi klasyczny przykład modernistycznej deformacji duchowości katolickiej.
„Samuela wołał Pan. On biegł do Helego. Ja zawołany przez Pana do kapłaństwa biegałem uparcie do ludzi, uznając ich za źródło Słowa Bożego.”
Już w tym wstępie ujawnia się fundamentalny błąd antropocentryczny. Kapłaństwo nie jest „zawołaniem przez Pana” w subiektywnym, indywidualistycznym rozumieniu, lecz sakramentalnym charakterem otrzymanym na mocy władzy udzielonej przez prawowitego biskupa w łączności z nieprzerwaną sukcesją apostolską. Co więcej, stwierdzenie o „uznawaniu ludzi za źródło Słowa Bożego” to czyste bluźnierstwo – fons et origo Objawienia jest wyłącznie Bóg, jak naucza Sobór Trydencki: „Deus, totius revelationis principium et finis” (Sessio IV, Decr. I).
Naturalizm w interpretacji Pisma Świętego
Ks. Skuras komentuje scenę z Ewangelii:
„Jezusowa wizyta w synagodze w Kafarnaum przypomina pobyt w synagodze nazaretańskiej. Tam do swoich ziomków, którzy Jezusa z Nazaretu, syna Józefa, doskonale znali, powiedział twarde słowa.”
Tymczasem katolicka hermeneutyka biblijna, ustalona przez Leona XIII w encyklice Providentissimus Deus, wyraźnie zabrania redukowania Chrystusa do poziomu „syna Józefa”. To heretyckie przeinaczenie pomija boską naturę Zbawiciela, o której mówi nieomylnie Sobór Chalcedoński: „Unum eundemque Christum Filium Dominum unigenitum in duabus naturis inconfuse, immutabiliter, indivise, inseparabiliter agnoscendum” (Actio V).
Relatywizacja posłuszeństwa wobec Magisterium
Najgroźniejszy aspekt artykułu ujawnia się w tezie:
„Ten, kto chce, aby Pan «nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię», musi przejść próbę. Stanąć po stronie Słowa Bożego, ryzykując bycie odrzuconym przez ludzi.”
To jawne podważanie autorytetu Kościoła jako strażnika Depozytu Wiary. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice wykazuje, że żadna „próba” nie usprawiedliwia sprzeciwu wobec nauczania Magisterium, gdyż „Ecclesia est columna et firmamentum veritatis” (1 Tm 3,15). Tymczasem ks. Skuras konstruuje fałszywą dychotomię między „Słowem Bożym” a posłuszeństwem hierarchii, co stanowi typową metodę modernistów opisanych przez św. Piusa X w Lamentabili Sane (propozycja potępiona nr 6).
Kult jednostkowej „misji” zamiast życia sakramentalnego
Cały artykuł przesiąknięty jest indywidualistyczną duchowością oderwaną od obiektywnych środków łaski. Brak jakiegokolwiek odniesienia do:
- Mszy Świętej jako Ofiary przebłagalnej
- Rolą sakramentów w życiu duchowym
- Posłuszeństwa nieomylnemu Magisterium
- Cnoty pokuty i umartwienia
Zamiast tego autor proponuje mgliste „odejście na miejsce pustynne” wzorowane na modernistycznej interpretacji osoby Chrystusa. To ewidentne naruszenie zasady „extra Ecclesiam nulla salus” potwierdzonej przez Piusa IX w Syllabus Errorum (propozycja potępiona nr 17).
Ekumeniczna deformacja chrystologii
Szczególnie obraźliwe jest końcowe wezwanie:
„Nawet jeśli dziś masz strach, by iść za Chrystusem, to On jest tym, który idzie na Golgotę dla ciebie. On jedyny wypełnił Słowo Boże – Miłość.”
To czysto protestancka teologia solus Christus, odrzucająca konieczność Kościoła jako mistycznego Ciała Chrystusa. Jak nauczał Pius XII w Mystici Corporis: „Non incurrere debet catholicus in eum errorem quo tanti habentur mystici illi motus qui extra Ecclesiam existunt” (n. 102). Prawdziwe naśladowanie Chrystusa jest możliwe wyłącznie poprzez życie w łasce uświęcającej, uczestnictwo w sakramentach i pełną komunię z jedynym prawdziwym Kościołem Katolickim.
„Czy odpowiesz jak Jego Matka – amen?”
To bluźniercze porównanie ludzkiej odpowiedzi na łaskę z Fiat Najświętszej Maryi Panny całkowicie pomija jej wyjątkową rolę jako Theotokos i Niepokalanie Poczętej. Zuchwałość ta łamie kanon Soboru Efeskiego i stanowi kolejny dowód na całkowite zerwanie z katolicką mariologią.
Przedstawiona „duchowość” to duchowa trucizna – mieszanina protestanckiego subiektywizmu, modernizmu i psychologizmu, całkowicie obca duchowi Tradycji. Katolik winien odrzucić takie nauki, trzymając się niezmiennego depozytu wiary strzeżonego przez prawowitych pasterzy w łączności z odwiecznym Magisterium Kościoła.
Za artykułem:
Iść za Chrystusem (opoka.org.pl)
Data artykułu: 11.01.2026







