Portał „Gość Niedzielny” (11 stycznia 2026) relacjonuje sobotnie naloty amerykańsko-jordańskie na pozycje tzw. Państwa Islamskiego w Syrii, przedstawiając je jako „kontynuację operacji odwetowej Hawkeye Strike”. Według informacji agencji Reutera i AFP, atak przeprowadzono w odpowiedzi na śmierć dwóch żołnierzy USA i cywilnego tłumacza w Palmyrze 13 grudnia 2025 r. CENTCOM grozi: „jeśli skrzywdzisz naszych żołnierzy, znajdziemy cię i zabijemy w dowolnym miejscu na świecie”, podczas gdy jordańskie dowództwo deklaruje „zneutralizowanie potencjału terrorystów”. Artykuł przemilcza katastrofalną sytuację 150 tysięcy cywilów uciekających przed walkami w Aleppo, ograniczając się do suchego komunikatu o „nasilających się walkach”.
Naturalistyczna redukcja sprawiedliwości do prawa pięści
Opisywana operacja „Hawkeye Strike” stanowi klasyczny przykład bałwochwalczego kultu zemsty, sprzecznego z fundamentalnymi zasadami katolickiej etyki wojennej. CENTCOM otwarcie głosi doktrynę lex talionis (prawo odwetu), podczas gdy Kościół katolicki naucza: „Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy” (Kpł 19,18 Wlg). Św. Augustyn w Państwie Bożym (XIX,7) precyzuje: „Pokój jest celem wojny. Każdy człowiek, nawet prowadzący wojnę, pragnie pokoju” – podczas gdy amerykańska retoryka koncentruje się na zabijaniu „w dowolnym miejscu świata”, bez żadnej wzmianki o przywróceniu ładu moralnego czy ochronie ludności cywilnej.
Grzęznąc w błędnym kole przemocy bez światła Ewangelii
Kompletny brak odniesień do nadprzyrodzonego wymiaru konfliktu demaskuje czysto naturalistyczne podejście autorów. Artykuł sprowadza dramat Syrii do poziomu starcia geopolitycznych interesów USA, Jordanii i Turcji, całkowicie ignorując źródło zła: odrzucenie społecznego panowania Chrystusa Króla. Pius XI w encyklice Quas primas (1925) naucza niezmiennie: „Nie będzie podstaw do trwałego pokoju, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Tymczasem zarówno Państwo Islamskie, jak i interweniujące mocarstwa gardzą prawem Bożym, produkując jedynie nowe pokolenia mścicieli.
Ewidentne naruszenie zasad wojny sprawiedliwej
Operacja powietrzna narusza minimum wymogów bellum iustum (wojna sprawiedliwa) przez:
- Brak proporcjonalności – 35 celów zbombardowanych za śmierć trzech osób
- Nieuwzględnienie skutków ubocznych – milczenie o 150 tys. uchodźców z Aleppo
- Dominację motywu zemsty nad przywróceniem ładu moralnego
Św. Tomasz z Akwinu w Summa theologiae (II-II, q.40 a.1) podkreśla, że „zamiarem napastującym powinien być pokój i unikanie zła”, podczas gdy CENTCOM otwarcie głosi krwawą zemstę jako cel sam w sobie.
Duchowa ślepota na rzeczywiste rozwiązanie
Artykuł nie wspomina nawet marginalnie o jedynym lekarstwie na kryzys bliskowschodni: nawróceniu narodów na katolicyzm i ustanowieniu prawa Bożego. Pius IX w Syllabusie błędów (1864) potępia błąd nr 15: „Każdy człowiek jest wolny w przyjęciu i wyznawaniu tej religii, którą uzna za prawdziwą”, podczas gdy prawdziwy pokój może zapanować jedynie pod berłem Chrystusa Króla. Brakuje też potępienia fundamentalizmu islamskiego jako herezji, co stanowiłoby pierwszy krok do ewangelizacji.
Katastrofalne skutki porzucenia misji ewangelizacyjnej
Opisywany konflikt stanowi jedynie kolejny dowód bankructwa świeckiego humanitaryzmu. Przez dekady mocarstwa zachodnie eksportowały do Syrii demokrację, broń i „prawa człowieka”, całkowicie zaniedbując głoszenie Ewangelii. Efekt? Rozkwit islamskiego terroryzmu i niekończące się cykle przemocy. Św. Pius X w encyklice Lamentabili sane (1907) potępia błąd nr 21: „Objawienie, stanowiące przedmiot wiary katolickiej, nie skończyło się wraz z Apostołami” – tymczasem współczesne mocarstwa działają, jakby Bóg nie istniał, ograniczając się do jałowych interwencji militarnych.
Przedrzeźnianie sprawiedliwości bez Boga
Retoryka CENTCOM („znajdziemy cię i zabijemy”) stanowi groteskowe przedrzeźnianie Bożej sprawiedliwości, pozbawione jednak jej istoty: miłosierdzia i nawrócenia. Psalmista ostrzega: „Mnie należy się pomsta, Ja odpłacę” (Pwt 32,35 Wlg), tymczasem amerykańscy generałowie uzurpują sobie boskie prerogatywy. Brakuje choćby śladu modlitwy za poległych czy wezwania do nawrócenia terrorystów – jedyną odpowiedzią jest barbarzyńska przemoc, rodząca kolejne pokolenia dżihadystów.
Tymczasem katolicka doktryna głosi, że jedynym fundamentem trwałego pokoju jest uznanie królewskiej władzy Chrystusa nad narodami. Pius XI w Quas primas naucza nieomylnie: „Gdyby ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój”. Dopóki zaś narody trwają w apostazji, powtarzać się będą krwawe cykle przemocy – czy to pod sztandarami IS, czy „demokratycznych” mocarstw.
Za artykułem:
Syria: USA zaatakowały z powietrza pozycje terrorystów z Państwa Islamskiego (gosc.pl)
Data artykułu: 11.01.2026







