Portal Więź.pl (11 stycznia 2026) publikuje wywiad z „prof.” Andrzejem Friszke, przedstawiający Okrągły Stół jako „jedyny możliwy kompromis” przy wychodzeniu z komunizmu. Historyk ostrzega przed „zastępowaniem jednego autorytaryzmu drugim”, całkowicie pomijając principium ordinis politici – nadrzędność prawa Bożego nad ziemskimi układami.
Naturalistyczne fałszowanie historii
„Wyjście z systemu komunistycznego mogło się odbyć jedynie przez kompromis”
To zdanie demaskuje metodologiczny ateizm współczesnej historiografii. Friszke redukuje dzieje do gry sił politycznych, negując nadprzyrodzony charakter walki z bezbożnym reżimem. Tymczasem Sobór Watykański I naucza: „Bóg objawił się w dziejach nie tylko przez znaki natury, ale i przez interwencje bezpośrednie” (Dei Filius, III). Komunizm upadł nie dzięki układom salonowych elit, lecz modlitwom różańcowym wiernych, ofiarom męczenników i Niepokalanemu Sercu Marji – o czym „historyk” nie wspomina ani słowem.
Teologiczna zbrodnia „kompromisu”
Apologeci Okrągłego Stołu gloryfikują dialog z siłami antychrystusowymi, łamiąc nakaz św. Pawła: „Nie wprzęgajcie się z niewiernymi w jedno jarzmo. Alboż bowiem wspólność sprawiedliwości z nieprawością? Alboż wspólność światła z ciemnością?” (2 Kor 6,14). Papież Pius XI w Quas Primas (1925) stanowczo potępił takie praktyki: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] Państwa mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać”. Tymczasem w 1989 roku „opozycjoniści” uznali władzę szatana nad Polską, legalizując aborcję, pornografię i inne zbrodnie w zamian za stołki.
Symtom apostazji posoborowej
Retoryka „kompromisu” i „dialogu” stanowi bezpośredni owiec modernistycznej herezji potępionej w Lamentabili sane exitu (1907): „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim, w nim i przez niego” (pkt 58). Friszke – niczym modernistyczni „teologowie” – traktuje historię jako proces czysto immanentny, gdzie nie ma miejsca na victoria Christi Regis. To właśnie owo „prześlizgnięcie się” od komunizmu do demoliberalizmu Pius IX potępił w Syllabusie błędów: „Błądziłby bardzo, kto odmawiałby Chrystusowi władzy nad sprawami doczesnymi” (pkt 77).
Milczenie o prawdziwej alternatywie
Artykuł konsekwentnie pomija istnienie katolickiego ruchu oporu – takich postaci jak ks. Międlar czy niezłomni kurialiści, którzy odmówili kolaboracji. W 1989 roku jedynym moralnie dopuszczalnym rozwiązaniem było restauratio Catholica – odrzucenie marksizmu wraz z liberalizmem i ustanowienie społecznego panowania Chrystusa Króla. Jak przypomina Pius XI: „Nie będzie pokoju, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”.
Fałszywy dylemat jako broń rewolucji
„Nie można zastępować jednego autorytaryzmu drugim”
To zdanie odsłania liberalną sofistykę operującą fałszywymi opozycjami. Kościół naucza, że prawowita władza musi być autorytatywna (oparta na autorytecie Bożym), co nie ma nic wspólnego z autorytaryzmem (samowolą ziemskich tyranów). Friszke – świadomie czy nie – utożsamia władzę Chrystusowego Pomazańca z komunistycznym terrorem, popełniając bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu. Św. Robert Bellarmin precyzuje: „Władze świeckie otrzymują moc od Boga dla służby porządkowi nadprzyrodzonemu” (De Romano Pontifice).
Konsekwencje apostazji 1989 roku
Dziś widzimy owoce tego diabolicznego „kompromisu”: legalizacja sodomii, profanacje kościołów, mordy nienarodzonych finansowane z budżetu. Jak przepowiedział Pius IX: „Współczesny katolicyzm nie da się pogodzić z prawdziwą wiedzą bez przekształcenia go w pewien chrystianizm bezdogmatyczny” (Syllabus, pkt 65). „Elity” Okrągłego Stołu realizują właśnie ten program – budują Polskę jawnie satanistyczną, gdzie miejsce Chrystusa Króla zajmuje homo democraticus.
W świetle niezmiennej doktryny Kościoła, Okrągły Stół był nie kompromisem, lecz aktem apostazji narodowej. Dopóki Polska nie powróci do przymierza z Chrystusem Królem – dopóty będzie cierpieć pod jarzmem kolejnych okupantów, bo „nie ma pod niebem innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12).
Za artykułem:
Andrzej Friszke: Nie można zastępować jednego autorytaryzmu drugim (wiez.pl)
Data artykułu: 11.01.2026







