Portal Catholic News Agency relacjonuje, że uzurpator watykański Robert Prevost, występujący pod imieniem „Leona XIV”, ochrzcił 20 niemowląt w Kaplicy Sykstyńskiej 11 stycznia 2026 r. W rzekomej homilii porównał on wiarę do „konieczności” jedzenia i ubrania, twierdząc, że „z Bogiem życie znajduje zbawienie”, lecz bez precyzowania, o jakiego Boga i jakie zbawienie chodzi. Ceremonia stanowi kontynuację tradycji zapoczątkowanej przez modernistycznego antypapieża Wojtyłę w 1981 r.
Naturalistyczna redukcja sakramentu
Rzekomy „pogłębiony” opis znaków chrztu zdradza całkowite zerwanie z katolicką teologią sakramentalną. Kiedy Prevost deklaruje: „woda z chrzcielnicy jest obmyciem w Duchu, które oczyszcza z każdego grzechu”, pomija kluczowy aspekt zmycia grzechu pierworodnego – fundamentalnej doktryny potwierdzonej na Soborze Trydenckim (sesja V, kan. 4). To celowa redukcja do języka psychologicznego, gdzie „oczyszczenie” nie oznacza już ontologicznej przemiany duszy, lecz subiektywne doświadczenie.
W analogii do rodzicielstwa posoborowy uzurpator sięga po heretyckie porównanie:
„Jak od was, rodziców, otrzymali życie, tak teraz otrzymują sens jego przeżywania: wiarę”
. To jawna negacja nauki o ex opere operato – łaska chrztu nie pochodzi od rodziców, ale od samego Chrystusa poprzez ważny sakrament. Jak ostrzegał św. Robert Bellarmin: „Chrzest dzieci jest konieczny dla zbawienia, ponieważ bez niego pozostają pod panowaniem diabła” (De Sacramentis, I.10).
Bezbożna relatywizacja pojęcia wiary
Szczególnie zgubne jest stwierdzenie: „wiara jest więcej niż konieczna, ponieważ z Bogiem życie znajduje zbawienie”. To ewidentny synkretyzm religijny, gdzie „Bóg” i „zbawienie” pozbawione są katolickiej definicji. Brak jakiegokolwiek odniesienia do:
- Konieczności wiary w Trójjedynego Boga (Sobór Laterański IV, konst. 1)
- Obowiązku wyznawania Chrystusa jako jedynego Zbawiciela (Dz 4,12)
- Nierozerwalnego związku chrztu z przynależnością do Mistycznego Ciała Chrystusa (Pius XII, Mystici Corporis)
Profanacja świętej przestrzeni
Kaplica Sykstyńska – miejsce, gdzie Pius V odprawiał Święte Ofiary – została ponownie zbezczeszczona przez posoborowy rytuał. Jak słusznie zauważył arcybiskup Marcel Lefebvre: „Nowa msza jest skoncentrowana na człowieku, a nie na adoracji Boga” (List do wahających się katolików, 1978). Umieszczenie tam modernistycznego spektaklu potwierdza, że chodzi o teatralne wykorzystanie sacrum do legitymizacji apostazji.
Fałszywa sukcesja apostolicka
Wspomnienie o „tradycji zapoczątkowanej w 1981 r.” przez Wojtyłę ujawnia prawdziwy cel: budowanie pseudotradycji opartej na heretykach. Jak nauczał św. Robert Bellarmin: „Papież-heretyk automatycznie przestaje być papieżem” (De Romano Pontifice, II.30). Skoro Wojtyła publicznie zaprzeczał dogmatom (np. ekumenizm w Asyżu), wszystkie jego akty – włączając tę antychrześcijańską ceremonię – są nieważne.
Dramatyczne konsekwencje
Rodzice uczestniczący w tym bluźnierstwie popełniają grzech świętokradztwa, narażając dzieci na utratę łaski. Jak przestrzega Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r.: „Dzieci heretyków nie mogą być ważnie ochrzczone, chyba że istnieje niebezpieczeństwo śmierci” (kan. 750 §2). W dodatku rytuał posoborowy pozostaje wątpliwy ważności ze względu na zmianę formy (usunięcie explicite odniesień do exorcysmów).
Jedyną drogą ocalenia jest powrót do prawowitej praktyki Kościoła: chrztu udzielanego przez kapłanów w łączności z nieprzerwaną Tradycją, z zachowaniem rytu trydenckiego i jasnym wyznaniem wiary w rzeczywiste skutki sakramentu. Jak napominał Pius XII: „Chrzest jest bramą życia duchowego i bramą do Kościoła” (Mystici Corporis, 21) – bramą, którą moderniści usiłują zastąpić furtką relatywizmu.
Za artykułem:
Pope Leo XIV baptizes 20 infants in Sistine Chapel, tells parents faith is ‘more than necessary’ (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 11.01.2026







