Portal „Gość Niedzielny” (12 stycznia 2026) relacjonuje decyzję władz Malezji i Indonezji o blokadzie chatbota Grok firmy xAI Elona Muska. Powodem mają być generowane przez algorytm pornograficzne deepfake’i wykorzystujące wizerunki kobiet i dzieci. Komentarz ogranicza się do technicznego opisu sytuacji, całkowicie ignorując metafizyczny wymiar zjawiska.
Naturalistyczne zaślepienie współczesnych „regulatorów”
Przedstawiane działania malezyjskiej Komisji Łączności i Multimediów czy indonezyjskiej minister Meutyi Hafid noszą znamiona czysto utylitarnego podejścia do moralności. Ograniczają się do zakazu rozpowszechniania „szkodliwych treści”, nie wskazując na źródło zła tkwiące w ontologicznym zerwaniu z prawem naturalnym. Jak nauczał Pius XI w encyklice Divini illius Magistri: „Państwo (…) nie może pozostawać obojętne wobec religii, jak gdyby ta nie była ani prawdziwą, ani fałszywą, ani dobra, ani zła”. Tymczasem współcześni „regulatorzy” traktują pornografię jak zwykłe naruszenie porządku prawnego, nie zaś jako ciężkie wykroczenie przeciw VI i IX przykazaniu.
„Rząd postrzega praktykę (tworzenia) nielegalnych deepfake’ów o charakterze seksualnym jako poważne naruszenie praw człowieka, godności i bezpieczeństwa obywateli w przestrzeni cyfrowej”
Powtórzmy za św. Augustynem: „Prawo, które nie jest sprawiedliwe, nie jest prawem” (De libero arbitrio). Władze Indonezji powołują się na „prawa człowieka” – ideologiczną konstrukcję oderwaną od lex naturalis. Tymczasem katolicka doktryna głosi, że żadne „prawo” nie może legalizować tego, co sprzeczne z wiecznym porządkiem ustanowionym przez Boga (Pius IX, Quanta cura).
Technologiczne Baalowe cielę
Opisywane deepfake’i stanowią jedynie logiczny owoc kultu technokratycznego postępu oderwanego od łaski. Już w 1907 r. Święte Oficjum w dekrecie Lamentabili sane potępiło błąd mówiący, że „prawda zmienia się wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim, w nim i przez niego” (punkt 58). Elon Musk i jemu podobni kapłani transhumanizmu realizują tę modernistyczną herezję, stawiając sztuczną inteligencję w miejsce Opatrzności.
Współczesne społeczeństwa – jak zauważył Pius XII w przemówieniu z 24 grudnia 1944 r. – „odrzuciły królowanie Chrystusa, a teraz zbierają gorzkie owoce”. Deepfake’i są współczesną formą bałwochwalstwa, gdzie człowiek wykorzystuje technologię nie dla chwały Bożej, lecz dla zaspokojenia najniższych instynktów. Katechizm Rzymski wyraźnie naucza: „Grzech nieczysty jest tak ohydny, że nawet poganie karali go śmiercią” (część III, rozdział 8).
Milczenie o istocie problemu
Artykuł pomija kluczowe kwestie:
- Brak analizy duchowych korzeni kryzysu – odrzucenie królowania Chrystusa prowadzi do kulturowej degrengolady (Pius XI, Quas Primas)
- Zero odniesienia do katolickiej nauki o mediach wyrażonej w encyklice Miranda prorsus Piusa XII
- Akceptacja świeckiego paradygmatu „walki z deepfake’ami” bez wskazania konieczności nawrócenia moralnego społeczeństw
Brytyjski premier Keir Starmer określa działania Muska jako „haniebne i obrzydliwe”, lecz sam promuje ustawodawstwo sprzeczne z prawem naturalnym. To typowy przejaw obłudy neopogańskiej cywilizacji, która odrzuciwszy Boga, próbuje budować etykę na piasku relatywizmu.
Apokaliptyczne znaki czasu
Sytuacja doskonale ilustruje słowa św. Pawła z Listu do Rzymian (1, 28-32): „Ponieważ nie uważali za godne uznania Boga (…), wydał ich Bóg na pastwę wykrzywionego umysłu, tak że czynią to, co się nie godzi”. Technologia bez łaski staje się narzędziem demonicznej destrukcji – to nie „algorytmy” są problemem, lecz społeczeństwa odrzuciwszy sakramentalne życie, pogrążają się w moralnym błocie.
Na próżno szukać w artykule choćby śladu diagnozy teologicznej. Tymczasem jak nauczał św. Pius X w encyklice Pascendi dominici gregis – modernizm to synteza wszystkich herezji, zaś opisane zjawiska są jej logiczną konsekwencją. Dopóki narody nie powrócą pod berło Chrystusa Króla, żadne „blokady chatbotów” nie zatrzymają cywilizacyjnego rozkładu.
Za artykułem:
Malezja blokuje Groka (gosc.pl)
Data artykułu: 12.01.2026







