Portal gosc.pl (12 stycznia 2026) relacjonuje tragiczne położenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wskazując na niekompetentne zarządy powoływane politycznie, nieproporcjonalne przywileje pracownicze i destruktywny układ ze związkami zawodowymi. Przedstawiane „rozwiązania” pozostają jednak w sferze czysto utylitarnej kalkulacji kosztów, całkowicie pomijając moralny i społeczny wymiar tej katastrofy przemysłowej.
Rozbite lustro katolickiej nauki społecznej
„Zarząd spółki bez doświadczenia, miliony na doradców od restrukturyzacji i polityczna 'kiełbasa’ dla pracowników w formie zbyt wysokich płac” – czytamy w artykule.
Quadragesimo anno Piusa XI (1931) stanowczo potępia zarówno kapitalistyczną chciwość, jak i klasowy egoizm robotniczy. Tymczasem w JSW obserwujemy perwersyjną symulację obu tych błędów naraz: z jednej strony marnotrawstwo środków na „doradców” i niekompetentne zarządy, z drugiej – fikcyjne podwyżki płac oderwane od rzeczywistej produktywności. Jak pisał Pius XI: „Wszelka walka klasowa, jeśli nie jest niesprawiedliwością, zawiera w sobie zaród niesprawiedliwości i jest dla społeczeństwa szkodliwa” (QA 114).
Zapomniana zasada pomocniczości
Katastrofa JSW stanowi jaskrawy przykład pogwałcenia zasady subsydiarności, o której Pius XI nauczał: „Nie wolno powierzać jednostkom tego, co mogą wykonać mniejsze i niższe społeczności” (QA 79). Polityczne przekształcenie spółki w narzędzie „kiełbas wyborczych” zburzyło naturalną równowagę między:
- Pracodawcą odpowiedzialnym za racjonalne zarządzanie
- Pracownikami broniącymi słusznych praw
- Państwem strzegącym dobra wspólnego
Encyklika Rerum novarum Leona XIII (1891) podkreślała: „Wzajemne obowiązki robotników i pracodawców wypływają z tej samej zasady sprawiedliwości, która każe święcie szanować własność prywatną” (RN 16). Tymczasem w JSW własność stała się zakładnikiem układów politycznych.
Ekonomiczny naturalizm bez moralnej busoli
Artykuł koncentruje się wyłącznie na wskaźnikach ekonomicznych:
„Fundusz płac w JSW w latach 2021-2023 wzrósł z 4,6 mld do 7,4 mld zł, czyli o 60 proc., mimo złej kondycji spółki”
Brakuje jednak jakiejkolwiek refleksji nad moralnymi przyczynami kryzysu. Pius XII w przemówieniu z 7 maja 1949 r. ostrzegał: „Gospodarka oderwana od moralności staje się nieuniknionym źródłem wyzysku i niesprawiedliwości”. W przypadku JSW mamy do czynienia z potrójnym upadkiem moralnym:
- Winą zarządów – podejmujących decyzje pod dyktando politycznych układów
- Winą związków – żądających nienależnych przywilejów w sytuacji kryzysowej
- Winą państwa – dopuszczającego do rozkradania majątku narodowego
Zawodowa próżność i sprzeniewierzone powołanie
Katolicka nauka społeczna podkreśla powołanie zawodowe jako formę służby społecznej. Kardynał Alfredo Ottaviani w Compendium Theologiae moralis (1948) pisał: „Praca jest nie tylko źródłem utrzymania, lecz przede wszystkim narzędziem współtworzenia ładu społecznego”. W JSW obserwujemy:
- Zarząd traktujący stanowiska jako łupy polityczne
- Związkowców wykorzystujących sytuację do walki o partykularne interesy
- Urzędników państwowych biernie przyglądających się upadkowi strategicznego przedsiębiorstwa
Św. Pius X w liście apostolskim Notre charge apostolique (1910) demaskował taką postawę: „Gdy klasy pracujące widzą, że są tylko narzędziem do wzbogacania się innych, niczym więcej jak nieuważaną siłą roboczą, łatwo ulegają pokusie skrajnych ideologii”.
Górnicza duma vs. syndrom pasożytniczy
Tradycja górniczego stanu zawsze opierała się na etosie ciężkiej pracy i wzajemnej solidarności. Artykuł opisuje jednak patologiczną sytuację:
„Układy ze związkowcami z lat 2018, 2021 i 2023 gwarantowały górnikom m.in. deputat węglowy, dodatki BHP i ochronę umów o pracę na 10 lat”
Leon XIII w Rerum novarum jednoznacznie stwierdzał: „Robotnik nie może żądać od pracodawcy tego, czego ten nie może mu dać bez narażenia siebie i rodziny na szkodę” (RN 17). Żądanie przywilejów w sytuacji realnego bankructwa przedsiębiorstwa stoi w jawnej sprzeczności z zasadą commutativa iustitia (sprawiedliwości wymiennej).
Polityczna gra pozorów zamiast prawdziwej reformy
Proponowane „rozwiązania” pozostają w sferze technokratycznych zabiegów:
„Projekt porozumienia przewidującego czasowe zawieszenie wybranych świadczeń płacowych”
Brakuje jednak fundamentalnej zmiany opartej na:
- Rezygnacji z politycznych nominacji w zarządach strategicznych spółek
- Przywódcach zdolnych do moralnej odnowy środowiska pracy
- Włączeniu pracowników we współodpowiedzialność za przedsiębiorstwo
Pius XI nauczał: „Prawdziwy ład społeczny wymaga, by wszystkie części składowe społeczeństwa były zespolone w jedną harmonijną całość” (QA 88). Dopóki JSW pozostanie areną walki partykularnych interesów – żadne „zawieszenie świadczeń” nie odwróci procesu destrukcji.
Metafizyczny wymiar pracy górniczej
Największym zaniedbaniem artykułu jest całkowite pominięcie duchowego wymiaru pracy pod ziemią. Tradycja chrześcijańska zawsze widziała w górniku:
- Metaforę poszukiwacza duchowych skarbów (Mt 13,44)
- Symbole męstwa w obliczu niebezpieczeństwa
- Przykład ludzkiego współdziałania z Bożym stworzeniem
Św. Klemens Hofbauer, patron górników, mawiał: „Każda bryła węgla wydobyta uczciwie jest modlitwą”. Degradacja JSW to nie tylko problem ekonomiczny – to upadek dziedzictwa duchowego śląskich pokoleń.
W sytuacji kryzysu potrzebne jest nie tylko „zawieszenie przywilejów”, ale moralne odrodzenie oparte na:
- Odrzuceniu układów politycznych w zarządzaniu przedsiębiorstwem
- Przywróceniu etosu pracy jako współpracy z Bożą Opatrznością
- Odbudowie wzajemnego zaufania między pracownikami a zarządem
Jak pisał Pius XII: „Tam, gdzie brakuje zasad moralnych, tam nawet najlepsze plany gospodarcze rozbijają się o skałę ludzkiej słabości” (Przemówienie do włoskich robotników, 13 czerwca 1943). Tragedia JSW stanowi smutne potwierdzenie tej prawdy.
Za artykułem:
"Rz": Jak politycy ze związkami dobili JSW (gosc.pl)
Data artykułu: 12.01.2026







