Portal Catholic News Agency (12 stycznia 2026) relacjonuje niezaplanowane spotkanie uzurpatora watykańskiego Roberta Prevosta („Leona XIV”) z Marią Coriną Machado, liderką wenezuelskiej opozycji. Według doniesień, wenezuelska polityk miała prosić o „uwolnienie więźniów politycznych”, zaś Prevost wcześniej apelował o „poszanowanie suwerenności narodowej” Wenezueli po interwencji amerykańskiej i aresztowaniu Nicolása Maduro.
Teologiczna niegodziwość pseudopasterskich gestów
Sam fakt organizowania przez okupantów Watykanu spotkań ze świeckimi politykami stanowi jawną zdradę depositum fidei. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – czy to jednostki, czy rodziny, czy państwa”. Tymczasem posoborowa sekta redukuje misję Kościoła do roli biura dyplomatycznego, de facto legitymizując rewolucyjne rządy Delcy Rodríguez.
„Dziś miałam błogosławieństwo i zaszczyt móc podzielić się z Jego Świątobliwością i wyrazić naszą wdzięczność za jego uwagę dla tego, co dzieje się w naszym kraju” – stwierdziła Machado.
Retoryka „błogosławieństwa” i „zaszczytu” spotkania z antypapieżem odsłania głębię apostazji naszych czasów. Prawowity papież św. Pius X w dekrecie Lamentabili sane potępił tezę, jakoby „Kościół nie był prawdziwym i doskonałym społeczeństwem, całkowicie wolnym” (teza 19). Tymczasem Prevost uprawia heretycką politykę aggiornamento, mieszając sferę sacrum z profanum.
Masoneria międzynarodowa w akcji
Warto zauważyć, że Machado planuje również spotkanie z Donaldem Trumpem, byłym prezydentem USA. Ten układ spotkań odsłania prawdziwy charakter wydarzenia: chadecko-liberalna koordynacja sił masońskich pod płaszczykiem „troski o prawa człowieka”. Jak trafnie zauważył św. Pius X w Syllabusie błędów:
„Każdy człowiek jest wolny, by wyznawać i praktykować tę religię, którą uzna za prawdziwą, kierując się światłem rozumu” (teza 15) – to błąd potępiony.
Tymczasem zarówno Prevost, jak i amerykańscy interwenci, działają w duchu rewolucji francuskiej, gdzie „wolność” oznaczała jedynie wolność do zwalczania Królestwa Chrystusowego. Brak jakiejkolwiek wzmianki o konieczności nawrócenia Wenezueli na katolicyzm czy przywrócenia praw królewskich Chrystusa stanowi wymowne milczenie.
Teologia wyzwolenia w nowym wydaniu
W komunikacie po spotkaniu czytamy, że Prevost wezwał do „szczególnej troski o najbiedniejszych, którzy cierpią z powodu trudnej sytuacji ekonomicznej”. To klasyczny przykład posoborowej herezji, która redukuje ewangelizację do walki o sprawiedliwość społeczną. Kardynał Billot w De Ecclesia Christi nauczał jednoznacznie:
„Głównym celem Kościoła jest zbawienie dusz, zaś pomoc ubogim stanowi jedynie środek do tego celu”.
Dodatkowo potępiona w Lamentabili sane teza 63 głosiła: „Kościół nie jest zdolny skutecznie obronić etyki ewangelicznej, ponieważ niezmiennie trwa przy swych poglądach”. Właśnie to bankructwo doktrynalne przejawia się w bezradnym moralizatorstwie Prevosta, który – jak donosi artykuł – „podkreślił, że «dobro ukochanego ludu wenezuelskiego musi przeważać nad wszelkimi innymi względami»”.
Rewolucja permanentna
Szczególnie wymowne jest milczenie artykułu wobec teologicznych implikacji amerykańskiej interwencji. Aresztowanie Maduro przez obce mocarstwo stanowi jawną obrazę katolickiej nauki o władzy pochodzącej od Boga (Rz 13,1). Jak zauważył Pius IX w Syllabusie (teza 63):
„Można prawnie odmówić posłuszeństwa władcom prawowitym i nawet zbuntować się przeciwko nim”.
Modernistyczna sekta posoborowa, zatwierdzając ten bezbożny zamach stanu, potwierdza swój antykatolicki charakter. Brak jakiegokolwiek wezwania do poddania się prawowitej władzy (nawet grzesznej) pod karą ekskomuniki ipso facto (KPK 1917, kan. 188.4) jest dowodem na całkowite zerwanie z Tradycją.
Epilog: bałwochwalstwo demokracji
Całe zdarzenie potwierdza diagnozę Piusa VI z konstytucji Auctorem fidei: „Gdzie zniknęła religia, tam wprowadzone zostają zasady zmierzające do zniszczenia samej religii”. „Leon XIV” – jako uzurpator i antypapież – realizuje masonacki plan zastąpienia Królestwa Chrystusowego „nowym światowym porządkiem” opartym na:
- Czczeniu „praw człowieka” zamiast praw Bożych
- Redukcji religii do instrumentu politycznej stabilizacji
- Synkretyzmie między „duchem Soboru” a globalizmem
Jedyną odpowiedzią wiernych musi być nieustanna modlitwa o przywrócenie prawowitego Papieża i odrzucenie wszelkich form współpracy z antykościołem. Jak pisał św. Paweł: „Nie wprzęgajcie się z niewiernymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z nieprawością? Albo co za wspólnota światłości z ciemnością?” (2 Kor 6,14).
Za artykułem:
Pope Leo XIV meets Venezuelan opposition leader María Corina Machado (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 12.01.2026







