Umowa UE-Mercosur: Triumf liberalnego ducha nad katolicką sprawiedliwością

Podziel się tym:

Portal „Tygodnik Powszechny” (9 stycznia 2026) relacjonuje zatwierdzenie przez ambasadów Unii Europejskiej kontrowersyjnej umowy handlowej z Mercosur. Przeciwko głosowały Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, jednak przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen otrzymała mandat do finalizacji porozumienia. Artykuł koncentruje się wyłącznie na ekonomicznych kosztach i korzyściach, całkowicie pomijając katolickie zasady sprawiedliwości społecznej i dobra wspólnego.


Naturalistyczne okowy współczesnej gospodarki

Opisana w artykule logika negocjacji opiera się na czysto utylitarnym rachunku zysków i strat: „Niemcom, Włochom, a także Hiszpanii Mercosur daje bezcłowy dostęp do około 270 mln konsumentów”. Brak jakiejkolwiek refleksji nad moralnymi konsekwencjami zalewu rynku produktami wytworzonymi w warunkach społecznej niesprawiedliwości jawi się jako symptom głębszej apostazji. Pius XI w encyklice Quadragesimo anno (1931) stanowczo przypominał: „Wolna konkurencja zniszczoną została samą wolnością; panowanie finansowe wślizgnęło się na jej miejsce” (nr 109). Tymczasem współczesne elity traktują gospodarkę jako autonomiczną sferę pozbawioną nadprzyrodzonego wymiaru.

„W krajach Mercosur PKB na głowę jest dziś średnio trzy razy niższe niż w Polsce. Wspólnota decyduje się więc na odważny, potencjalnie groźny eksperyment”.

To zdanie demaskuje hipokryzję „odważnego eksperymentu”, który w rzeczywistości stanowi klasyczną formę neokolonialnego wyzysku. Katolicka nauka społeczna zawsze stała na straży zasady sprawiedliwości handlowej, potępiając dumpingen cenowy niszczący lokalne rynki (Leon XIII, Rerum novarum, 1891, nr 35). Umowa otwiera furtkę do importu żywności produkowanej w warunkach sprzecznych z europejskimi standardami pracy i ochrony środowiska – co stanowi jawną sprzeczność z katolicką zasadą pomocniczości (Pius XI, Quadragesimo anno, nr 79-80).

Zdrada rolnika – filara chrześcijańskiego ładu

Artykuł przyznaje, że „UE otworzy się w ten sposób na rynek, z którym jej rolnictwo nie będzie w stanie konkurować kosztowo”, jednak nie dostrzega w tym żadnego problemu natury moralnej. Tymczasem tradycyjne rolnictwo zawsze postrzegano jako fundament zdrowego społeczeństwa. Pius XII w przemówieniu z 15 listopada 1946 r. podkreślał: „Rolnictwo jest podstawą zdrowej rodziny, a rodzina – podstawą państwa”. Liberalne eksperymenty godzą nie tylko w byt materialny rodzin rolniczych, ale w samą strukturę chrześcijańskiej cywilizacji.

Proponowane mechanizmy ochronne w postaci „limitów importu niektórych produktów” to jedynie pozór troski, podczas gdy prawdziwym celem jest włączenie gospodarek narodowych w globalny system finansowy. Katolicka zasada dobra wspólnego (św. Tomasz z Akwinu, Summa Theologiae, I-II, q. 90, a. 2) zostaje tu poświęcona na ołtarzu korporacyjnych zysków.

Milczenie o prawie naturalnym

Największym zarzutem wobec tekstu jest całkowite pominięcie perspektywy prawa naturalnego. Brak odniesień do katolickiej nauki o sprawiedliwej cenie (św. Bernardyn ze Sieny, De Evangelio aeterno), godziwym zarobku czy ochronie lokalnych społeczności świadczy o zanurzeniu autorów w modernistycznym paradygmacie. Leon XIII w Rerum novarum (nr 22) nauczał: „Państwo nie powinno pochłaniać jednostki i rodziny; obie powinny mieć swobodę działania, byle nie szkodziły dobru ogółu”. Tymczasem umowa UE-Mercosur stanowi kolejny krok ku likwidacji resztek suwerenności narodowych na rzecz ponadnarodowych struktur.

Katolicka alternatywa dla tej liberalnej utopii istnieje: to koncepcja stanów zawodowych (Pius XI, Quadragesimo anno, nr 83-87), gdzie rolnicy, przedsiębiorcy i robotnicy współpracują na zasadzie solidarności, a nie konkurencji. Wymagałoby to jednak duchowej odnowy społeczeństw – czego próżno szukać wśród przywódców UE kierujących się „błyskawicznie zmieniającym się otoczeniem międzynarodowym”.

Podsumowując: opisana umowa to nie tylko zagrożenie ekonomiczne, ale przejaw cywilizacyjnej apostazji. Gdy świat odrzuca Królestwo Chrystusa, zastępując je królestwem zysku, katolicy nie mogą pozostać obojętni. Jak przypomina Pius XI w encyklice Quas primas (1925): „Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusowym – oto jedyna droga do odrodzenia społeczeństwa” (nr 1).


Za artykułem:
Unia-Mercosur. Kto zyska, kto straci na umowie handlowej
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 12.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.