Wystawa Antoniego Rząsy: modernistyczna deformacja sacrum w willi Waleria

Podziel się tym:

Wystawa Antoniego Rząsy: modernistyczna deformacja sacrum w willi Waleria


Portal eKAI (12 stycznia 2026) relacjonuje wystawę „Antoni Rząsa – Dialogi” w podwarszawskim Milanówku, przedstawiając ją jako wydarzenie kulturalne godne uwagi. W rzeczywistości mamy do czynienia z kolejną próbą przemycenia modernistycznej wizji sztuki rzekomo „sakralnej”, która w istocie stanowi zaprzeczenie katolickiego pojmowania sacrum.

„Rząsa przełamywał tradycję ikonograficzną zakorzenioną w rzeźbie religijnej. Przedstawiał człowieka – w jego zmaganiu i kruchości”

Destrukcja tradycji pod pozorem „przełamywania konwencji”

Już sam opis kuratorski zdradza heretycki stosunek do sztuki sakralnej. Przełamywanie tradycji ikonograficznej – będącej owosem wieków rozwoju liturgicznej pobożności – to nic innego jak profanacja dziedzictwa potępiona przez św. Piusa X w motu proprio Tra le sollecitudini (1903): „Sztuka sakralna musi być prawdziwie Bogiem poświęcona, wykluczając wszystko, co nie przystoi świętości miejsca„.

Antoni Rząsa, absolwent zreformowanej przez modernistę Antoniego Kenara szkoły w Zakopanem, reprezentuje typową dla posoborowej deformacji redukcję sacrum do psychologizującej egzystencjalnej grymasy. Jego rzekomo „chrześcijańskie” tematy – jak Pieta czy Ukrzyżowanie – pozbawione są teologicznej głębi, sprowadzone do poziomu świeckiej egzystencjalnej dramaturgii.

Synkretyzm i relatywizacja symboli

Wystawę wzmacniają demolujące katolicką tożsamość zestawienia:

  • Fotografie Haliny Rząsy utrwalające przydrożne krzyże i kapliczki jako element „krajobrazu kulturowego” – nie przedmioty czci
  • Dzieła Jana Szczepkowskiego, którego „Kapliczka Polska” nagrodzona w Paryżu (1925) stanowiła już wtedy przykład l’art pour l’art oderwanego od prawdziwej pobożności

To właśnie w roku 1925 Pius XI ogłaszał encyklikę Quas primas ustanawiającą święto Chrystusa Króla, podczas gdy środowiska artystyczne przygotowywały grunt pod laicyzację przestrzeni sakralnej. Dziś ten proces znajduje swój finał w wystawach typu „Dialogi”, gdzie Krzyż – „mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy” (Rz 1,16) – staje się jedynie pretekstem do estetyzujących rozważań o „kruchości człowieka”.

Fałszywa duchowość bez Odkupienia

Sam artysta deklarował:

„Tematem moich rzeźb jest zawsze człowiek, jego godność, jego działalność na odwiecznej drodze przemijania”

Ta antropocentryczna deklaracja zdradza całkowite niezrozumienie celu sztuki chrześcijańskiej, która – jak nauczał św. Jan Damasceński – „ma prowadzić do prawdy przez piękno, a nie zatrzymywać się na emocjonalnym przeżyciu„. Brak tu najmniejszej wzmianki o Chrystusie Odkupicielu, łasce uświęcającej czy życiu wiecznym – tylko pogańskie „przemijanie” i świecka „godność”.

Kenaryzm jako antyteza sztuki katolickiej

Szczególnie wymowne jest powiązanie Rząsy z Antonim Kenarem – reformatorem zakopiańskiej szkoły, który wprowadzał tam:

  • Niszczenie tradycyjnego snycerstwa pod pozorem „uwspółcześnienia”
  • Promocję subiektywizmu artystycznego sprzecznego z obiektywnym charakterem prawd wiary
  • Edukację oderwaną od katolickiej zasady „omnia in gloriam Dei

Nic dziwnego, że wychowankowie tej placówki tworzą dziś dzieła bliższe duchowi Nostra aetate niż Quas primas.

Wystawa jako symptom kryzysu

Ekspozycja w willi Waleria – dawnym ośrodku życia kulturalnego – symbolizuje ostateczną sekularyzację przestrzeni, która jeszcze pół wieku temu służyła krzewieniu cywilizacji chrześcijańskiej. Wystawianie pseudo-sakralnych obiektów w świeckim kontekście galeryjnym to:

  1. Narzucenie sztuce religijnej statusu „obiektu estetycznego”
  2. Zatarcie granicy między sacrum a profanum
  3. Wykorzystanie symboli wiary jako materiału do artystycznych eksperymentów

Jak przypominał Pius XII w encyklice Mediator Dei: „Sztuka kościelna winna być wyłącznie służebnicą kultu Bożego, a nie okazją do pysznych popisów ludzkiego geniuszu„.

Wystawa „Dialogi” to kolejny przejaw artystycznego modernizmu, który Święte Oficjum potępiło w dekrecie Lamentabili sane (1907) jako „próbę dostosowania wiary do wymogów współczesnej nauki i filozofii„. W tym przypadku – dostosowania ikonografii chrześcijańskiej do wymogów laickiego gustu.

Dopóki struktury posoborowe będą promować tego typu wydarzenia, prawdziwa sztuka katolicka – jak ta tworzona przez Wita Stwosza, Jana Henryka Rosena czy Adama Stykę – pozostanie w cieniu modernistycznych eksperymentów. Oby wystawę w Milanówku potraktowano jako przestrogę, a nie wzór do naśladowania.


Za artykułem:
warszawska „Antoni Rząsa – Dialogi” – wystawa w Milanówku
  (ekai.pl)
Data artykułu: 12.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.