Ciało stało się słowem? Modernistyczne zawłaszczenie prawdy o Wcieleniu

Podziel się tym:

Portal Tygodnik Powszechny w artykule z 13 stycznia 2026 r. przedstawia refleksję o. Wacława Oszajcy SJ, rzekomo opartą na fragmencie Dziejów Apostolskich. Autor, powołując się na świadectwo Piotra u Korneliusza, redukuje Objawienie do subiektywnego doświadczenia „dobrych czynów”, całkowicie pomijając dogmatyczny wymiar Wiary. Tekst stanowi klasyczny przykład modernistycznej redukcji teologii do antropocentrycznego humanizmu.


Demontaż objawienia nadprzyrodzonego

Oszajca cytuje Piotra: „Bóg namaścił Jezusa z Nazaretu Duchem Świętym i mocą. Szedł On, dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich”, by natychmiast zredukować rzeczywistość Wcielenia do zbioru impresji psychologicznych. Jego stwierdzenie, że „dobre czyny przekonały” uczniów o boskości Chrystusa, jest jawnym zaprzeczeniem nauki Soboru Watykańskiego I:

„Wiara… jest nadprzyrodzoną cnotą, dzięki której za natchnieniem i pomocą łaski Bożej wierzymy, że prawdą jest to, co zostało objawione przez Boga” (Const. dogm. Dei Filius, rozdz. 3).

Naturalistyczna wizja zbawienia

Gdy autor pyta: „Co jest tą widzialną postacią Jezusa?”, odpowiedź zdradza całkowite zerwanie z katolicką eklezjologią:

„królestwo Boże jest pośród was… Czy idziemy, «dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich»? Jeśli tak, to znaczy, że «Bóg jest z nami»

To czysty pelagianizm, sprzeczny z nauczaniem św. Augustyna: „Non sumus boni ex nobis, sed ex illo qui fecit nos” („Nie jesteśmy dobrzy z siebie, ale od Tego, który nas stworzył”).

Cierpienie bez Krzyża

Przykład ukraińskiej lekarki Oleny służy zbudowaniu heretyckiej teologii bezgrzesznego świata. Jej słowa: „Bóg ma swoje zamysły… to powód do wielkiej wdzięczności Bogu” w kontekście okaleczeń żołnierzy – to bluźniercze przeinaczenie nauki o grzechu pierworodnym. Jak przypomina Pius XII:

„Cierpienie jest skutkiem grzechu i bez Ofiary Kalwarii pozostaje bezsensowną tragedią” (Mystici Corporis Christi, 46).

Fałszywy ekumenizm w działaniu

Tekst zdradza wszystkie cechy modernizmu potępionego w Lamentabili sane exitu:
1. Redukcja prawd wiary do „doświadczenia wspólnoty” (propozycja 22)
2. Pominięcie konieczności łaski uświęcającej (propozycja 25)
3. Relatywizacja znaczenia dogmatów (propozycja 64)

Brak jakiejkolwiek wzmianki o:
– konieczności przynależności do Kościoła katolickiego do zbawienia (Bonifacy VIII, Unam Sanctam)
– roli Sakramentów w życiu duchowym
– obowiązku publicznego wyznawania Wiary

Jezuita contra jezuici

Ironią jest, że Oszajca – członek Towarzystwa Jezusowego – atakuje „chorobę klerykalizmu”, podczas gdy sam promuje najgorszą jej odmianę: klerykalizm modernistyczny, gdzie kapłan staje się psychologiem i aktywistą społecznym. Tymczasem prawdziwy charyzmat jezuitów wyraża dewiza: „Ad maiorem Dei gloriam” – ku większej chwale Boga, a nie samorealizacji człowieka.

Choć autor przytacza słowa Jezusa: „Nie odchodźcie i nie biegajcie tam”, sam ucieka od jedynego pewnego punktu odniesienia – niezmiennego Magisterium Kościoła. Jego tekst to duchowy wandalizm: próba zastąpienia Chrystusa Króla (Pius XI, Quas primas) humanitarną karykaturą „Jezusa działacza społecznego”.


Za artykułem:
Jak sprawdzić, czy przypadkiem nie mylimy Jezusa z kimś innym
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 13.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.