Ezoteryczny import: duchowa kolonizacja Zachodu przez Wschód

Podziel się tym:

Portal „Tygodnik Powszechny” (13 stycznia 2026) w artykule Beaty Chomątowskiej przedstawia współczesną fascynację Zachodu wschodnimi praktykami duchowymi jako niewinną wymianę kulturową. W tekście przeplatają się wątki historyczne od osiemnastowiecznych orientalistów po współczesny przemysł wellness, gloryfikujący takie zjawiska jak joga, reinkarnacja czy karmiczne „oczyszczenie”. „Niespokojne czasy – wojen, konfliktów, autorytaryzmów politycznych – sprzyjają ucieczce w ezoterykę” – konstatuje autorka, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar kryzysu cywilizacji odrzucającej panowanie Chrystusa Króla (Pius XI, Quas Primas).


Naturalistyczna redukcja sacrum

Analizowany tekst operuje typowo modernistycznym założeniem, że wszystkie tradycje religijne stanowią równorzędne „ścieżki” do duchowego spełnienia. Już sam tytuł sugerujący możliwość „niewinnego” praktykowania jogi demaskuje brak zrozumienia integralnej jedności doktryny i kultu. Jak stwierdza Syllabus Errorum Piusa IX (pkt 16): „Człowiek może znaleźć drogę wiecznego zbawienia w przestrzeganiu jakiejkolwiek religii” – błąd potępiony. Tymczasem Chomątowska bezkrytycznie powtarza tezę o „wieloznacznych pojęciach” Wschodu, które rzekomo wzbogaciły Zachód, podczas gdy w rzeczywistości stanowią ideologiczny ferment rozkładu chrześcijańskiej tożsamości.

„Dwie próbki ezoterycznej paplaniny, od jakiej kipią media społecznościowe, oferującej remedium na wszystkie ziemskie troski (»Zapisz się na bezpłatne konsultacje online – do czwartku tylko w cenie 199,99 zł«)”

Ironia autorki wobec komercjalizacji duchowości nie przesłania faktu, że cały artykuł legitymizuje zasadniczy błąd: traktowanie praktyk jak hatha joga jako neutralnych ćwiczeń fizycznych. Tymczasem Święte Oficjum w dekrecie Lamentabili sane (pkt 56) potępiło twierdzenie, że „Kościół nie może skutecznie bronić etyki ewangelicznej, ponieważ niezmiennie trwa przy swych poglądach”. Właśnie ta niezmienność doktrynalna każe uznać jogę za niebezpieczny synkretyzm, czego dowodzi choćby jej geneza sięgająca tantrycznych kultów śiwaickich.

Teozofia jako antykościół

Przedstawienie Heleny Bławatskiej i jej Towarzystwa Teozoficznego jako „nieudolnych popularyzatorów” Wschodu to karygodne zafałszowanie. Ten masoński twór celowo zwalczał katolicyzm, propagując doktrynę reinkarnacji i negując grzech pierworodny, co Pius X w Pascendi dominici gregis nazwał „syntezą wszystkich herezji”. Gdy autorka pisze o „kosmicznej encyklopedii Kroniki Akaszy” czy „Panu Świata z Wenus”, nie dostrzega, że są to elementy gnostyckiej rewolucji wymierzonej w dogmat o Wcieleniu Słowa.

„Wśród tych Mistrzów, twierdziła Bławatska, byli Konfucjusz, Salomon, Mojżesz i Platon, a najważniejszym, dopiero oczekiwanym, miał być Pan Majtreja, który pojawiał się już w dziejach ludzkości – raz jako Kriszna, potem jako Jezus”

To jawna apostazja, gdyż jak uczy Sobór Nicejski I, Chrystus jest „współistotny Ojcu”, a nie jednym z wielu awatarów. Brak reakcji na tę bluźnierczą tezę demaskuje prawdziwe oblicze tekstu – nie analizę, lecz promocję religijnego indifferentyzmu.

Guru jako anty-chrystus

Próby rehabilitacji „oświeconych” nauczycieli typu Osho (Bhagwan Shree Rajneesh) przez zestawienie ich z „tyranami” świadczy o całkowitej utracie zmysłu doktrynalnego. Wspólnota Rajneeshpuram nie była zwykłą „sektą”, lecz laboratorium antykultury, gdzie pod płaszczykiem medytacji wprowadzano zasady całkowicie sprzeczne z prawem naturalnym: rozwiązłość seksualną, narkotyki, kult władzy. Gdy autor pisze o „molestowaniu dzieci” czy „uzależnieniu od środków psychoaktywnych”, nie wyciąga jedynego słusznego wniosku: to nieuniknione owoce każdej duchowości odrzucającej łaskę uświęcającą.

Joga: droga do auto-soteriologii

Najgroźniejszym aspektem artykułu jest próba oddzielenia „dobrych praktyk” jogi od jej filozoficznych podstaw. Autorka przyznaje wprawdzie, że współczesna hatha joga to „fuzja wiedzy z »Jogasutr« i pozycji gimnastyki szwedzkiej”, ale bagatelizuje fakt, iż sam Patandźali w Jogasutrach (II.28) jasno wskazuje, że celem asan jest przygotowanie ciała do medytacji prowadzącej do rozpoznania braku istnienia duszy (anatman) – co jest radykalnym zaprzeczeniem katolickiej antropologii (Katechizm Rzymski, pkt 366).

„Wiem, że hatha joga w nurcie Iyengara, którą praktykuję od lat, jest fuzją wiedzy z »Jogasutr« i pozycji gimnastyki szwedzkiej […] Ale czy ma to jakieś znaczenie, skoro same praktyki pomagają utrzymać formę?”

To klasyczny przykład modernistycznego rozszczepienia potępionego przez św. Piusa X w Lamentabili sane (pkt 58): „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim, w nim i przez niego”. W rzeczywistości nie ma czysto „fizycznej” jogi – każda forma tej praktyki nosi w sobie zarodek gnozy, co potwierdzają współcześni nauczyciiele jak B.K.S. Iyengar w Świetle jogi.

Chrystus Król czy karmiczne kolektywy?

Największym brakiem artykułu jest całkowite pominięcie katolickiej odpowiedzi na duchowy głód współczesnego człowieka. Gdy autor wspomina o „wojen, konfliktów, autorytaryzmów politycznych”, nie dostrzega ich źródła: odrzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla. Jak nauczał Pius XI w Quas Primas: „Państwa zburzyły fundamenty pod władzą, gdyż usunęły główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”.

Przedstawienie buddyzmu czy teozofii jako alternatywy dla „dekadenckiego Zachodu” to zwiedzenie. Prawdziwym remedium jest powrót do Regnum Christi – jedynego królestwa, gdzie „sprawiedliwość rozmnożona będzie, a pokoju nie będzie końca” (Iz 9,7). Każda zaś „duchowość” negująca grzech pierworodny i konieczność Odkupienia przez Krzyż wiedzie donikąd – w najlepszym razie do samouwielbienia w stylu Osho, w najgorszym do wiecznej zatraty.


Za artykułem:
Joga: niewinne ćwiczenia czy groźna ideologia
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 13.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.