Portal „Tygodnik Powszechny” (13 stycznia 2026) prezentuje zbiór esejów Ursuli K. Le Guin „Rzeźbię w słowach. Pisma o życiu i książkach” jako rzekome „wszystkożerne” i „wybredne” dzieło recenzenckie, wychwalając autorkę za rozmyte kryteria oceny literatury. Już samo założenie, że wszystkie powieści są literaturą piękną
oraz nie ma złych gatunków literackich
stanowi jawną apostazję wobec katolickiej nauki o moralnej odpowiedzialności sztuki.
Relatywizm doktrynalny jako podstawa krytyki
Le Guin, wychwalana za rzekomą „życzliwość autorowi”, w rzeczywistości propaguje relatywizm doktrynalny, mieszając bez rozróżnienia dzieła o przeciwstawnych przesłaniach. Podziw dla „Doktora Żywago” Pasternaka – powieści gloryfikującej cudzołóstwo – oraz dla antykatolickiego demagoga Salmana Rushdiego, dowodzi całkowitego zatracenia sensus catholicus. Jak stwierdza Pius XI w Divini Illius Magistri: Błąd w sztuce nie ma prawa bytu, będąc trucizną dla dusz
.
„Uważam interpunkcję – pisze [Le Guin] – za jeden z niewielu ludzkich wynalazków bez złych skutków ubocznych”.
Ta pozornie niewinna uwaga demaskuje naturalistyczne podstawy myślenia autorki, która redukuje sztukę do poziomu technicznego rzemiosła, odcinając ją od transcendentalnego wymiaru Prawdy. Brak jakiejkolwiek wzmianki o moralnej odpowiedzialności pisarza wobec Boga i wiecznego zbawienia czytelników to damnatio memoriae wobec całej katolickiej tradycji literackiej.
Kult Lema: naukowy pozytywizm przeciwko teologii
Entuzjazm dla „Solaris” Stanisława Lema potwierdza ateistyczne przesłanie całego zbioru. Powołując się na tę powieść, Le Guin wpisuje się w modernistyczną tradycję gloryfikacji naukowego pozytywizmu, który Pius X potępił w Lamentabili sane (propozycja 58): Prawda nie jest niezmienna; rozwija się wraz z człowiekiem, w nim i przez niego
. Brak jakiejkolwiek krytyki materialistycznych założeń Lema dowodzi całkowitej kapitulacji przed duchem czasu.
Strukturalne pominięcia jako wyznanie wiary
Szczególnym skandalem jest całkowite przemilczenie katolickich autorów w tym „przeglądzie literackim”. W książce liczącej 432 strony nie znajdziemy wzmianki o Bernanosie, Claudelu, Chestertonie czy Waughu – pisarzach, którzy tworzyli ad maiorem Dei gloriam. To nie przypadek, lecz programowy wybór ideologiczny, potwierdzający tezę Piusa IX z Syllabusa errorum (pkt 40), że nauczanie Kościoła katolickiego jest wrogie wobec dobra społeczeństwa
.
Literacki synkretyzm jako narzędzie rewolucji
Redukcja literatury do „archipelagu” równorzędnych gatunków i światopoglądów stanowi realizację modernistycznego marzenia o zniesieniu hierarchii prawd. Gdy Le Guin zrównuje „kryminały Donny Leon” z powieścią noblistów, wypełnia dyrektywy „ducha soborowego”, który – jak wykazał abp Marcel Lefebvre – forsował „hermeneutykę ciągłości” jako narzędzie destrukcji. Ten literacki ekumenizm jest bliźniaczą wersją religijnego synkretyzmu potępionego w Mortalium Animos Piusa XI.
Kult jednostki vs communio sanctorum
Apoteoza Le Guin jako „genialnej pisarki” odsłania indywidualistyczną herezję współczesnej kultury. W miejsce katolickiego pojęcia communio sanctorum, gdzie talent jest darem Bożym służącym wspólnocie, portal stawia romantyczny kult „niezależnego twórcy”. Jak przypomina jednak św. Augustyn: Każde dobro pochodzi z łaski, każdy błąd z pychy
(De natura boni). Brak tej perspektywy czyni cały tekst manifestem antropocentrycznej apostazji.
Podsumowanie: fałszywy kult w świątyni Mammona
Promocja nowych wydań Le Guin w „imponujących, tysiącstronicowych tomach w twardych oprawach” odsłania prawdziwy cel tej operacji: komercjalizację sacrum. Gdy czytamy o „jednolitej szacie graficznej” i „nowych przekładach”, widzimy realizację potępionej przez Piusa XI „kultury konsumpcji”, gdzie sztuka staje się towarem. W obliczu wieczności zarówno „Ziemiomorze”, jak i „Solaris” są tylko pyłem – vanitas vanitatum (Koh 1,2).
Kościół katolicki od wieków głosi jedyną alternatywę dla tego literackiego bałwochwalstwa: „Soli Deo honor et gloria” (1 Tm 1,17). Wszystko inne to głos wołającego na puszczy modernistycznej dezorientacji.
Za artykułem:
Książka tygodnia: Ursula K. Le Guin, „Rzeźbię w słowach” (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 13.01.2026







