Imperialistyczna agresja pod płaszczykiem „walki z narkotykami”
Portal Catholic News Agency (12 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedzi byłego prokuratora generalnego USA Billa Barra, usprawiedliwiającego nielegalną inwazję na Wenezuelę i porwanie prezydenta Nicolása Maduro. Barr, pełniący funkcję w administracji Trumpa, twierdzi, że akcja była „całkowicie legalna” według prawa amerykańskiego, pomimo braku mandatu ONZ i naruszenia suwerenności państwowej. Opis militarystycznej retoryki, pomijający katolicką naukę o wojnie sprawiedliwej, stanowi klasyczny przykład bałwochwalczego kultu władzy świeckiej.
Pogarda dla suwerenności narodów
„Maduro jest tylko obywatelem Wenezueli, który przejął władzę i uciska Wenezuelczyków. Tak postrzega to nasze prawo”.
To stwierdzenie Barra demaskuje imperialistyczną mentalność, sprzeczną z nauczaniem Piusa XII w encyklice Summi Pontificatus: „Każdy naród ma niezbywalne prawo do samostanowienia, zachowania swojej niezależności i rozwoju cywilizacji według własnego geniuszu” (nr 37). Porównanie Maduro do Noriegi jest zwodnicze – Panama w 1989 roku była faktycznie okupowana przez wojska USA, co Pius XI potępił w Ubi arcano Dei jako „uzurpację praw narodów do samostanowienia”.
Fałszywa narracja „obrony interesów”
Barr powołuje się na rzekomą „obronę interesów amerykańskich” przed narkotykami i „zagrożeniem ze strony Rosji/Chin”, co stanowi jawne naruszenie zasady ius ad bellum. Jak uczy św. Augustyn: „Pokój jest dziełem sprawiedliwości, wojna zaś jest karą za grzechy” (De civitate Dei, XIX, 13). Żadna z przesłanek Barra nie spełnia warunków wojny sprawiedliwej:
- Brak słusznej przyczyny – Wenezuela nie zaatakowała USA
- Brak właściwej intencji – chodzi o przejęcie złóż ropy (Wenezuela posiada największe zasoby na świecie)
- Brak ostatecznego środka – nie wyczerpano rokowań dyplomatycznych
Zdradziecka postawa pseudo-hierarchii
Szczególnie oburzające jest powoływanie się na nieokreślonych „biskupów katolickich” z Wenezueli, którzy rzekomo popierają interwencję. W rzeczywistości hierarchowie ci należą do posoborowej sekty, która od dziesięcioleci kolaboruje z reżimami socjalistycznymi. Prawdziwy Kościół katolicki zawsze potępiał mieszanie się mocarstw w wewnętrzne sprawy suwerennych państw, jak nauczał Leon XIII w Immortale Dei: „Władza świecka nie ma jurysdykcji nad sprawami duchowymi ani prawa ingerencji w rządy innych narodów pod pretekstem ochrony 'interesów'” (nr 13).
Bluźniercze odwołanie do „papieża Leona”
„Papież Leon wzywa do 'poszanowania suwerenności’ Wenezueli”.
To zdanie jest teologicznym absurdem. Żaden prawowity następca św. Piotra nie sprawuje urzędu od 1958 roku, zaś „Leon” jest kolejnym antypapieżem w łańcuchu apostazji zapoczątkowanym przez Jana XXIII. Jak stwierdza Bulla Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV: „Heretyk nie może być papieżem, nawet gdyby został wybrany jednomyślnie”. „Wezwania” uzurpatora nie mają żadnej mocy w świetle prawa Bożego.
Militaryzm jako narzędzie globalizmu
Planowane „upadki Kuby i Kolumbii” odsłaniają prawdziwy cel operacji – stworzenie jednobiegunowego świata pod dyktando USA. To jawne odrzucenie społecznego panowania Chrystusa Króla, o którym Pius XI nauczał w Quas Primas: „Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi, a władcy winni publicznie oddawać Mu cześć”. Tymczasem działania Trumpa i Barra realizują masonacką wizję „nowego światowego ładu” potępioną w Syllabusie błędów Piusa IX (punkty 39-55).
Agresja na Wenezuelę stanowi kolejny dowód, że państwa narodowe stały się narzędziami globalnego oligarchatu, gardzącego prawem naturalnym i wolą ludów. Katolicy nie mogą dać się zwieść propagandzie „wojny z narkotykami” – to jedynie pretekst do budowy światowego imperia antychrysta. Jedynym rozwiązaniem jest powrót do Cywilizacji Miłości pod berłem Chrystusa Króla, czego domagał się św. Pius X w Notre charge apostolique: „Kościół jest nieprzejednanym wrogiem wszelkich rewolucyjnych idei niszczących ład społeczny”.
Za artykułem:
Former U.S. Attorney General Bill Barr speaks about Maduro case (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 12.01.2026







