Portal LifeSiteNews (12 stycznia 2026) relacjonuje bulwersujący przypadek z Kolumbii Brytyjskiej, gdzie sąd pozbawił mężczyznę prawa decydowania o losie żony chorej na Alzheimera. T.W. otwarcie przyznawał, że planuje zabójstwo małżonki – którą określał mianem „niezdolnej do godnej egzystencji” – a następnie samobójstwo, gdy okazało się, że kobieta nie kwalifikuje się do tzw. „medical assistance in dying” (MAiD). Sędzia Bradford F. Smith uznał, że „plan śmierci” mężczyzny stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia 77-letniej E.W., która wielokrotnie wyrażała lęk przed mężem.
Eutanazyjne eufemizmy jako przykrywka dla zbrodni
Opisany przypadek demaskuje prawdziwe oblicze kanadyjskiego systemu „łagodnej śmierci”. Terminologia zaczerpnięta z medycyny („pomoc w umieraniu”) służy tu za parawan dla planowanego morderstwa, co trafnie zauważa prawniczka Isabel Grant: „To nie jest ‘nieodpowiednia forma MAiD’. To morderstwo. Fakt, że kobieta jest niepełnosprawna, nie przekształca tego w coś innego”. Trybunał ujawnił, że mężczyzna:
„jawnie i wielokrotnie informował członków rodziny, przyjaciół oraz personel Island Health, że jeśli E.W. stanie się niekwalifikująca do MAiD, on zamierza odebrać jej życie, a następnie popełnić samobójstwo”
Orzeczenie sądu bierze w obronę ofiarę przemocy domowej, lecz jednocześnie ujawnia głęboką schizofrenię systemu prawnego, który z jednej strony zakazuje indywidualnego „wykonania wyroku”, z drugiej zaś – instytucjonalizuje tę samą zbrodnię pod szyldem państwowej medycyny.
Teologiczny wymiar świętokradztwa
Kościół katolicki niezmiennie naucza, że „bezpośrednie i dobrowolne zabójstwo niewinnej osoby jest zawsze głęboko niemoralne” (Kongregacja Nauki Wiary, Donum vitae). Już w 1943 roku Pius XII w encyklice Mystici Corporis Christi przypominał: „Życie ludzkie, nawet w przypadku cierpień i niedomagań, zawsze pozostaje świętym darem Bożym”. Tymczasem kanadyjskie prawodawstwo, odrzuciwszy transcendentny wymiar człowieczeństwa, sprowadziło życie do poziomu przedmiotu dyspozycji – czego bolesnym owocem są przypadki takie jak T.W., traktujący żonę jak „problem” do likwidacji.
Szczególnie wymowne są metody psychologicznej przemocy stosowane przez mężczyznę:
„Personel zaobserwował, jak T.W. mówił E.W., że nie mają już córki, że córka zrujnowała ich małżeństwo i życie, oraz że E.W. powinna odmówić spotkań z nią”
Ten fragment odsłania drugie dno eutanazyjnej mentalności – totalne zawłaszczenie czyjegoś istnienia przez silniejszego, co św. Augustyn nazwałby libido dominandi (pożądaniem panowania).
Systemowe przyzwolenie na kulturę śmierci
Zastanawiająca jest bierność organów ścigania. Isabel Grant pyta retorycznie: „Dlaczego władze nie podjęły działań w celu ochrony E.W. wcześniej, biorąc pod uwagę, jak otwarty był T.W. w kwestii swoich planów zabicia jej?”. Odpowiedź tkwi w atmosferze przyzwolenia stworzonej przez ustawodawstwo MAiD. Gdy państwo sankcjonuje zabijanie jako „terapię”, obywatele zaczynają postrzegać morderstwo jako „rozwiązanie”.
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że sąd wielokrotnie przeciwstawiał „plan śmierci” T.W. wyłącznie „przepisom Kodeksu regulującym MAiD”, nie zaś – „Nie zabijaj” (Wj 20,13). To symptomatyczne pominięcie pokazuje, że w systemie prawnym opartym na relatywizmie etycznym jedynym grzechem staje się naruszenie procedur, nie zaś pogwałcenie prawa naturalnego.
Zanegowane fundamenty cywilizacji łacińskiej
Sprawa E.W. stanowi jaskrawą ilustrację słów Piusa XI z encykliki Quas Primas: „Stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”. Odrzucenie królewskiej władzy Chrystusa nad narodami prowadzi nieuchronnie do barbarzyństwa podszytego pseudonaukową nowomową. Kanadyjski sąd, broniąc słusznie życia kobiety, jednocześnie ujawnia bankructwo całego systemu:
„E.W. czuje się dobrze w placówce, uważa ją za swój dom. Jest spokojna, opanowana i nie odczuwa niepokoju, gdy nie ma przy niej T.W.”
Ten fragment demaskuje kłamstwo „godnej śmierci” – ofiara „niegodnego życia” okazuje się szczęśliwa, gdy tylko ucieknie spod toksycznej „opieki” małżonka. Gdyby państwo kanadyjskie naprawdę szanowało godność ludzką, zamiast inwestować w machinę śmierci MAiD, zapewniłoby godną opiekę wszystkim E.W. tego świata.
Historia ta stanowi przerażający dowód na prawdziwość słów św. Jana Pawła II: „Naród, który zabija własne dzieci, staje się narodem bez przyszłości”. W świecie odrzucającym królowanie Chrystusa, prawo silniejszego zawsze ostatecznie triumfuje nad prawem Bożym – dopóki narody nie powrócą do uznania panowania Zbawiciela nad jednostkami i państwami.
Za artykułem:
Canadian man’s effort to kill elderly wife via euthanasia rejected by judge (lifesitenews.com)
Data artykułu: 12.01.2026







