Krwawa spirala państwowego aborcjonizmu: moralne bankructwo III RP
Portal Opoka informuje o danych „Naszego Dziennika” wskazujących na drastyczny wzrost liczby aborcji w polskich szpitalach w 2024 roku. Według oficjalnych statystyk, zabito 885 nienarodzonych dzieci – dwukrotnie więcej niż w 2023 roku. Quod attinet ad sanitatem matris (co się tyczy zdrowia matki), dominująca przesłanka medyczna stała się furtką dla systemowego łamania V przykazania, inspirowanego przez byłych ministrów Izabelę Leszczynę i Adama Bodnara.
„Niemal wszystkie dzieci zginęły na podstawie przesłanki o zagrożeniu życia lub zdrowia matki. Na częstsze korzystanie z tej przesłanki otwarcie naciskali była minister zdrowia Izabela Leszczyna oraz były minister sprawiedliwości Adam Bodnar.”
Teologia państwowego zła: od „wyjątku” do przemysłowej rzezi
Dane ujawniają przejście od teoretycznego „kompromisu aborcyjnego” do instytucjonalizacji dzieciobójstwa. Wzrost z 423 do 885 ofiar w ciągu roku dowodzi, że exceptio (wyjątek) stał się regula (regułą). Jak trafnie ujął Pius XI w encyklice Casti connubii: „Nikt bowiem nie może mieć władzy nad życiem człowieka – ani władza publiczna, ani ojciec, ani matka, ani sam człowiek” (31 XII 1930). Tymczasem NFZ, narzędzie państwa, wymierza kary szpitalom broniącym życia – przemieniając budżet zdrowotny w fundusz śmierci.
Demoniczna dialektyka: „zdrowie” przeciw życiu
Mechanizm prawny oparty na diagnostica psychiatriae (diagnostyce psychiatrycznej) to klasyczny przykład modernistycznego relatywizmu, potępionego w dekrecie Lamentabili sane św. Piusa X (1907). Jeden podpis „specjalisty” wystarczy, by uzasadnić zabójstwo – podczas gdy Codex Iuris Canonici z 1917 r. nakłada ekskomunikę latae sententiae na wszystkich uczestników aborcji (kan. 2350 §1).
Geografia apostazji: upadek „bastionów”
Statystyki obnażają mit „bezpiecznego Podkarpacia” (22 ofiary) i „świętokrzyskiej niewinności” (0 oficjalnych przypadków). To dowód na totalny kryzys formacji sumień nawet w tradycyjnych regionach. Gdzie głos pasterzy ostrzegający, jak Leon XIII w Rerum novarum: „Życie niewinnych jest tak święte, że nie wolno go odbierać nawet samemu państwu”? Milczenie hierarchów współpracujących z antykościołem jest współudziałem.
Prawo naturalne zdeptane: „czyn zabroniony” jako pretekst
Artykuł przyznaje, że 3 aborcje wykonano z powodu „czynu zabronionego”, który non necessario (niekoniecznie) oznacza gwałt. To otwiera drogę do zabijania dzieci poczętych w związkach nieletnich – kolejny przykład, jak państwo legalizuje rozwiązłość kosztem najsłabszych. Św. Augustyn w De libero arbitrio przypomina: „Nie wolno czynić zła, aby wynikło dobro” (I, 5).
Konsekwencje doktrynalne: czy III RP to państwo wyznaniowe Szatana?
Podwajanie liczby aborcji pod presją ministrów dowodzi, że polskie prawo stało się narzędziem kultury śmierci. Pius IX w Syllabusie błędów potępił tezę, że „państwo jest źródłem wszelkich praw” (pkt 39). Tymczasem Adam Bodnar i Izabela Leszczyna działali jak kapłani Novus Ordo Saeculorum – nowego porządku świata odrzucającego Króla Chrystusa.
Nadprzyrodzona odpowiedź: jedyne lekarstwo
Katastrofę moralną zatrzyma tylko publiczne uznanie panowania Chrystusa Króla, jak nauczał Pius XI w Quas primas: „Pokój narodów nie zajaśnieje, dopóki ludzie i państwa nie uznają panowania Zbawiciela”. Dopóki trony parlamentów nie padną przed Tronem Baranka, prawa takie jak ustawa „o planowaniu rodziny” pozostaną instrumentum mortis – narzędziem śmierci.
„W 2024 r. 3 aborcje przeprowadzono z powodu tego, że do poczęcia doszło w wyniku czynu zabronionego. Wbrew przekonaniu wielu osób, nie musi to oznaczać, że kobieta została zgwałcona.”
Za artykułem:
Ujawniono dane. Dramatyczny skok liczby aborcji w polskich szpitalach (opoka.org.pl)
Data artykułu: 13.01.2026







