Portal eKAI (13 stycznia 2026) relacjonuje pierwszy nadzwyczajny konsystorz „papieża” Leona XIV, wychwalając jego „słuchający” styl zarządzania i rzekomą „braterską atmosferę”. Kard. Paulo Cezar Costa z Brasilii entuzjastycznie opisuje modernistyczne eksperymenty pod płaszczykiem „synodalności”, podczas gdy struktury okupujące Watykan kontynuują systematyczne niszczenie resztek katolickiej tożsamości.
Naturalistyczna parodia władzy pasterskiej
„Przyszedłem, aby was słuchać” – te rzekomo pokorne słowa uzurpatora rzymskiej stolicy stanowią jawną zdradę podstawowego obowiązku następcy św. Piotra. Jak nauczał Pius XI w Quas primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…) ma władzę sądowniczą, której owocem jest prawo nagradzania i karania”. Tymczasem współczesni „kardynałowie”, niczym parlamentarzyści świeckiego reżimu, bawią się w „pracę w grupach” i „dzielenie się opiniami”, odrzucając boski charakter władzy kościelnej.
Kard. Costa zachwyca się: „Był to moment głębokiego braterstwa między nami, kardynałami, a Papieżem”. Ta fałszywa równość stanowi jawne pogwałcenie zasady sententia fidei proxima wyrażonej przez św. Roberta Bellarmina: „Pierwszym i najważniejszym obowiązkiem Papieża jest czuwać, aby wszyscy zachowywali katolicką wiarę nienaruszoną” (De Romano Pontifice), a nie konsultować herezje z apostatami.
Teologiczne samobójstwo pod płaszczykiem „synodalności”
Szczytem modernistycznej przewrotności jest stwierdzenie brazylijskiego hierarchy: „To jest Kościół synodalny (…) synodalność oznacza wspólne rozeznawanie”. Tymczasem Sobór Watykański I w konstytucji Pastor Aeternus dogmatycznie orzekł: „Nauczanie Apostolskiej Stolicy (…) z natury swej nie podlega żadnej wyższej władzy (…) i sam w sobie, a nie na mocy przyzwolenia Kościoła, jest nieomylny”.
„Kolegium Kardynałów jest z nowym Papieżem, kolegium kardynałów chce pomóc nowemu Papieżowi” – Paulo Cezar Costa
To zdanie demaskuje prawdziwy cel struktury antykościoła: zniesienie monarchicznego charakteru Kościoła na rzecz kolegialnej oligarchii. Jak trafnie zauważył św. Pius X w Lamentabili sane: „Dogmaty, sakramenty i hierarchia (…) są tylko sposobem wyjaśnienia i etapem ewolucji świadomości chrześcijańskiej” (propozycja potępiona nr 54). Właśnie tę modernistyczną truciznę wprowadza się dziś pod hasłami „współpracy”.
Milczenie jako najcięższe oskarżenie
W całej relacji uderza całkowite pominięcie nadprzyrodzonego wymiaru Kościoła. Ani słowa o:
– Ofierze Mszy Świętej jako źródle łaski
– Obowiązku głoszenia prawdy niezmiennej wobec współczesnych błędów
– Grzechu i konieczności nawrócenia
– Królewskiej władzy Chrystusa nad narodami
Zamiast tego mamy puste frazesy o „obecności w wielu kulturach” – co stanowi jawną apostazję wobec nakazu Chrystusa: „Nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28,19 Wlg). Jak ostrzegał Pius IX w Syllabusie błędów: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” (błąd nr 55 potępiony).
Rytualny taniec apostazji
Zapowiedź kolejnych „konsystorzy” w czerwcu 2026 roku potwierdza, że mamy do czynienia z rytualnym niszczeniem katolickiej eklezjologii. „Papież” ogłosił, że przyszłe spotkania „będą mogły odbywać się w dłuższej formule”, co przypomina bardziej planowanie kampanii marketingowej niż sprawowanie władzy kluczami św. Piotra.
Kard. Costa zachwala: „Papież chce liczyć na kardynałów”. Tymczasem prawowity następca Apostołów nie „liczy” na zdrajców wiary, ale różą i mieczem zwalcza błędy. Jak przypomina bulla Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV: „Jeśli kiedykolwiek okaże się, że jakikolwiek Biskup (…) popadł w jakąś herezję: promocja (…) będzie nieważna”.
W obliczu tej farsy pozostało nam jedno: odrzucić tę antykatolicką strukturę i trwać przy niezmiennej Ofierze Mszy Świętej, gdzie Chrystus-Król prawdziwie panuje przez swego jedynego Namiestnika – kapłana sprawującego in persona Christi.
Za artykułem:
13 stycznia 2026 | 14:44Brazylijski kardynał: Papież chce słuchać wszystkich (ekai.pl)
Data artykułu: 13.01.2026







