Komisja Europejska podjęła bezprecedensową decyzję o blokadzie finansowania Federacji Katolickich Stowarzyszeń Rodzin w Europie (FAFCE), uzasadniając to rzekomym naruszeniem „zasad równości UE”. Portal Opoka relacjonuje, iż odrzucono sześć projektów dotyczących ochrony nieletnich w świecie cyfrowym i walki z samotnością dzieci. Przewodniczący FAFCE Vincenzo Bassi stwierdza: „Kiedy przedstawiamy rodzinę jako niezastąpiony podmiot społeczny, instytucje europejskie robią wszystko, by nas wykluczyć”.
Ta jawna dyskryminacja oparta na ideologicznym zaślepieniu stanowi logiczną konsekwencję apostazji posoborowych struktur, które od dziesięcioleci systematycznie niszczą katolicką tożsamość Europy. Już Pius XI w encyklice Quas Primas nauczał: „Państwa nie mogą się obejść bez Boga; oderwane od Niego rozpadają się i rozsypują w proch, ponieważ pozbawione zostały fundamentu, na którym się wspierają”. Tymczasem brukselska biurokracja wprost realizuje masoński plan eliminacji wszelkich przejawów życia zgodnego z prawem naturalnym i objawionym.
Równość jako nowe bożyszcze apostazji
W ocenie Komisji Europejskiej podejście FAFCE „jest sprzeczne z zasadami równości UE”. Vincenzo Bassi słusznie wskazuje źródło konfliktu:
„Różnice, które dla nas są bogactwem, dla Unii stają się naruszeniem zasady równości”
To perfidne nadużycie pojęcia równości ma swe korzenie w rewolucji francuskiej, będącej „pramatką wszystkich współczesnych błędów” (Pius VI). Już Leon XIII w encyklice Humanum genus demaskował masońską strategię zastąpienia chrześcijańskiego porządku „równością” rozumianą jako zrównanie prawdy z błędem.
Kościół zawsze nauczał, że „równość wszystkich ludzi polega na godności osobowości, a nie na prawach” (Pius XII). Tymczasem unijni ideolodzy pod pozorem równości wprowadzają dyktaturę relatywizmu, gdzie obrona komplementarności płci staje się „mową nienawiści”. To klasyczny przykład działania w myśl zasad potępionych w Syllabusie błędów Piusa IX, który odrzucał tezę, że „każdy człowiek jest wolny w przyjmowaniu i wyznawaniu tej religii, którą uznaje za prawdziwą pod wpływem światła rozumu” (pkt 15).
Redukcja człowieka do trybiku maszyny ekonomicznej
FAFCE słusznie alarmuje, że „unijna polityka coraz częściej sprowadza człowieka do roli pracownika lub konsumenta”. To jawny powrót do marksistowskiej koncepcji człowieka jako „zespołu stosunków społecznych”, potępionej przez Piusa XI w Divini Redemptoris. Tymczasem katolicka nauka społeczna podkreśla, że rodzina jest „pierwszą i zasadniczą komórką społeczeństwa” (Jan XXIII, Mater et Magistra), zaś jej niszczenie prowadzi do „samobójstwa społeczeństwa” (Pius XI).
Brukselska technokracja realizuje program wyrażony w pkt 55 Syllabusu: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”. Tym samym odrzuca się fundamentalną zasadę społecznego królowania Chrystusa, o którym Pius XI pisał: „Królestwo naszego Zbawiciela obejmuje wszystkich ludzi” (Quas Primas).
Fałszywa pozycja FAFCE w obliczu apostazji
Choć słusznie bronią katolickiej wizji rodziny, przywódcy FAFCE popełniają strategiczny błąd, szukając legitymizacji w strukturach jawnie apostazjujących. Współpraca z instytucjami UE przypomina dialog z „synagogą szatana” (Ap 2,9). Już św. Pius X przestrzegał: „Moderniści przenikają nie tylko do seminariów, ale i do instytucji politycznych” (Pascendi).
Prawdziwi katolicy powinni budować alternatywne struktury społeczne, całkowicie niezależne od masońskich organizacji międzynarodowych. Jak nauczał Pius XI: „Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusowym” – nie zaś w pseudo-państwie odrzucającym fundamenty cywilizacji chrześcijańskiej.
Milczenie o źródłach kryzysu
Najbardziej wymowny w całym artykule jest brak jakiejkolwiek wzmianki o nadprzyrodzonym wymiarze rodziny jako „domowego Kościoła” (KKK). To symptomatyczne dla modernistycznej redukcji wiary do sfery społeczno-etycznej. Tymczasem już św. Paweł nauczał: „Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół” (Ef 5,25 Wlg).
Brak także ostrzeżenia, że przyjmowanie „Komunii” w strukturach posoborowych, gdzie Msza została zredukowana do stołu zgromadzenia (co potwierdza instrukcja Memoriale Domini), a rubryki naruszają teologię ofiary przebłagalnej, jest świętokradztwem.
„Nie możecie służyć Bogu i Mamonie”
(Mt 6,24 Wlg) – ta ewangeliczna zasada powinna być dla katolików wskazówką w walce o zachowanie tożsamości. Dopóki FAFCE szuka uznania u jawnych wrogów Krzyża, jej działania będą skazane na porażkę.
Agonia cywilizacji śmierci
Ostatnie działania UE potwierdzają diagnozę postawioną przez Piusa XII: „Najstraszliwszym wrogiem Kościoła Chrystusowego i ludzkości jest dzisiaj bezbożny komunizm” (1949). Dziś przybiera on jedynie nowe formy – genderowego marksizmu i technokratycznego totalitaryzmu.
Katolicy nie mogą ulec złudzeniu, że możliwa jest jakakolwiek współpraca z tym systemem. Jak nauczał Chrystus: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie” (Mt 12,30 Wlg). Budowanie prawdziwej cywilizacji życia wymaga radykalnego zerwania ze strukturami antychrysta i powrotu do integralnej doktryny katolickiej sprzed 1958 roku.
Za artykułem:
Wizja rodziny sprzeczna z unijną „równością”. Bruksela nie chce finansować projektów katolickiej organizacji (opoka.org.pl)
Data artykułu: 12.01.2026







