Portal eKAI (14 stycznia 2026) relacjonuje propozycję „ojca” Frans’a Bouwen’a, by Jubileusz 2033 stał się pierwszym „Rokiem Świętym” obchodzonym wspólnie przez „wszystkich chrześcijan”. Pomysł ten rzekomo wynika z zapowiedzi uzurpatora „Leona XIV”, który podczas ekumenicznego spotkania z okazji 1700-lecia Soboru Nicejskiego (325 r.) zaproponował wspólną pielgrzymkę do Jerozolimy. Belgijski kapłan porównuje tę inicjatywę do pielgrzymki Pawła VI w 1964 r., określając ją jako „proroczy znak” ekumenizmu.
Zuchwałe zawłaszczenie świętej instytucji
Propozycja ekumenicznego jubileuszu stanowi bezprecedensową próbę zawłaszczenia instytucji czysto katolickiej, ustanowionej przez Bonifacego VIII w 1300 r. bullą Antiquorum habet fide. Jak naucza Sobór Trydencki: „Święty Sobór postanawia, że moc udzielania odpustów została dana Kościołowi przez Chrystusa i że należy jej używać z pobożnością i czcią” (Sesja XXV, dekret o odpustach). Tymczasem heretycy i schizmatycy, pozbawieni ważnej sukcesji apostolskiej i prawowitej władzy kluczy, nie posiadają żadnej mocy otwierania „skarbca zasług Chrystusa i świętych” (Katechizm Rzymski, cz. II, rozdz. V).
„Jeśli nasze Kościoły będą mogły odbyć wspólnie tę pielgrzymkę do Jerozolimy w 2033 r. […] to będzie to coś nowego, wielka nadzieja i proroczy znak”
To bluźniercze stwierdzenie „ojca” Bouwen’a ignoruje dogmatyczną zasadę wyrażoną przez Piusa XI w Quas primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII, którego słowa chętnie tu przytaczamy: «Panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same narody katolickie lub na tych jedynie, którzy przez przyjęcie chrztu według prawa do Kościoła należą, chociaż ich błędne mniemania sprowadziły na bezdroża albo niezgoda od miłości oddzieliła, lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa»”. Prawdziwy Jubileusz może być tylko aktem posłuszeństwa jedynemu Kościołowi Chrystusowemu, nie zaś happeningiem religijnych odstępców.
Nicejskie fałszerstwo historii
Próba zawiązania ekumenicznego jubileuszu wokół rocznicy Soboru Nicejskiego stanowi historyczne fałszerstwo. Jak wykazują akta soborowe, Ojcowie Nicejscy nie zwołali zgromadzenia dla „dialogu” z heretykami, lecz by anatematyzować błędy Ariusza. Św. Atanazy donosi w Listach do Serapiona, iż sobór wydał wyrok nieodwołalny: „Ci, którzy mówią: «był czas, kiedy Go nie było» i «zanim się narodził, nie był», oraz «z niczego został uczyniony» lub «z innej hipostazy» […] tych powszechny i apostolski Kościół wyklina”.
Tymczasem modernistyczna narracja o „wspólnym dziedzictwie” to zdrada ducha nicejskiego. Jak trafnie zauważył arcybiskup Lefebvre w Liście do przyjaciół i dobrodziejów (1986): „Ekumenizm jest zdradą. To pragnienie powrotu do źródeł poprzez odrzucenie późniejszego rozwoju doktryny jest herezją modernizmu”.
Neo-kościelna gradacja świętokradztw
Proponowana „pielgrzymka” do Jerozolimy stanowiłaby powtórkę z modernistycznej rewolucji:
- 1964 r. – Paweł VI (Montini) inicjuje „dialog” z Konstantynopolem, ignorując kanon 15 Soboru Laterańskiego IV: „Zakazujemy jakiemukolwiek katolikowi podejmowania podróży morskiej lub udzielania pomocy w jakikolwiek sposób tym, którzy żeglują do Saracenów”
- 2025 r. – Antypapież „Leon XIV” kontynuuje dzieło destrukcji, proponując wspólne „świętowanie” z wyznawcami fałszywych religii
- 2033 r. – Planowane „ekumeniczne zgromadzenie” w Jerozolimie jako ukoronowanie apostazji
Warto przypomnieć, że już Leon XIII w Satis cognitum (1896) przestrzegał: „Nie wolno przeto ani wybierać cząstek dogmatu do przyjęcia, według własnego uznania, ani też przyjmować inne ich tłumaczenie, niż to które podał Kościół” (pkt 9). Tymczasem projekt „jubileuszu ekumenicznego” zakłada relatywizację samej istoty świętości, sprowadzając ją do sentymentalnego zbiegowiska.
Teologiczne bankructwo ekumenizmu
Cała koncepcja „Roku Świętego dla wszystkich chrześcijan” opiera się na heretyckim założeniu, jakoby:
- Kościół Chrystusowy nie był już jeden, święty, katolicki i apostolski (por. Symbol Nicejsko-Konstantynopolitański)
- Łaska Boża działała poza widzialnymi granicami Kościoła (wbrew dogmatom Florenckim i Mortalium animos Piusa XI)
- „Bracia odłączeni” posiadają ważną sukcesję apostolską i władzę udzielania łask (wbrew Sacramentum ordinis Piusa XII)
„ekumenizm […] zobowiązuje nas, by i przygotowania do tego wydarzenia miały charakter ekumeniczny”
To stwierdzenie demaskuje prawdziwy cel całej inicjatywy: instytucjonalizację apostazji. Jak trafnie ujął to św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice: „Nie można być związany z Chrystusem jako Głową, nie będąc członkami Jego Ciała; nie można należeć do Chrystusa, nie należąc do Kościoła” (ks. III, rozdz. 10). Ekumeniczny „jubileusz” to więc nie tylko profanacja – to formalne zaproszenie Antychrysta do Świętego Miasta.
Jerozolima: od Kalwarii do masońskiego teatru
Propozycja wspólnej pielgrzymki do Jerozolimy stanowi szczyt cynizmu neo-kościelnych modernizatorów. W mieście, gdzie „krew Jego na nas i na dzieci nasze” (Mt 27:25) dokonała się Ofiara Odkupienia, proponuje się bowiem:
- Zbiorowe „przebaczenie” bez żalu za grzechy i zadośćuczynienia
- „Radość ze wspólnoty” bez wyrzeczenia się herezji
- „Pojednanie” bez powrotu do owczarni Chrystusa
W ten sposób Jerozolima – miasto Krzyża – ma się stać sceną dla masońskiego spektaklu „braterstwa religii”. Tymczasem już Pius IX w Syllabusie błędów potępił jako herezję pogląd nr 18: „Protestantyzm jest niczym więcej niż inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej, w której formie można podobać się Bogu równie dobrze jak w Kościele Katolickim”.
Duchowa zaraza w służbie Antychrysta
Opisywana inicjatywa nie jest odosobnionym pomysłem, lecz elementem szerszego planu destrukcji:
| Lata | Etap destrukcji | Dokument potępiający |
|---|---|---|
| 1964-1965 | Uznanie „Kościołów siostrzanych” | Mortalium animos (Pius XI, 1928) |
| 1986 | Modlitwy międzyreligijne w Asyżu | Pascendi (Pius X, 1907) |
| 2025-2033 | „Ekumeniczny jubileusz” | Quas primas (Pius XI, 1925) |
Jak przestrzegał św. Pius X w Pascendi: „Moderniści […] chcą, by religia katolicka nie była już tą jedyną prawdziwą religią, lecz że ma się złączyć z innymi religiami w federację” (pkt 39). Propozycja „ojca” Bouwen’a to właśnie owo „złączenie” w działaniu – ostatni akt przed jawnym objawieniem się hominis peccati (2 Tes 2:3).
„pielgrzymka ta będzie podobna do wizyty apostolskiej w Ziemi Świętej, którą w 1964 r. […] odbył Paweł VI”
To porównanie całkowicie demaskuje duchową truciznę całego przedsięwzięcia. Pielgrzymka Montiniego stanowiła bowiem:
- Pogwałcenie kanonu 1258 KPK 1917: „Katolicy nie mogą aktywnie uczestniczyć w obrzędach heretyckich”
- Pogrzebanie idei nawrócenia heretyków (wbrew misji nakazanej w Mt 28:19)
- Przyczynę skandalicznego „zdjęcia ekskomuniki” z patriarchów Konstantynopola w 1965 r.
Zamiast zakończenia: wezwanie do wierności
W obliczu tej bezczelnej profanacji, katolicy winni pamiętać słowa Piusa XII z Mystici Corporis: „Członkami Kościoła są tylko ci, którzy przyjęli chrzest odrodzenia i wyznają prawdziwą wiarę, którzy sami nie oderwali się nieszczęśliwie od układu jego Ciała i nie zostali z niego z powodu ciężkich przewinień […] odłączeni” (pkt 22).
Prawdziwi wierni nie mają udziału w tym bluźnierczym „jubileuszu”. Ich Rokiem Świętym pozostaje codzienne „opieranie się aż do krwi, walcząc przeciw grzechowi” (Hbr 12:4) w łączności z Wiecznym Kapłanem, który „jedną ofiarą udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęcani” (Hbr 10:14).
Za artykułem:
14 stycznia 2026 | 12:31Jubileusz 2033 – pierwszy Rok Święty dla wszystkich chrześcijan? (ekai.pl)
Data artykułu: 14.01.2026







