Likwidacja klęczników w Charlotte jako akt modernistycznej rewolucji

Podziel się tym:

Portal Catholic News Agency relacjonuje sytuację w diecezji Charlotte (Karolina Północna), gdzie 31 tamtejszych „księży” skierowało do watykańskiego Dykasterium Tekstów Prawnych list z pytaniami (dubia) dotyczącymi decyzji „biskupa” Michaela Martina o likwidacji balasków i klęczników w kościołach. Decyzja ta, formalnie obowiązująca od 16 stycznia 2026 roku, zakazuje używania zarówno stałych balasków, jak i przenośnych klęczników (prie-dieus) podczas komunii.


Naturalistyczna redukcja kultu

W swoim liście pasterskim z 17 grudnia 2025 roku Martin uzasadniał likwidację tradycyjnych form przyjmowania Komunii Świętej powołaniem się na „normatywną postawę stojącą” zatwierdzoną przez Konferencję „Biskupów” USA. Choć formalnie przyznał, że wierni mają „indywidualne prawo” do klękania, to jednocześnie wezwał ich do „poświęcenia tego przywileju na rzecz wspólnotowego świadectwa”. „Wierni, którzy czują się zobowiązani do klękania podczas przyjmowania Eucharystii, co jest ich indywidualnym prawem, powinni również rozważyć błogosławieństwo wspólnego świadectwa, które realizuje się, gdy dzielimy wspólną postawę” – pisał hierarcha.

Jak zauważają sygnatariusze listu do Rzymu, działania Martina stanowią bezpośrednią ingerencję w prawo wiernych do oddawania czci Bogu w sposób odpowiadający powadze Tajemnicy. Klęczenie przed Najświętszym Sakramentem ma głębokie podstawy doktrynalne, sięgające czasów apostolskich. Już w Didache (I/II wiek) czytamy: „Niech nikt nie je ani nie pije z waszej Eucharystii, jak tylko ci, którzy są ochrzczeni w imię Pańskie; albowiem o tym też powiedział Pan: Nie dawajcie psom tego, co święte” (IX, 5). Postawa klęcząca wyrażała zawsze uznanie realnej obecności Chrystusa w Eucharystii – czego domaga się sama logika wiary.

„Ponieważ balaski są powszechną i tradycyjną +strukturą i ornamentacją+ wyznaczającą granicę między prezbiterium a nawą w rycie rzymskim, pytamy, czy biskup diecezjalny ma uprawnioną władzę, by zakazać wznoszenia balasków w kościołach lub innych miejscach świętych w swojej diecezji”

Teologiczny wandalizm

Likwidacja balasków to nie tylko akt architektonicznego wandalizmu, ale przede wszystkim uderzenie w samą istotę katolickiego kultu. Jak przypomina encyklika Mediator Dei Piusa XII (1947): „Liturgia składa się z części niezmiennej, pochodzącej z ustanowienia Bożego, oraz z części podlegającej zmianom, które z biegiem wieków mogą, a nawet powinny być zmieniane” (por. 49). Balaski i klęczenie należą do tego pierwszego porządku – jako wyraz niezmiennej czci dla Eucharystii. Tymczasem posoborowa rewolucja liturgiczna, w duchu protestanckiego redukcjonizmu, systematycznie niszczy materialne przejawy katolickiej pobożności.

Warto przypomnieć, że jeszcze w 1958 roku Święte Oficjum w instrukcji De sacris communionis jednoznacznie stwierdzało: „Komunię świętą należy przyjmować klęcząc, chyba że Ordynariusz miejsca z ważnych przyczyn zezwoli na przyjmowanie jej na stojąco” (nr 21). Tymczasem „biskup” Martin odwraca tę zasadę – klęczenie traktuje jako wyjątek od modernistycznej normy.

Systemowa apostazja

Sytuacja w Charlotte nie jest odosobniona. Stanowi część szerszego procesu systematycznej eliminacji sacrum z przestrzeni posoborowych struktur. Jak trafnie zauważył teolog ks. Feliks Sarda y Salvany w dziele Liberalizm jest grzechem: „Kościół musi się zmieniać, mówią liberałowie. Tak, odpowiadamy, ale tylko w tym sensie, w jakim winna się zmieniać rzeka, by pozostać wierna swemu źródłu”. Tymczasem rewolucja liturgiczna po Vaticanum II przypomina raczej wysadzenie źródła.

Wspomniane przez Martina „zachęcanie do przyjmowania Komunii pod dwiema postaciami” oraz zakaz intinctio (zanurzania Hostii w Krwi Pańskiej) to kolejne przejawy protestantyzacji kultu. Jak przypomina Sobór Trydencki: „Jeśliby ktoś twierdził, że wszystkie wierni Chrystusa powinni przyjmować pod obiema postaciami świętą Komunię z nakazu Bożego lub z konieczności zbawienia […] niech będzie wyklęty” (sesja XXI, kan. 1-3).

Strukturalna nieważność

Najgłębszy problem wykracza jednak poza kwestię balasków czy postaw. Dotyczy samej legitymacji władzy „biskupa” Martina i całego posoborowego establishmentu. Jak uczy bulla Cum ex apostolatus officio Pawła IV (1559): „Jeśliby się okazało, że jakikolwiek Biskup […] przed swoją promocją lub wyniesieniem […] odstąpił od Wiary Katolickiej lub popadł w jakąś herezję: promocja lub wyniesienie będą nieważne, nieobowiązujące i bezwartościowe”. Po 1958 roku wszyscy „biskupi” konsekrowani nowym rytem Pawła VI są nieważni, a ich decyzje pozbawione mocy prawnej.

Dlatego cała dyskusja wokół „autorytetu” Martina czy rzekomych kompetencji watykańskiego dykasterium jest teatrem absurdu. Prawdziwy Kościół Katolicki trwa w nieprzerwanej sukcesji apostolskiej, podczas gdy posoborowe struktury są jedynie groteskową imitacją – jak pisał arcybiskup Marceli Lefebvre: „Nie można być jednocześnie katolikiem i modernistą”.

Duchowy wymiar prześladowań

Relacjonowana atmosfera „strachu, odwetu i braku zaufania” wśród duchowieństwa diecezji Charlotte potwierdza diagnozę św. Piusa X z encykliki Pascendi dominici gregis (1907): „Moderniści usiłują zniszczyć wszystkie instytucje katolickie, a gdy ich prześladuje się za błędy, skarżą się, że prześladuje się ich za miłość do prawdy”. Zakaz klękania przed Bogiem jest logiczną konsekwencją odrzucenia Jego królewskiej władzy – stąd tak ważkie słowa Piusa XI w encyklice Quas primas (1925): „Pokój Chrystusowy może zapanować tylko w Królestwie Chrystusowym”.

W świetle tych prawd, dramat Charlotte okazuje się symptomem głębszej choroby: utraty wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii. Jak pisał św. Alfons Liguori: „W sakramencie Ołtarza jest sam Jezus Chrystus, nasz Odkupiciel, nasze Życie, nasza Świętość i nasze Wszystko”. Gdy to zrozumienie zanika – klęczniki stają się zbędne.

W tej sytuacji jedyną właściwą odpowiedzią wiernych jest ucieczka od strukturalnego bałwochwalstwa i powrót do niezmiennej Ofiary Mszy Świętej, gdzie balaski nie dzielą, lecz jednoczą – jako widzialny znak niewidzialnej granicy między sacrum a profanum.


Za artykułem:
Dozens of Charlotte priests query Vatican over bishop’s move to abolish altar rails, kneelers
  (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 13.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: catholicnewsagency.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.