Portal LifeSiteNews relacjonuje, iż kanadyjski rząd federalny przyznał, że na terenie kraju może działać ponad 2400 niezgłoszonych „agentów” obcych państw, wpływających na polityków wszystkich szczebli. W odpowiedzi władze wprowadzają rejestr agentów zagranicznych na mocy ustawy Bill C-70, przewidujący kary finansowe za brak rejestracji. Według szacunków Canada Gazette, około 872 osób i 1550 firm zostanie zarejestrowanych, przy czym 7% agentów to nie-Kanadyjczycy. Komisja ds. Zagranicznych Wpływów potwierdziła ingerencję Chin w wybory federalne w latach 2019 i 2021, wskazując Komunistyczną Partię Chin (KPCh) jako główne zagrożenie.
Naturalistyczne błędne koło „bezpieczeństwa narodowego”
Przedstawione rozwiązania opierają się na iluzji samowystarczalności państwa narodowego. Podczas gdy dokumenty ujawniają „działania szpiegowskie” KPCh, całkowicie pominięto fakt, że prawdziwe zagrożenie dla ładu społecznego stanowi odrzucenie społecznego panowania Chrystusa Króla. Pius XI w encyklice Quas primas nauczał niezmiennie: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym – oto jedyna nadzieja (…) gdyż poza Kościołem nie ma dla ludzkości prawdziwego zbawienia”. Tymczasem kanadyjskie władze – podobnie jak wszystkie współczesne reżimy – fetiszyzują „bezpieczeństwo”, ignorując korzeń wszelkich kryzysów: apostazję od wiary katolickiej.
„Wielki krzyk podniósł się wśród wszystkich ludzi, i natychmiast uciekli. Nie chcieli mieć nic wspólnego z tymi, którzy wyznawali takie poglądy” – pisał św. Cyryl Aleksandryjski o heretyku Nestoriuszu, co doskonale opisuje duchowy bankructwo współczesnych elit.
Teologiczna nicość „rejestrów agentów”
Projekt Bill C-70 stanowi klasyczny przykład modernistycznej utopii proceduralnej. Zakłada się, że: 1) biurokratyczne rejestry mogą zastąpić cnotę roztropności, 2) „przejrzystość” jest możliwa bez fundamentu w Prawie Bożym, 3) obce wpływy ograniczają się do sfery politycznej, nie zaś doktrynalnej i kulturowej. Tymczasem Syllabus błędów Piusa IX potępia jako herezję twierdzenie, że „sprawiedliwość ziemska ma pierwszeństwo przed prawami Boga” (pkt 39).
Kanadyjski rząd – kierowany przez tzw. „premiera” Marka Carneya (w rzeczywistości urzędnika masońskich struktur) – ignoruje główne źródło zagrożenia: własną apostazję. Podczas gdy ściga się „chińskich agentów”, legalizuje się aborcję, „małżeństwa” homoseksualne i prześladowania katolików. Jak zauważył Pius XI, „pokój domowy został zburzony zupełnie wskutek zapomnienia i zaniedbania obowiązków” (Quas primas).
Chińska herezja kolektywizmu a kanadyjski liberalizm
Artykuł słusznie wskazuje na infiltrację KPCh, lecz nie dostrzega ideologicznego pokrewieństwa między komunizmem a kanadyjskim liberalizmem. Oba systemy: 1) odrzucają społeczne panowanie Chrystusa, 2) absolutyzują państwo, 3) zwalczają Kościół Katolicki. KPCh i tzw. „demokracja kanadyjska” to dwie gałęzie tego samego pnia modernistycznej apostazji. Jak nauczał św. Pius X w dekrecie Lamentabili, „dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej” (pkt 26) – co w praktyce oznacza redukcję religii do narzędzia kontroli społecznej.
Szczególnie obłudne są oskarżenia o „ingerencję w wybory”. W świetle doktryny katolickiej wszystkie współczesne „wybory” są nielegalne, gdyż odbywają się w oderwaniu od prawa Bożego. Jak stwierdza Syllabus: „Kościół ma prawo używać siły” (pkt 24), zaś „władcy nie są zwolnieni z obowiązku publicznego czczenia Chrystusa” (pkt 55). „Premier” Carney, krytykujący opieszałość poprzedników, sam jest zwolennikiem cywilizacji śmierci – co czyni go bardziej niebezpiecznym niż jawni agenci KPCh.
Katolicka droga wyjścia: restauracja Królestwa Chrystusa
Rozwiązanie problemu „zagranicznych wpływów” nie leży w biurokratycznych rejestrach, lecz w publicznym uznaniu praw Chrystusa Króla. Państwa, które odrzucają Jego panowanie – jak nauczał Pius XI – „muszą z konieczności doświadczać niekończących się niepokojów i częstych wojen”. Kanadyjska klasa polityczna, zamiast bawić się w „przejrzyste rejestry”, powinna:
- Publicznie uznać religię katolicką za jedyną prawdziwą (Syllabus, pkt 21).
- Zakazać wszelkich kultów heretyckich i schizmatyckich (Quas primas).
- Przywrócić katolickie prawo karne, zakazujące bluźnierstw i niemoralności.
Dopóki Kanada trwa w buncie przeciwko Bogu, żadne „rejestry agentów” nie uchronią jej przed konsekwencjami apostazji. Jak przestrzegał św. Paweł: „Zapłatąście kupieni, nie stawajcie się niewolnikami ludzkimi” (1 Kor 7,23 Wlg). Prawdziwymi „agentami obcych wpływów” są ci, którzy służą modernistycznej rewolucji antykościelnej – niezależnie od narodowości czy partyjnej przynależności.
Za artykułem:
Canada takes steps to register over 2,400 foreign ‘agents’ suspected of operating undetected (lifesitenews.com)
Data artykułu: 14.01.2026







