Portal Vatican News (14 stycznia 2026) relacjonuje stanowisko Konferencji Episkopatu Panamy, wzywające do uchwalenia nowej konstytucji oraz potępiające przemoc i ubóstwo. Hierarchowie apelują o „odnowienie konsensusu” w ramach „ram prawnych odpowiadających swoim czasom”, wyrażają solidarność z Wenezuelą i tubylczymi wspólnotami, przywołując przy tym słowa uzurpatora Leona XIV o tym, że ubodzy „nie mogą czekać”.
Demaskowanie apostazji w legalistycznym przebraniu
„przekształcenie otrzymanego dziedzictwa w zaangażowanie obywatelskie, odpowiedzialność etyczną i aktywne uczestnictwo w życiu społecznym i demokratycznym kraju”
To zdanie – rdzeń rewolucyjnego manifestu pseudobiskupów – odsłania całkowite zerwanie z nadprzyrodzoną misją Kościoła. Gdzie wezwanie do pokuty? Gdzie nawiązanie do Regnum Christi? Gdzie choćby mgliste wspomnienie o grzechu pierworodnym jako źródle wszelkiego zła społecznego?
„nie chodzi tylko o reformę tekstów, lecz o odnowienie konsensusu”
Tym frazesem neokościół panamski wpisuje się w najgorsze tradycje rewolucji francuskiej, gdzie konstytuanty zastępowały Dekalog. Jak nauczał św. Pius X w Notre charge apostolique: „Kościół nie może łączyć się z żadną formą społeczeństwa nieuznającą Boga”. Tymczasem proponują „konsensus” z laickim państwem – zdradę porównywalną z zaparciem się Piotra.
Ubóstwo bez Krzyża: marksizm w pasterskiej szacie
Rzekoma troska o ubogich pozbawiona jest fundamentalnego kontekstu:
- Nie ma nawiązania do „błogosławieni ubodzy w duchu” (Mt 5,3)
- Brak ostrzeżenia przed materializmem rodzącym wieczne potępienie
- Pominięcie obowiązku wspierania prawdziwej Caritas poprzez uczynki miłosierdzia co do duszy i ciała
Cytowanie uzurpatora Leona XIV („nie mogą czekać”) to jawna kapitulacja przed teologią wyzwolenia. Czy którykolwiek z prawowitych papieży przed 1958 rokiem mówił o ubogich w ten czysto horyzontalny sposób? Pius XI w Quadragesimo anno stanowczo potępił „fałszywy humanitaryzm”, który redukuje człowieka do wymiaru doczesnego.
Sekularyzacja sacrum: ekologia zamiast Ewangelii
Poparcie dla „wspólnot tubylczych z Río Indio” bez najmniejszej wzmianki o ich nawróceniu na katolicyzm to czysty synkretyzm religijny. Sobór Florencki nie pozostawił wątpliwości: „Nikt, choćby nawet najwięcej jałmużny dawał, nie może być zbawiony, jeśli nie trwa w łonie i jedności Kościoła katolickiego” (DS 1351).
Tymczasem pseudopasterze:
- Przemilczają obowiązek ewangelizacji pogan
- Przyznają prymat „prawom człowieka” nad prawami Boga
- Przedkładają ziemię nad niebo, wprost łamiąc nakaz Chrystusa: „Szukajcie najpierw Królestwa Bożego” (Mt 6,33)
Kryminalizacja grzechu: sprawiedliwość bez Sprawiedliwego
„domagamy się skutecznego działania wymiaru sprawiedliwości”
To wezwanie – oderwane od nauczania o grzechu wołającym o pomstę do nieba – stanowi klasyczny przykład redukcji moralności do jurydyzmu. Gdzie jest potępienie:
- Zabójstw nienarodzonych zalegalizowanych w Panamie?
- Sodomskich związków uznawanych przez tamtejsze prawo?
- Bluźnierczych wystąpień przeciwko Najświętszej Marji Pannie?
Prawdziwy Kościół głosił zawsze, jak Pius IX w Quanta cura: „Największą niedolą jest grzech”. „Biskupi” zaś panamscy walczą z konsekwencjami, nie dotykając przyczyn – jak lekarz leczący gorączkę, gdy pacjent umiera na gangrenę.
„Solidarność” z Wenezuelą: kolaboracja z komunizmem
Wyrażając rzekomą solidarność z „narodem Wenezueli”, pomijają milczeniem:
- Miliony zamordowanych przez reżimy marksistowskie w Ameryce Łacińskiej
- Systemowe prześladowania Kościoła przez reżim Maduro
- Obrzędy Santerii i voodoo promowane przez władze
To nie pomyłka – to strategiczne przymierze z antychrystusową rewoltą. Jak ostrzegał Pius XI w Divini Redemptoris: „Komunizm jest z istoty swej zbrodniczy”. Tymczasem ci sami pseudopasterze, którzy milczą o mordowaniu katolików w Wenezueli, występują przeciwko „przemocy” w Panamie – podwójna miara zdrajców w infułach.
Episkopat antykościoła: struktury niełaski
Całość dokumentu potwierdza prawdę objawioną w Apokalipsie: „Znam twój trud i twoją cierpliwość, i że nie możesz znieść złych, i że próbie poddałeś tych, którzy zwą samych siebie apostołami, a nimi nie są, i że ich znalazłeś kłamcami” (Ap 2,2).
Panamscy „biskupi”:
- Nie posiadają ważnych święceń (nowa forma sakramentu z 1968 r.)
- Głoszą herezje potępione przez św. Piusa X w Lamentabili i Pascendi
- Działają jako agenci rewolucji w sutannach
Ich dokument to nie głos pasterzy – to manifest okupantów Świętego Przybytku. Jak pisał św. Robert Bellarmin: „Papież heretyk sam w sobie przestaje być papieżem” (De Romano Pontifice). Analogicznie – biskupi jawnie sprzeniewierzający się depozytowi wiary tracą jurysdykcję.
Jedyna droga: powrót do królewskiego panowania Chrystusa
W miejsce laickich konstytucji i „demokratycznego uczestnictwa” – publiczne uznanie społecznego panowania Naszego Pana Jezusa Chrystusa! Jak nauczał Pius XI w Quas Primas: „nie było i nie będzie nikogo, kto przez wszystkich byłby tak umiłowany, jak Chrystus Jezus”.
Dopóki Panama nie uzna:
- Krzyża w herbie państwowym
- Katolicyzmu jako jedynej religii państwowej
- Prawa Bożego jako fundamentu ustawodawstwa
– żadne „nowe konstytucje” nie uchronią jej przed Boskim sądem. „Biada narodowi grzesznemu, ludowi obciążonemu nieprawością” (Iz 1,4) – to jedyna odpowiedź wiernych na rewolucyjne brednie w infułach.
Za artykułem:
Panama: Kościół apeluje o nową konstytucję i potępia przemoc (vaticannews.va)
Data artykułu: 14.01.2026







