Portal LifeSiteNews relacjonuje, że władze stanu Alaska ostatecznie zastosowały się do federalnego prawa zakazującego finansowania organizacji aborcyjnych Planned Parenthood z funduszy Medicaid. „Prezydent Donald Trump podpisał w lipcu 2025 r. kontrowersyjną +Jedną Wielką Piękną Ustawę+ (BBB), która wprowadziła roczny zakaz przekazywania federalnych środków podatników podmiotom dokonującym aborcji z przyczyn innych niż gwałt, kazirodztwo czy rzekome zagrożenie życia matki” – informuje serwis, nie wspominając, że sama ustawa stanowi heretyckie ustępstwo wobec absolutnego i niezmiennego zakazu zabijania niewinnych.
Naturalistyczne kompromisy wobec kultury śmierci
„Alaska Right to Life Director Pat Martin began reaching out to various state leaders, including the office of Republican Gov. Mike Dunleavy, prompting action to be taken”
Działania aktywistów doprowadziły do wstrzymania płatności dla największej machiny dzieciobójstwa w USA, co jednak nie zmienia faktu, że ustawa BBB pozostaje aktem apostazji od prawa naturalnego. Jak stwierdza Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 2350 §1): „Aborcja pociąga za sobą ekskomunikę latae sententiae”. Tymczasem „wyjątki” dopuszczone przez ustawodawcę są jawnym pogwałceniem zasady „innocentium nec directo nec indirecto occidendorum” (ani bezpośrednio, ani pośrednio nie wolno zabijać niewinnych).
Finansowa fikcja i ideologiczne bankructwo
Artykuł przyznaje, że „zmiana nie kończy finansowania aborcji wykraczających poza zakres BBB”, co demaskuje jedynie kosmetyczny charakter działań. Planned Parenthood wciąż otrzymuje 699,3 mln dolarów rocznie z kieszeni podatników na tzw. „usługi zdrowotne”, podczas gdy jej rzeczywistym celem jest systematyczna eksterminacja pokoleń. Jak nauczał Pius XI w encyklice Casti Connubii: „Grzech aborcji „naturâ sua ad exitiales societatis humanae consequentiæ vergit” (ze swej natury prowadzi do zgubnych konsekwencji dla społeczeństwa ludzkiego).
Polityczna schizofrenia Republikanów
Wymienione w artykule projekty ustaw „No Taxpayer Funding for Abortion” czy „Defund Planned Parenthood Act” pozostają jedynie mrzonką w obliczu fundamentalnego braku woli przywrócenia cywilizacji życia. Republikańskie próby „kompromisu” z aborcją w przypadkach gwałtu czy zagrożenia życia matki są jawnym odrzuceniem zasady „bonum ex integra causa, malum ex quocumque defectu” (dobro wynika z całkowitej przyczyny, zło z jakiegokolwiek braku). Państwo, które nie broni wszystkich obywateli – w tym nienarodzonych – traci legitymację moralną, jak przypominał Pius XII w przemówieniu z 6 listopada 1948 r.
Teologiczne konsekwencje półśrodków
Milczenie autorów artykułu wobec metafizycznego wymiaru dzieciobójstwa świadczy o zanurzeniu w naturalistycznej mentalności. Gdy św. Augustyn pouczał: „Non occides parvulum innoxium” (Nie zabijaj niewinnego dziecka), nie czynił wyjątków dla „trudnych przypadków”. Tymczasem media, nawet te deklarujące się jako pro-life, bezwiednie propagują herezję „proportionismu”, gdzie życie ludzkie staje się przedmiotem kalkulacji.
Duchowa pustka współczesnego prawodawstwa
Ostatnie zdanie artykułu ujawnia prawdziwy dramat: „Nowa niepewność powstała niedawno co do tego, czy Biały Dom wesprze kompromis w sprawie finansowania aborcji w negocjacjach dotyczących subsydiów ubezpieczeń zdrowotnych”. To język politycznego targowiska, gdzie życie najsłabszych jest kartą przetargową. Jak przestrzegał św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis przeciw modernizmowi: „Error, si non vituperatur, approbatur” (Błąd, jeśli nie jest ganiony, zostaje aprobowany). Każdy kompromis z aborcją jest aprobatą zła.
Za artykułem:
Alaska finally complies with federal law defunding Planned Parenthood from Medicaid (lifesitenews.com)
Data artykułu: 14.01.2026







