Portal LifeSiteNews (15 stycznia 2026) informuje o uwolnieniu „dziesiątek osób” więzionych z powodów politycznych przez reżim Daniela Ortegi w Nikaragui. Działanie to nastąpiło pod bezpośrednią presją administracji USA, zbiegając się z 19. rocznicą nielegalnego sprawowania władzy przez Ortegę i jego żonę Rosario Murillo. „Nicaragua took an important step toward peace by releasing a large number of political prisoners” – stwierdziła amerykańska ambasada, wymieniając wśród uwięzionych kapłanów i osoby starsze.
Geopolityczny wymiar upokorzenia komunistycznych dyktatur
Były nikaraguański dyplomata Arturo McFields Yescas wskazuje bezpośredni związek między aresztowaniem wenezuelskiego dyktatora Nicolása Maduro a desperackim posunięciem Managuy: „Obrazy wszechmocnego przywódcy Maduro, aresztowanego i upokorzonego, głęboko wstrząsnęły reżimem”. W obliczu amerykańskiej determinacji wyrażonej przez prezydenta Donalda Trumpa, marksistowskie reżimy Ameryki Łacińskiej po raz pierwszy od dekad doświadczają demaskującej ich słabości utraty aury niekwestionowanej władzy.
„Ortega nielegalnie sprawuje władzę od 19 lat – okres bezprawia i brutalności, prześladowań religijnych, konfiskaty kościołów, nękania Kościoła, niszczenia i profanacji świątyń”
McFields celowo pomija jednak istotę problemu: wszystkie te zbrodnie stały się możliwe dzięki systemowej apostazji struktur posoborowych, które porzuciły obowiązek obrony Social Reign of Christ the King (Społecznego Panowania Chrystusa Króla). Gdyby nie zdrada Soboru Watykańskiego II i jego herezji wolności religijnej (Dignitatis Humanae), komunistyczne reżimy nie uzyskałyby międzynarodowej legitymizacji.
Nikaragua: laboratorium komunistycznej dechrystianizacji
Prześladowania Kościoła katolickiego przybrały w Nikaragui charakter totalnej wojny przeciwko nadprzyrodzonemu porządkowi:
- Aresztowania kapłanów wiernych Tradycji (nawet jeśli sprawowanych w rycie nowus ordo)
- Wyrzucenie zakonów kontemplacyjnych jako „agentów obcego wpływu”
- Systematyczne niszczenie katolickich mediów, zwłaszcza radiowych
- Fizyczna profanacja Najświętszego Sakramentu podczas szturmów na świątynie
Te działania nie są jedynie „łamaniem praw człowieka” – to jawny bunt przeciwko władzy Chrystusa Króla, zapowiedziany już w masonerii rewolucji francuskiej. Pius XI w encyklice Quas primas przypominał: „Państwa i narody mają obowiązek publicznej czci Chrystusa, gdyż tylko w Jego Królestwie znajdą pokój” (nr 23). Tymczasem współczesne „prawa człowieka” stały się narzędziem depczącym boskie prerogatywy.
Milczenie „hierarchów” jako współudział w prześladowaniach
Najjaskrawszą zdradą jest postawa tak zwanych „biskupów” nikaraguańskich, którzy – podobnie jak ich rzymscy mocodawcy – konsekwentnie:
- Unikali potępienia reżimu w imieniu całego Kościoła, ograniczając się do ogólników
- Akceptowali narzucone przez komunistów „dialogi narodowe” jako substytut walki o prawdę
- Przedkładali humanitarne współczucie dla ofiar ponad obowiązek obrony doktryny
Ta postawa jest bezpośrednim owocem modernistycznej infiltracji posoborowego establishmentu. Już Pius X w dekrecie Lamentabili sane potępił tezę, że „Kościół nie może potępiać błędów współczesnej nauki” (propozycja 57), a jednak właśnie ta zasada przyświeca dzisiejszym tchórzliwym „pasterzom”.
Amerykańska interwencja: fałszywa nadzieja w miejsce królestwa Chrystusowego
Choć uwolnienie więźniów należy przyjąć z ulgą, musimy dostrzec śmiertelne niebezpieczeństwo płynące z pokładania nadziei w świeckich mocarstwach:
„Trochę presji ze Stanów Zjednoczonych może przynieść wiele zmian” – twierdzi McFields, nie zauważając, że USA promują ten sam kult „demokracji” i „praw człowieka”, który stanowi fundament współczesnej apostazji.
Administracja Trumpa, mimo pozorów obrony prześladowanych chrześcijan, wciąż:
- Finansuje międzynarodowe organizacje promujące aborcję i gender
- Uznaje antychrześcijański reżim Izraela za „najważniejszego sojusznika”
- Propaguje fałszywy ekumenizm z heretykami i schizmatykami
Dopóki polityka zagraniczna USA nie uzna Social Reign of Christ the King za swój fundament, każda ich interwencja będzie jedynie wymianą jednej formy tyranii na drugą.
Droga wyjścia: powrót do niezmiennego Magisterium
Sytuacja w Nikaragui potwierdza przenikliwość św. Piusa X, który w Lamentabili sane potępił modernistyczne twierdzenie, że „Kościół nie jest zdolny skutecznie bronić etyki ewangelicznej” (propozycja 63). To nie Kościół zawiódł – to antykościół posoborowy porzucił broń doktrynalną, którą dysponował przez wieki.
Jedynym rozwiązaniem jest:
- Całkowite odrzucenie „reform” Vaticanum II i powrót do integralnej doktryny katolickiej
- Publiczne ogłoszenie Chrystusa Królem Nikaragui i wszystkich narodów
- Natychmiastowa ekskomunika Ortegi i współpracujących z nim apostatów
Bez tego nawet obalenie reżimu tylko wymieni tyranów, zachowując fundamenty antychrześcijańskiego porządku. Jak przypominał Pius XI: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” (Quas Primas) – nie ma innej drogi do prawdziwego pokoju.
Za artykułem:
Nicaraguan dictatorship, fearing US intervention, releases dozens of political prisoners (lifesitenews.com)
Data artykułu: 15.01.2026







