Portal Gość Niedzielny informuje o brutalnych represjach irańskiego reżimu wobec uczestników protestów gospodarczych, przytaczając analizy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW).
Naturalistyczne ujęcie katolickiego medium
Komunikat agencji PAP, przytoczony przez redakcję, ogranicza się do płaskiej analizy politycznej, pomijając całkowicie pierwiastek nadprzyrodzony konfliktu. Brakuje choćby wzmianki o systematycznym niszczeniu kościołów, więzieniu nawróconych z islamu czy egzekucjach chrześcijan – podczas gdy reżim ajatollahów od dekad prowadzi zaplanowaną eksterminację wyznawców Chrystusa. W analizie ISW i powielającym ją artykule nie znajdziemy odniesień do prawa naturalnego, godności osoby ludzkiej jako imago Dei czy obowiązku władzy cywilnej do uznania panowania Chrystusa Króla. To nie zwykłe przeoczenie, lecz symptom neomodernistycznej redukcji religii do sfery prywatnej.
„Zdaniem analityków ISW jest mało prawdopodobne, by władze były w stanie rozwiązać problemy, które stały się zapalnikiem protestów”
Powielenie tej świeckiej tezy bez katolickiej oceny moralnej samego reżimu stanowi milczące przyzwolenie na trwanie islamskiego totalitaryzmu. Jak przypomina Pius XI w Quas primas: „Nie przez co innego szczęśliwe państwo – a przez co innego człowiek, państwo bowiem nie jest czym innym, jak zgodnym zrzeszeniem ludzi”. Irański reżim oparty na szariacie z samej swej istoty występuje przeciwko porządkowi ustanowionemu przez Stwórcę.
Moralna zgnilizna „neutralnej” analizy
Przedstawienie sytuacji w Iranie wyłącznie przez pryzmat „niegospodarności” i „inflacji” to kuriozalne zawężenie perspektywy. Artykuł przemilcza kluczowy fakt: islam jako system religijno-polityczny jest herezją zwalczającą łaskę uświęcającą, co stanowi podstawową przyczynę wszystkich patologii społecznych w krajach muzułmańskich. Św. Pius X w Syllabusie Lamentabili potępia błąd mówiący, że „Objawienie było tylko uświadomieniem sobie przez człowieka swego stosunku do Boga” (pkt 20) – właśnie taką pozytywistyczną teologię implikuje tekst, traktujący protesty jako wyłącznie ekonomiczne niezadowolenie.
Równie niepokojące jest bezkrytyczne powielenie narracji o „prawach człowieka” w wydaniu zachodnich think tanków. Jak przypomina Pius IX w Syllabusie błędów: „Każdy człowiek jest wolny do wyznawania i przyjmowania tej religii, którą przy świetle rozumu uzna za prawdziwą” (pkt 15) to błąd potępiony ex cathedra. Prawdziwą wolność przynosi tylko Chrystus Król, nie zaś świeckie koncepcje praw człowieka oderwane od prawa Bożego.
Ewangelizacyjna niemota „katolickiego” portalu
Najcięższym zarzutem wobec materiału jest całkowite pominięcie obowiązku ewangelizacji narodów wynikającego z nakazu misyjnego Chrystusa (Mt 28,19). W kraju, gdzie konwertytom grozi kara śmierci, katolickie medium powinno wzywać do modlitwy i pokuty za nawrócenie muzułmanów, nie zaś ograniczać się do relacji o „niezadowoleniu społecznym”. Brak choćby jednego wezwania do nawrócenia Irańczyków czy informacji o męczennikach wiary w tym kraju demaskuje zdradę misyjnego mandatu Kościoła.
Jak czytamy w encyklice Quas primas: „Panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same narody katolickie (…) lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan”. Milczenie na ten temat w kontekście irańskim to ciche przyzwolenie na trwanie antychrześcijańskiego reżimu.
Teologiczne bankructwo posoborowej narracji
Przedstawiona relacja doskonale ilustruje duchową zapaść tzw. katolickich mediów głównego nurtu. Zamiast płomiennego wezwania do uznania królewskiej władzy Chrystusa nad Iranem – mamy sterylny komentarz polityczny. Zamiast modlitwy za prześladowanych braci w wierze – statystyki gospodarcze. Zamiast potępienia islamskiej herezji – dyplomatyczne eufemizmy.
Taka postawa stanowi dokładne odzwierciedlenie błędów potępionych w Syllabusie Lamentabili św. Piusa X, który przestrzegał przed redukowaniem religii do „pewnej interpretacji faktów religijnych” (pkt 22) oraz przed traktowaniem dogmatów jako „wyniku wysiłku umysłowego” (pkt 5). Dopóki „katolickie” media będą naśladować język świeckich agencji prasowych, dopóty pozostaną narzędziem dezorientacji wiernych.
Jedynym lekarstwem jest powrót do integralnej doktryny katolickiej, która nakazuje głosić Ewangelię wszystkim narodom (Mk 16,15) i poddawać pod nogi Chrystusa wszelką herezję i bunt (1 Kor 15,25). Jak przypominał Pius XI: „Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie, Czcigodni Bracia, aby w dniu oznaczonym przed tą doroczną uroczystością wygłoszono w każdej parafii kazania do ludu, w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta, wezwano, by tak życie urządził i ułożył, iżby ono odpowiadało życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla”.
Za artykułem:
ISW: Iran stłumił protesty, ale… (gosc.pl)
Data artykułu: 16.01.2026







