Portal Opoka, podając do wiadomości wyniki losowania par Ligi Konferencji, kontynuuje dzieło relatywizacji katolickiego porządku dóbr. W artykule z 16 stycznia 2026 r. czytamy o rzekomo istotnym wydarzeniu: „Lech Poznań rozegra dwumecz z Kuopion Palloseura z Finlandii. Na Podlasie przyjedzie natomiast włoska Fiorentina, która stanęła na drodze Jagiellonii Białystok”. To typowy przykład zastępowania wiecznych wartości efemerycznymi widowiskami.
Sport jako współczesne bałwochwalstwo
Opisywane wydarzenie ukazuje głębszy problem: transformację aktywności fizycznej w quasi-religijną idolatrię. Kiedy Pius XI w Quas primas ogłaszał: „królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi”, wskazywał na jedyny prawowity przedmiot ludzkiego oddania. Tymczasem dzisiejsze „świątynie sportu” wypełnione są tłumami oddającymi cześć „bogom” w spodenkach i getrach.
„Na Podlasie przyjedzie natomiast włoska Fiorentyna, która stanęła na drodze Jagiellonii Białystok”
Ten fragment demaskuje mentalność przeciwną katolickiemu pojmowaniu walki duchowej. Św. Paweł poucza: „Albowiem bój toczymy nie przeciw krwi i ciału, ale przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności” (Ef 6,12 Wlg). Tymczasem portal katolicki(!) gloryfikuje „drogę”, na której stają ludzkie drużyny, zamiast wskazywać na prawdziwą walkę o zbawienie dusz.
Teologia ciała vs. kult fizyczności
Gdy św. Pius X nakazywał katolickie wychowanie młodzieży, przestrzegał przed „nadmiernym zamiłowaniem do ćwiczeń cielesnych” (List Quum Singulari). Dziś obserwujemy odwrotność: katolickie portale relacjonują szczegóły rozgrywek z dokładnością godną kronik liturgicznych. Czyż nie na tym polega modernistyczna podmiana pojęć – gdy ciało staje się celem, a nie narzędziem służącym duszy?
W artykule czytamy: „Losowanie odbyło się w szwajcarskim Nyonie. Wybór nie był zbyt szeroki”. Ileż to razy podobne sformułowania pojawiały się w kontekście losowania prześladowań dla wiernych! Męczennicy nie wybierali „łatwiejszych opcji”, lecz przyjmowali wolę Bożą. Tu zaś mamy do czynienia z karykaturą powagi – nerwowe obliczanie szans na sportowe zwycięstwo.
Finansowe marnotrawstwo w czasach apostazji
Gdy Sobór Trydencki potępiał „rozrzutność w widowiskach” (Sesja XXV), dziś „katolickie” media zachwycają się transferami za miliony. Artykuł wspomina o „najmocniejszych ekipach”, nie zauważając, że współczesny sport stał się maszyną do finansowego drenażu. Tymczasem św. Jan Chryzostom ostrzegał: „Czyż nie wstydzisz się wydawać tyle na widowiska, gdy Chrystus umiera z głodu?”
Portal podkreśla: „Włoski klub jest zresztą jedną z dwóch najmocniejszych ekip w całej 1/16 finału”. Gdzież tu echo Pawłowego: „Gdy ja jestem słaby, wtedy jestem mocny” (2 Kor 12,10 Wlg)? Współczesny sport odwraca tę hierarchię – siła fizyczna staje się bożkiem, a duchowa moc pośmiewiskiem.
Duchowa pustka relacji sportowych
Artykuł zawiera zdanie szczególnie wymowne w swojej duchowej jałowości: „W przypadku awansu do 1/8 finału Lech zagra z Rayo Vallecano lub Szachtarem Donieck”. Czyż nie jest to doskonały przykład „mowy światowej”, przeciwko której ostrzegał Chrystus? (Mt 12,36) Gdy dusze toną w ignorancji wiary, katolickie media dyskutują o kombinacjach rozgrywek piłkarskich.
Brak tu jakiejkolwiek refleksji o moralnych aspektach sportu – hazardzie, pijaństwie na stadionach, rozwiązłości piłkarzy. Św. Pius X w Syllabusie potępiał pogląd, że „Kościół nie może potępiać błędów filozoficznych” (Prop. 11). Tymczasem dzisiejsze „katolickie” media milczą wobec moralnego bankructwa współczesnego sportu.
Posoborowa kondycja „katolickich” mediów
Fakt, że portal Opoka – podający się za katolicki – publikuje tego typu treści, jest wymownym świadectwem głębi kryzysu. Zamiast informować o prawdziwych zmaganiach – walce o dusze, modlitwie, sakramentach – serwuje się wiernym sportowe statystyki. Czyż nie na tym polega „zeświecczenie” potępione przez Piusa XI w Quas primas?
Gdy Lamentabili sane exitu potępiało modernistyczne redukowanie wiary do „doznań czysto subiektywnych” (Prop. 25), dziś widzimy analogiczne zjawisko: redukcję katolickiego medium do roli donosiciela świeckich rozrywek. To nie jest błąd przypadkowy – to systemowa apostazja posoborowego establishmentu.
Na koniec warto przypomnieć słowa Chrystusa: „Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy szkodę podjął?” (Mt 16,26 Wlg). Dopóki „katolickie” media będą promować światowe widowiska zamiast Królestwa Bożego, dopóty będą współuczestnikami wielkiego odstępstwa.
Za artykułem:
Trudniej już się nie dało. Polski klub trafił na Fiorentinę (opoka.org.pl)
Data artykułu: 16.01.2026







