Portal eKAI (17 stycznia 2026) publikuje tekst Amedeo Lomonaco zatytułowany „Od Arki Noego do gołębia pokoju – świat zwierząt w refleksjach papieży”. Autor próbuje wykazać rzekomą „głęboką więź” między człowiekiem a zwierzętami poprzez analizę wypowiedzi osób podających się za przywódców struktury posoborowej. Wspomnienie św. Antoniego Opata – błędnie nazwanego „patronem zwierząt” – służy za pretekst do promowania teologicznego naturalizmu. Fragmenty z „Jana Pawła II”, „Leona XIV” i „Franciszka” mieszają się z wybiórczo cytowanymi elementami doktryny katolickiej, tworząc synkretyczną papkę duchową.
Zafałszowanie przymierza: Noe i „współistoty”
Artykuł otwiera heretycka teza przypisywana „Janowi Pawłowi II” (1988), jakoby Bóg zawarł przymierze „z każdą żywą istotą”. To jawne zniekształcenie Księgi Rodzaju (9, 8-17), gdzie Jahwe wyraźnie mówi: „A oto Ja postanawiam przymierze moje z wami (…) i z każdą duszą żywiącą, która jest z wami: z ptactwem, z bydłem i ze wszystkimi zwierzętami ziemi”. Zwierzęta są beneficjentami przymierza, lecz jego stroną jest wyłącznie człowiek – jedyne stworzenie obdarowane duszą rozumną. De fide definiuje Sobór Laterański V: „Dusza rozumna jest (…) bezpośrednio przez Boga stworzona” (Bullę Apostolici regiminis, 1513). Próba postawienia znaku równości między ludźmi a „współistotami” to czysty panteizm potępiony w Syllabusie błędów Piusa IX (pkt 1).
Antropologiczne kłamstwo: świadomość zwierząt
Szczytem modernistycznej dezorientacji jest twierdzenie „Leona XIV”, że „zwierzęta oczywiście cierpią i zdają sobie sprawę, że śmierć jest bliska”. Sententia fidei proxima Kościoła, oparta na Obj 22,15 i nauce Ojców, głosi, że zwierzęta pozbawione są:
- Duszy nieśmiertelnej (por. KKK 363)
- Samowiedzy eschatologicznej
- Zdolności rozumowania abstrakcyjnego
Św. Tomasz z Akwinu wykłada (Summa contra gentiles II, 82), że „zwierzęta działają nie przez rozum, lecz przez naturalny instynkt”. Sugerowanie, iż bydlęta „świadomie zbliżają się do śmierci” to nawrót manichejskich zabobonów, gdzie każda materia ma „iskierkę boskości”. Artykuł przemilcza fakt, że wg De animalibus Arystotelesa (741a) nawet owady kierują się wyłącznie appetitus sensitivus – ślepym popędem.
Obrzędy i symbole: profanacja sacrum
Autor bezkrytycznie powtarza modernistyczne praktyki:
„Na całym świecie błogosławione są stajnie i przynoszone do kościołów zwierzęta domowe”.
To jawny przejaw neopogaństwa! Rytuał błogosławieństw zwierząt (tzw. benedictio animalium) nigdy nie należał do liturgii rzymskiej. Św. Karol Boromeusz w Instructiones fabricae ecclesiasticae (1577) zakazywał wstępu psom do świątyń pod karą ekskomuniki. Tymczasem struktury posoborowe uprawiają bałwochwalczy kult przyrody, łamiąc pierwsze przykazanie. Nawiązanie do „gałązek oliwnych” w grobach chrześcijan to manipulacja – jak wyjaśnia Dom Guéranger w Roku liturgicznym (t. VI), oliwa symbolizowała namaszczenie łaską, nie „pokój ze światem”.
Fałszywe typologie: Baranek i osioł
Tekst próbuje zawłaszczyć biblijną symbolikę:
„Jezus wysyła swoich uczniów jako «owce wśród wilków» (…) Jeżeli nie chcesz być owcą, Pan nie obroni ciebie przed wilkami”.
To przewrotna interpretacja Mt 10,16! Chrystus nie nakazuje bierności – wg św. Augustyna (De sermone Domini in monte II, 19) „owiecą jest się przez łagodność, wilkiem przez roztropność”. „Franciszek” pomija, że sam Zbawiciel nazwał Heroda „lisem” (Łk 13,32), a kupców w świątyni – „zbójcami” (Mk 11,17). Podobnie obraz „Króla Pokoju” na osiołku (Mt 21,5) służy relatywizacji władzy Chrystusa. Pius XI w Quas primas (1925) przypominał: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…) tak iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem neo-kościół redukuje Chrystusa-Króla do ekologicznego guru.
Mariologia w służbie synkretyzmu
Szczególnie obrzydliwe jest wykorzystanie nauczania Piusa XII o Niepokalanej, która „zdeptała głowę węża” (Rdz 3,15). Moderniści celowo pomijają, że wg Ineffabilis Deus (1854) przywilej ten wynika wyłącznie z uczczestnictwa w zwycięstwie Syna. Tymczasem artykuł stawia Maryję w szeregu „pokojowych symboli” obok gołębia i oliwki – co jest bluźnierczą redukcją. Jak głosi św. Ludwik Grignion de Montfort (Traktat o prawdziwym nabożeństwie, 1712): „Najświętsza Marja będzie straszna dla diabła i jego sług jak zastęp wojska uszykowanego do boju” – nie zaś pacyfistyczna ikonka.
Podsumowanie: ekologia jako nowa religia
Przedstawiony tekst to klasyczny przykład immanentizmu potępionego w Pascendi dominici gregis św. Piusa X (1907). Zwierzęta stają się „lustrem boskości”, człowiek zaś – tylko „bardziej świadomym współmieszkańcem Ziemi”. To rewolucja kopernikańska w teologii: zamiast transcendentnego Boga-Cel, mamy horyzontalne braterstwo z bydlętami. Tymczasem Księga Mądrości (11,21) poucza: „Wszystkoś urządził według miary i liczby, i wagi” – hierarchia bytów jest nienaruszalna. Jak ostrzegał św. Robert Bellarmin w De controversiis (1586): „Któŕy zrównuje rozumne z nierozumnym, już jest poza Kościołem”. Niestety, sekta posoborowa systematycznie niszczy tę prawdę, wpisując się w program masonerii opisany w Humanum genus Leona XIII (1884).
Za artykułem:
polecaneOd Arki Noego do gołębia pokoju – świat zwierząt w refleksjach papieży (ekai.pl)
Data artykułu: 17.01.2026







