Portal Vatican News podaje, że w rzymskim Senacie Republiki Włoskiej zorganizowano spotkanie pod hasłem „Powstrzymać zagrożenie ze strony autonomicznych broni śmiercionośnych”, z udziałem przedstawicieli kampanii „Stop Killer Robots”, Włoskiego Czerwonego Krzyża oraz „arcybiskupa” Vincenza Paglii. Uczestnicy wzywali do „pilnego przyjęcia wiążącego traktatu międzynarodowego” pod egidą ONZ, mającego regulować lub zakazywać tzw. „robotów-zabójców”. Ton i treść tych wystąpień demaskują całkowite zerwanie z katolicką nauką o prawowitej władzy Chrystusa Króla nad narodami.
Naturalistyczna redukcja problemu
Prezentowane stanowisko operuje wyłącznie kategoriami humanitaryzmu świeckiego, całkowicie pomijając nadprzyrodzony porządek łaski. Nicole van Rooijen z „Stop Killer Robots” nazywa autonomiczną broń „jednym z najgłębszych wyzwań dla współczesnej cywilizacji”, zaś „abp” Paglia wspomina o „zbiorowym sumieniu” i „moralnej kontroli człowieka”. Gdzie jednak milczenie o Królewskiej Władzy Odkupiciela, pod której berłem jedynie możliwy jest trwały pokój? Pius XI w encyklice Quas primas stanowczo nauczał: „Państwa i narody mają obowiązek publicznej czci Chrystusa oraz poddania się Jego prawom. Pokój zaś domowy i społeczny nie zajaśnieje, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego” (Q.P., §11).
„Regulacja autonomicznych systemów uzbrojenia bezpośrednio odwołuje się do zbiorowego sumienia” – stwierdził „arcybiskup” Vincenzo Paglia.
To zdanie – pozornie niewinne – zawiera herezję indyferentyzmu religijnego. Koncepcja „zbiorowego sumienia” jako źródła norm moralnych jest jawnym zaprzeczeniem katolickiej nauki o Chrystusie jako jedynym Prawodawcy i Sędzim żywych i umarłych (Dz 10,42). Św. Pius X w Syllabusie Lamentabili potępił tezę, jakoby „zasady moralności można ustalić bez odniesienia do Boga” (propozycja 56). Tymczasem cała dyskusja koncentruje się na „prawie humanitarnym” i „odpowiedzialności zbiorowej”, zupełnie pomijając Objawione Prawo Boże.
Kryminalizacja wojny z pominięciem jej przyczyn
Podkreślanie „bezkarności prawnej w przypadku zbrodni wojennych” przy użyciu autonomicznej broni to hipokryzja typowa dla modernistycznej mentalności. Kościół katolicki zawsze nauczał, iż wojna sprawiedliwa – prowadzona według ścisłych zasad św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu – stanowi akt miłosierdzia wobec uciskanych. Problemem nie jest broń jako taka, lecz odejście narodów od społecznego panowania Chrystusa. Jak zauważył Pius IX w Syllabusie: „Pokój jest jedynie dziełem sprawiedliwości, która polega na posłuszeństwie wobec praw Chrystusa Króla” (propozycja 63).
Globalistyczna utopia zamiast Królestwa Chrystusowego
Wezwanie do „międzynarodowego porozumienia w ramach ONZ” demaskuje bałwochwalczy kult organizacji międzynarodowych, które jawnie zwalczają publiczne panowanie Chrystusa. Leon XIII w encyklice Humanum genus potępił „masonerię dążącą do zastąpienia praw Bożych ludzkimi wymysłami pod pozorem humanitaryzmu”. Tymczasem „abp” Paglia – znany z promocji heretyckiej „braterskiej wspólnoty religii” – ponownie zdradza katolicką doktrynę, szukając rozwiązania u wrogów Kościoła.
Teologiczny bankructwo posoborowej sekty
Cała narracja spotkania stanowi jawny przejaw apostazji posoborowych struktur. Zamiast głosić konieczność poddania narodów pod panowanie Chrystusa Króla, „duchowni” neo-Kościoła wolą kolaborować z globalistami. Św. Pius X w Liście Apostolskim Notre charge apostolique ostrzegał: „Katolicy nie mogą współpracować w budowie społeczeństwa opartego na zasadach sprzecznych z Królewską Godnością Chrystusa”. Tymczasem Watykańska Nowina bezwstydnie promuje tę zdradę, ogłaszając się głosem „Kościoła”.
Prawdziwy Kościół Katolicki nie potrzebuje traktatów ONZ, gdyż jedynym gwarantem pokoju jest publiczne uznanie władzy Naszego Pana Jezusa Chrystusa nad jednostkami, rodzinami i państwami. Wszelkie inne „rozwiązania” to jedynie świeckie łatki na ranę zadaną przez apostazję narodów. Dopóki struktury okupujące Watykan będą głosić tę fałszywą ewangelię „globalnego humanitaryzmu”, dopóty świat będzie pogrążał się w coraz większym chaosie i przemocy – aż nadejdzie Sędzia żywych i umarłych, by przywrócić swe Królestwo mieczem sprawiedliwości.
Za artykułem:
Roboty-zabójcy. Potrzeba traktatu chroniącego przed tą bronią (vaticannews.va)
Data artykułu: 17.01.2026







