Modernistyczna dezintegracja eklezjologii w wystązepieniu „abp” Kupnego
Portal eKAI (18 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie „arcybiskupa” Józefa Kupnego we Wrocławiu, w którym hierarcha struktury posoborowej głosił skrajnie zredukowaną wizję misji Kościoła. Według relacji, Kupny stwierdził: „Kościół nie istnieje po to, by skupiać uwagę na sobie, ale po to, by prowadzić do Baranka Bożego”, co stanowi jawną kontradykcję wobec niezmiennej doktryny katolickiej.
Zamach na hierarchiczną konstytucję Kościoła
Teza głoszona przez Kupnego stanowi bezpośrednie zaprzeczenie słów Chrystusa: „Ty jesteś Piotr [Opoka], i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go” (Mt 16,18 Wlg). Jak zaznacza Pius XI w Quas Primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII (…), cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem posoborowa narracja, reprezentowana przez Kupnego, redukuje Kościół do roli świeckiego przewodnika turystycznego, nie zaś do jedynej arki zbawienia.
„Wiara nie jest tylko dziedzictwem kulturowym czy tradycją rodzinną. Można latami być w Kościele, znać katechizm, a mimo to nie znać Jezusa sercem” – twierdził Kupny.
To stwierdzenie demaskuje fundamentalny błąd modernizmu potępiony w Lamentabili sane (propozycja 24-26), gdzie odrzucono naukę, że „wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw”. Kościół zawsze nauczał, że wiara jest „pewnością oczekiwanych dóbr, dowodem rzeczy niewidzialnych” (Hbr 11,1 Wlg), a nie subiektywnym „doświadczeniem serca”.
Erozja doktryny o konieczności Kościoła do zbawienia
Szczególnie jaskrawym pominięciem w wystąpieniu Kupnego jest całkowite zignorowanie dogmatu Extra Ecclesiam nulla salus. Podczas gdy święty Cyprian z Kartaginy jednoznacznie nauczał: „Nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę” (De unitate Ecclesiae), współczesni moderniści zastępują tę prawdę mglistym „prowadzeniem do Baranka”.
Kupny posługuje się przy tym typowo modernistyczną dialektyką, przeciwstawiając rzekomo „autentyczną relację z Chrystusem” instytucjonalnemu Kościołowi. Tymczasem Mystici Corporis Christi Piusa XII wyraźnie stwierdza: „Kościół katolicki jest jedynym Mistycznym Ciałem Chrystusa, którego głową jest Piotr i jego następcy”. Nie ma żadnej „relacji z Chrystusem” poza tym Ciałem.
Naturalistyczne wypaczenie grzechu i łaski
W relacji portalu eKAI czytamy: „Metropolita zauważył również, że mimo ogromnego postępu cywilizacyjnego współczesny człowiek coraz częściej doświadcza zagubienia, samotności i lęku”. To czysto naturalistyczne diagnozowanie kondycji ludzkiej, pomijające istotę problemu – stan grzechu śmiertelnego i utratę łaski uświęcającej.
Kupny stwierdza: „Wiele ran świata (…) domagają się dotknięcia przez Boga”, całkowicie ignorując fakt, że „bez ofiary Mszy świętej nie ma pojednania z Bogiem” (Sobór Trydencki, sesja XXII). Ten naturalizm jest dokładnie tym, co Pius IX potępił w Syllabusie błędów (punkty 56-60), odrzucając pogląd, że „moralne prawa nie potrzebują sankcji Bożej”.
Schizmatycka wizja świadectwa
Najbardziej zdradliwy fragment przemowy Kupnego dotyczy rzekomego wzoru Jana Chrzciciela: „mimo autorytetu i popularności – potrafił usunąć się w cień, aby wskazać na Chrystusa”. To jawne nadużycie Pisma Świętego w służbie tezom równościowej herezji. Jan Chrzciciel jako prorok miał pełne prawo i obowiązek „wołać na pustyni” (Mt 3,3 Wlg), podczas gdy współcześni „hierarchowie” porzucili obowiązek strzeżenia depozytu wiary.
Gdy Kupny pyta retorycznie: „czy potrafimy wskazywać na Chrystusa, nie szukając własnej chwały?”, dokonuje typowo modernistycznego rozdzielenia między Chrystusem a Jego Oblubienicą. Tymczasem Kościół naucza z Piusem XII, że „Chrystus i Kościół stanowią jednego Mistycznego Chrystusa” – nie ma więc możliwości „wskazywania na Chrystusa” bez jednoczesnego głoszenia całej doktryny Jego Ciała.
Eucharystia pozbawiona ofiary
Szczytem teologicznego absurdu jest stwierdzenie Kupnego, że „Słowa «Oto Baranek Boży» nie są tylko cytatem z Ewangelii, ale zapowiedzią realnej obecności Chrystusa w Eucharystii”. To rażące pominięcie istoty Mszy jako bezkrwawej Ofiary Kalwarii, sprowadzonej do „zapowiedzi obecności”. Jak zaznacza Sobór Trydencki: „Ofiara Mszy jest prawdziwą ofiarą przebłagalną za żywych i umarłych” (sesja XXII), nie zaś jedynie symbolem.
Całość wystąpienia Kupnego stanowi żywą ilustrację tez potępionych w Pascendi Dominici gregis św. Piusa X, gdzie modernistyczny „kościół” zostaje zredukowany do „nieokreślonego poczucia wiary” oderwanego od obiektywnego depozytu wiary. W świetle niezmiennego Magisterium, tezy głoszone przez posoborowych „hierarchów” są nie do pogodzenia z katolicką ortodoksją.
Za artykułem:
18 stycznia 2026 | 18:00Abp Kupny: Kościół nie istnieje po to, by skupiać uwagę na sobie (ekai.pl)
Data artykułu: 18.01.2026







