Portal Opoka relacjonuje rozmowę z Stevenem i Sabriną Gunnell, twórcami filmu „Najświętsze Serce”, promującego kult Serca Jezusowego w oparciu o objawienia św. Małgorzaty Marii Alacoque w Paray-le-Monial. Film przedstawiany jest jako narzędzie „przebudzenia” dla zsekularyzowanej Francji, z planami dystrybucji w Polsce od 20 lutego 2026 roku. Autorzy deklarują, że produkcja powstała w odpowiedzi na „brutalizację świata” i ma przypominać o „miłości Boga”, pomimo licznych kontrowersji i trudności produkcyjnych.
Historyczna anarchia pseudo-objawień
Artykuł bezkrytycznie powiela modernistyczną narrację, podnosząc objawienia z Paray-le-Monial do rangi pewnika doktrynalnego, podczas gdy ich status teologiczny pozostaje wątpliwy. Instrukcja Świętego Oficjum z 1918 roku „De approbatione et prohibitione librorum” (O aprobacie i prohibicji książek) wyraźnie stanowi, że nawet zatwierdzone objawienia prywatne „nie należą do depozytu wiary” i nie mogą być nauczane z ambony jako obowiązujące. Tymczasem film przedstawia wizje Alacoque jako fundament duchowości, co stanowi klasyczny przykład przemilczenia hierarchii prawd wiary.
„Odkryliśmy, jak boleśnie aktualne jest to przesłanie. Jak mówi jeden z bohaterów filmu: «Świat umiera, bo nie wie, że jest kochany»”.
To emocjonalne stwierdzenie ignoruje nauczanie Piusa XI w Quas primas, gdzie papież podkreśla: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym […] nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki […] nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Redukcja zbawienia do sentymentalnej „miłości” bez wymogu uznania królewskiej władzy Chrystusa jest herezją semi-pełagianizmu.
Teologiczne wypaczenia i modernizm
Wypowiedź Sabriny Gunnell: „Chrystus pragnie twojej miłości. Czy odpowiesz Mu swoją?” odzwierciedla bałwochwalczą zamianę ról pomiędzy Stwórcą a stworzeniem. Jak przypomina św. Augustyn w Wyznaniach: „Niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie”. Człowiek nie „odpowiada” Bogu miłością z własnych sił – łaska uprzednia jest konieczna, by wzbudzić w nas miłość do Niego.
Promowanie „poświęcenia się” jako aktu dobrowolnego wyboru pomija kluczowy aspekt doktryny o gratia praeveniens. Kanon 2 Soboru Orange (529 r.) anatemizuje twierdzenie, jakoby „człowiek mógł cokolwiek czynić ku zbawieniu własnymi siłami, bez oświecenia i natchnienia Ducha Świętego”. Film, skupiający się na ludzkiej odpowiedzi miłością, wpisuje się w modernistyczną tendencję antropocentrycznego przewrotu.
Duchowa pustka poza sakramentami
Artykuł przemilcza fakt, że prawdziwy kult Serca Jezusowego został ustanowiony przez Kościół jako actus publicus związany z wynagrodzeniem za grzechy, a nie jako indywidualne przeżycie emocjonalne. Pius XI w Miserentissimus Redemptor (1928) podkreślał: „Należy więc koniecznie uznać kult Najświętszego Serca Jezusa za najskuteczniejszą szkołę miłości Bożej”, ale zawsze w kontekście ofiary przebłagalnej i zadośćuczynienia.
Tymczasem Steven Gunnell przyznaje: „Wielu mówiło nam, że kult Najświętszego Serca to relikt XVII wieku”. Ta wypowiedź demaskuje prawdziwy cel produkcji – nie chodzi o przywrócenie autentycznej pobożności, lecz o stworzenie religijnego spektaklu dostosowanego do wrażliwości współczesnego człowieka. Jak zauważa św. Pius X w Pascendi: „Moderniści […] dostosowują religię do potrzeb dzisiejszego człowieka”.
Polska jako ofiara duchowej manipulacji
Próba eksportu tego fałszywego kultu do Polski – narodu o tradycjach prawdziwego oddania Chrystusowi Królowi – stanowi szczególne przestępstwo przeciw duchowości katolickiej. Autorzy chełpią się, że „Polska była pierwszym krajem, który poświęcił się Najświętszemu Sercu Jezusa”, przemilczając fakt, że akt poświęcenia z 1920 roku dotyczył publicznego uznania królewskiej władzy Chrystusa, a nie prywatnych uniesień.
Brak w filmie jakichkolwiek odniesień do encykliki Quas primas ustanawiającej święto Chrystusa Króla, co świadczy o celowej eliminacji doktryny społecznej panowania Chrystusa. Jak nauczał Pius XI: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi […] najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem film sprowadza religię do intymnych doznań, co jest dokładnym przeciwieństwem katolickiej eklezjologii.
Kontrrewolucyjne ostrzeżenie
Promocja tego filmu w Polsce – kraju szczególnie umiłowanym przez Chrystusa Króla – stanowi akt duchowej agresji. Wierni powinni odrzucić tę produkcję jako narzędzie dechrystianizacji pod pozorem pobożności. Prawdziwa odpowiedź na kryzys świata nie leży w emocjonalnych uniesieniach, lecz w powrocie do niezmiennej doktryny o powszechnym panowaniu Chrystusa Króla, wyrażonej w encyklikach Piusa XI i nauczaniu św. Piusa X.
Jak przypomina Syllabus błędów Piusa IX (1864): „Wiara Chrystusowa jest w opozycji do ludzkiego rozumu” (punkt 6). Film Gunnellów, szukający „dialogu” ze zsekularyzowanym światem poprzez sentymentalizm, jest żywym wcieleniem potępionych błędów modernizmu i indyferentyzmu religijnego.
Za artykułem:
Poświęcili się Najświętszemu Sercu Jezusa. Kulisy powstania filmu, który wstrząsnął sumieniem Francji (opoka.org.pl)
Data artykułu: 19.01.2026







