Naturalistyczne przemilczenia „abp” Przybylskiego w Panewnikach
Portal eKAI relacjonuje wystąpienie „abp” Andrzeja Przybylskiego podczas spotkania Apostolstwa Chorych w Bazylice oo. Franciszkanów w Katowicach-Panewnikach 18 stycznia 2026 roku. Hierarcha struktur posoborowych wygłosił przemówienie pełne teologicznych niedomówień i modernistycznych redukcji:
„Módlmy się za tych z nas, którzy chorują o dar uzdrowienia i ulgi w cierpieniu. Ale chcemy się bardzo gorąco i żarliwie dzisiaj modlić za wszystkich, którzy niosą duchową i zewnętrzną, konkretną pomoc ludziom cierpiącym”
Zdrowie duszy bez łaski uświęcającej?
Podczas gdy „abp” Przybylski mówił o potrzebie zdrowia duszy, całkowicie pominął fundamentalną katolicką prawdę wyrażoną przez Sobór Trydencki: „Jeśliby ktoś powiedział, że człowiek może być usprawiedliwiony przed Bogiem przez same tylko uczynki swoje (…): niech będzie wyklęty” (Sesja VI, Kan. 1). Jego retoryka ogranicza się do naturalistycznej wizji „siły duchowej” oderwanej od stanu łaski uświęcającej. Gdzie przypomnienie, że bez łaski nawet najzdrowsza dusza jest martwa wobec Boga?
Nawiązanie do Jana Chrzciciela („Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”) zostało sprowadzone do psychologizującego frazesu o „szczęściu i wolności”. Brak jakiegokolwiek nawiązania do ex opere operato sakramentów – jedynego pewnego źródła łaski. Czyż nie jest to jawna negacja dogmatu o prymacie łaski nad naturą?
Fałszywa hierarchia wartości
Wypowiedź o rzekomej równorzędności służby medycznej i „Apostolstwa Chorych” stanowi zdradę misji Kościoła:
„Tak, ważni są lekarze, ważne są pielęgniarki, ważna jest obsługa medyczna i oby nam ich nigdy nie zabrakło. Ale tak samo ważne jest Apostolstwo Chorych”
Jak pogodzić to z nauczaniem Piusa XI w Quas Primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII (…). I wszystko jedno, czy jednostki, czy rodziny, czy państwa, gdyż ludzie w społeczeństwa zjednoczeni nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki”? W miejsce społecznego panowania Chrystusa Króla otrzymujemy herezję równoległych autorytetów – medycyny i pseudo-duchowości.
Lurdyzacja pobożności
Organizacja „nabożeństwa lurdzkiego” przy żłóbku to symptomatyczne pomieszanie doktryn. Kult „Matki Bożej z Lourdes” – nigdy nie zatwierdzony dogmatycznie – zostaje podniesiony do rangi narzędzia ewangelizacji. Tymczasem Consensus Patrum jasno uczy, że prawdziwa pobożność maryjna musi być christocentryczna i subordinate (podporządkowana czci Boga).
Gdzie nawoływanie do adoracji Najświętszego Sakramentu jako źródła wszelkich łask? Gdzie przypomnienie, że prawdziwe uzdrowienia dokonują się przez sakrament namaszczenia chorych (Jak 5,14) – który w strukturach posoborowych został zredukowany do „sakramentu chorych” pozbawionego eschatologicznego wymiaru przygotowania na śmierć?
Zatrute źródło posoborowej duchowości
Całe zdarzenie demaskuje systemowy błąd sekty posoborowej: przemilczenie grzechu pierworodnego jako źródła wszelkiego cierpienia. „Abp” Przybylski mówi o „modlitwie za chorych”, ale nie wspomina ani słowem o konieczności zadośćuczynienia za grzechy przez cierpienie (Kol 1,24).
Cytując św. Augustyna: „Malum est poena peccati, non ipsa natura” (Zło jest karą za grzech, a nie samą naturą). Bez tej perspektywy nawet najgorliwsze „apostolstwo” staje się narzędziem naturalistycznej autoterapii – kolejnym przejawem modernizmu potępionego w dekrecie Lamentabili św. Piusa X (propozycja 58: „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem”).
Prawdziwi katolicy nie potrzebują „Apostolstwa Chorych” kierowanego przez modernistów. Wystarczy im nieprzerwana Tradycja Kościoła, gdzie chory otrzymuje:
- Ważny sakrament namaszczenia
- Codzienny dostęp do Najświętszej Ofiary trydenckiej
- Różaniec odmawiany z wiarą w orędownictwo Marji
To wystarczy, by nawet w cierpieniu głosić z Hiobem: „Dominus dedit, Dominus abstulit, sicut Domino placuit, ita factum est” (Pan dał, Pan zabrał, jak się Panu spodobało, tak się stało).
Za artykułem:
katowicka Abp Przybylski do Apostolstwa Chorych: modląc się o zdrowie ciała, pamiętajmy o zdrowiu duszy (ekai.pl)
Data artykułu: 19.01.2026







