Portal „Gość Niedzielny” relacjonuje obchody Święta Chrztu Pańskiego wśród wyznawców schizmatyckiej wspólnoty określanej jako „Kościół prawosławny”. Tekst, nacechowany fałszywym ekumenizmem, przedstawia praktyki sprzeczne z katolicką doktryną jako godne szacunku, przemilczając ich heretycki charakter i sprzeczność z jedyną prawdziwą religią ustanowioną przez Chrystusa.
Naturalistyczne obrzędy zamiast nadprzyrodzonej łaski
„Wierni piją ją też, wierząc, że zapewnia zdrowie. Kropi się nią obejścia, pola i przechowuje na różne potrzeby”.
Opisane praktyki demaskują czysto magiczne podejście do obrzędów religijnych, całkowicie obce katolickiemu rozumieniu sakramentaliów. Święta Kongregacja Świętego Oficjum w dekrecie z 1895 roku jednoznacznie potępiła wiarę w automatyczne działanie poświęconej wody, przypominając, że jej skuteczność zależy od dyspozycji moralnych i łaski używającego. Tymczasem „prawosławni” traktują wodę jak talizman, co przywodzi na myśl pogańskie kulty przyrody, a nie chrześcijańską cześć dla sakramentów.
Schizma podniesiona do rangi „Kościoła”
Tekst bezkrytycznie powiela modernistyczną narrację o „drugim co do liczby wiernych wyznaniu w Polsce”, podczas gdy Sobór Florencki (1445) definitywnie orzekł: „Święty Rzymski Kościół mocą klątwy wyłącza ze społeczności wiernych i potępia wszystkich, którzy obstają przy sprzeciwie wobec tej jedności” (Bulla Laetentur caeli). Pius XII w encyklice Mystici Corporis (1943) przypomniał, że poza Kościołem katolickim nie istnieje żadna inna społeczność zbawienia. Tymczasem „Gość” legitymizuje schizmatyków, nazywając ich struktury „Kościołem” i przemilczając fakt, że oderwanie się od Następcy Piotra czyni z „prawosławia” jedynie ludzką organizację pozbawioną nadprzyrodzonych darów.
Kalendarz juliański jako przejaw buntu
Wspomnienie o stosowaniu kalendarza juliańskiego przez „ponad 90 proc. parafii” nie jest niewinną ciekawostką liturgiczną. Jak zauważył św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice, „odmowa podporządkowania się prawowitemu zwyczajowi Kościoła w kwestiach dyscyplinarnych jest początkiem herezji”. Upór w trzymaniu się przestarzałego systemu obliczania świąt stanowi świadome odcięcie się od jedności z Rzymem, potwierdzając schizmatycki charakter wspólnoty.
„Święta woda” bez Odkupienia
Największą zbrodnią teologiczną opisywanych praktyk jest całkowite pominięcie konieczności chrztu sakramentalnego dla zbawienia. Podczas gdy „prawosławni” bawią się w rytualne kąpiele, Katechizm Rzymski przypomina: „Chrzest jest konieczny do zbawienia, jak tego nauczał sam Pan: Jeśli się ktoś nie odrodzi z wody i Ducha Świętego, nie może wejść do królestwa Bożego” (J 3,5). Tekst nie wspomina ani słowem, że uczestnicy tych obrzędów pozostają poza łaską uświęcającą, skoro – jak uczy Sobór Trydencki – ważny chrzest możliwy jest jedynie in vera Ecclesia.
Fałszywy ekumenizm w służbie apostazji
Relacja „Gościa Niedzielnego” stanowi klasyczny przykład posoborowego zdrady misji Kościoła. Zamiast „głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15), portal uprawia jałową etnografię religijną, przedkładając „szacunek dla różnorodności” nad zbawienie dusz. Tymczasem Leon XIII w encyklice Satis cognitum (1896) podkreślał: „Kościół niczego tak nie pragnie, jak wykorzenienia błędów i przywrócenia wszystkich do prawdy”. Milczenie wobec schizmy jest współudziałem w grzechu przeciw Duchowi Świętemu.
W czasach, gdy moderniści w masońskich sutannach organizują „modlitwy ekumeniczne” z heretykami, prawdziwi katolicy muszą głośno przypominać słowa Chrystusa: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie” (Łk 11,23). Dopóki „prawosławni” odrzucają prymat Piotrowy i dogmaty katolickie, ich obrzędy pozostaną jedynie teatralną imitacją prawdziwego kultu – grobowcem pobielanym, który z dala wygląda pięknie, lecz wewnątrz pełen jest kości trupich i wszelkiego plugastwa (Mt 23,27).
Za artykułem:
Kościół prawosławny obchodzi Święto Chrztu Pańskiego (gosc.pl)
Data artykułu: 19.01.2026







