„Ekumenizm nie zaczyna się od wielkich dokumentów. Zaczyna się od szacunku, od uznania godności drugiego człowieka” – głosił „ks.” Olech Dresler podczas pseudo-nabożeństwa w gorzowskiej katedrze. Portal eKAI (19 czerwca 2026) relacjonuje polsko-niemieckie zgromadzenie pod hasłem „Jedno Ciało. Jeden Duch. Jedna nadzieja”, będące jawną negacją katolickiej eklezjologii. „Bp” Adrian Put, uzurpator tytułu biskupiego, wraz z przedstawicielami sekt protestanckich i schizmatyckich, uczestniczył w bluźnierczym akcie synkretyzmu religijnego.
Naturalistyczna redukcja nadprzyrodzonej misji Kościoła
Przedstawione wydarzenie stanowi klasyczny przykład modernistycznej redukcji religii do poziomu humanitarnego braterstwa. Gdy „bp” Put twierdzi, że „świadectwo chrześcijan dążących do jedności i pokoju jest szczególnie potrzebne w świecie pełnym napięć”, dokonuje zdradzieckiego pominięcia jedyności prawdziwego Kościoła założonego przez Chrystusa.
„Wszyscy ochrzczeni są członkami jednego Kościoła”
– ten heretycki passus demaskuje przyjętą przez neo-kościół herezję branżowego chrzcielnictwa, potępioną już przez św. Roberta Bellarmina: „Heretyk nie jest członkiem Kościoła, więc nie może być jego głową” (De Romano Pontifice). Chrzest poza Kościołem Katolickim nie włącza do Mistycznego Ciała Chrystusa, będąc jedynie pustym znakiem pozbawionym łaski (Sobór Florencki, Exultate Deo).
Zdrada dogmatu Extra Ecclesiam nulla salus
Tzw. Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan stanowi coroczne pogwałcenie dekretu Mortalium Animos Piusa XI, który stanowczo zakazał katolikom uczestnictwa w zgromadzeniach ekumenicznych:
„Nie wolno katolikom brać udziału w tych usiłowaniach. […] Religia bowiem przez Boga objawiona nie może być przedmiotem ciągłych poszukiwań”
Armenia, wymieniana jako „wzór” ekumenizmu, od 451 roku trwa w herezji monofizytyzmu, potępionej na Soborze Chalcedońskim. Gdy Paweł Leszczyński z Polskiej Rady Ekumenicznej wychwala jej „1725. rocznicę chrztu”, przemilcza fakt, że schizmatycki Kościół ormiański odrzuca prymat Piotrowy i siedem sakramentów.
Teologiczne bankructwo „duchownych” neo-kościoła
Wypowiedź „ks.” Kuźmickiego o „odkrywaniu tego, co łączy chrześcijan różnych wyznań” jest jawną kapitulacją przed zasadą Lex Orandi, Lex Credendi. Św. Pius X w Lamentabili Sane potępił podobne tendencje jako:
„opinię, że dogmaty mogą być adaptowane do zmieniających się potrzeb czasów i do postępu nauki” (propozycja 22)
„Pastor” Justus Verdin, którego tytułuje się nieuprawnionym mianem duchownego, głosi bluźnierczą tezę o „inwestycji we wspólną przyszłość” z heretykami. Tymczasem Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 1258 §1) stanowił: „Nie wolno katolikom w jakikolwiek sposób brać czynnego udziału w kultach niekatolickich”.
Kult człowieka zamiast kultu Boga
Całe wydarzenie stanowi realizację masonkiego planu zniszczenia Kościoła poprzez zastąpienie religii objawionej naturalistyczną etyką braterstwa. Już w 1864 r. Pius IX w Syllabus Errorum potępił jako herezję pogląd, że:
„człowiek może w końcu osiągnąć wieczny pokój przez równoległy rozwój państwa i Kościoła” (propozycja 77)
Prawdziwa jedność możliwa jest jedynie przez powrót heretyków i schizmatyków do Kościoła Katolickiego, a nie przez dialog czy wspólne „modlitwy”. Pius XI w encyklice Quas Primas przypominał:
„Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie, aby […] lud […] urządził życie […] poddanym pod rozkazy Boskiego Króla”
Tymczasem gorzowskie zgromadzenie, zamiast głosić konieczność nawrócenia, utwierdza uczestników w błędach, łamiąc przykazanie: „Strzeżcie się fałszywych proroków!” (Mt 7,15).
[Tekst artykułu]
Za artykułem:
20 stycznia 2026 | 11:47Gorzów Wlkp.: polsko-niemieckie nabożeństwo w Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan (ekai.pl)
Data artykułu: 20.01.2026







