Portal LifeSiteNews (20 stycznia 2026) relacjonuje kontrowersje wokół Conciliar Seminary of Madrid, które zaprzeczyło doniesieniom o szkoleniach prowadzonych przez lobbystów LGBT dla kleryków. Instytucja twierdzi, że zajęcia z listopada 2025 r. prowadził ks. Jesús Sastre García – teolog „o ugruntowanym dorobku” – a materiały szkoleniowe rzekomo potwierdzają ich ortodoksyjność. Jednak jak wykazało śledztwo portalu InfoVaticana, adres mailowy podany uczestnikom należy do organizacji CRISMHOM, która jawnie propaguje czyny sodomskie jako moralnie dopuszczalne, co stoi w jaskrawej sprzeczności z kanonem 2357 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. oraz nauczaniem św. Pawła w Liście do Rzymian (1, 26-27).
Teologia zdrady: próba legitymizacji grzechu wołającego o pomstę do nieba
W oficjalnym stanowisku seminaryjni urzędnicy posoborowej struktury utrzymują, że szkolenie stanowiło część „zwyczajnego kształcenia pastoralnego”, nie wykraczającego poza „Magisterium Kościoła”. To jawna sofistyka, gdyż – jak przypomina Pius XI w encyklice Quas Primas – „Królestwo Chrystusa (…) przeciwstawia się jedynie królestwu szatana i mocom ciemności – a wymaga od swych zwolenników nie tylko (…) łaknienia i pragnienia sprawiedliwości, lecz także zaparcia się siebie samych i krzyż swój nieśli”. Tymczasem CRISMHOM stosuje tęczową symbolikę i język ideologii gender, co potwierdza ich strona internetowa. Jakiekolwiek zaangażowanie tej grupy w formację przyszłych kapłanów to zdrada misji głoszenia „całej prawdy” (J 16,13).
„CRISMHOM to publicznie aktywna grupa promująca konkretną wizję pastoralną i doktrynalną” – podkreśla InfoVaticana, dodając, że stowarzyszenie „odrzuca katolickie nauczanie, iż aktywne relacje homoseksualne stanowią grzech”.
Nawet jeśli ks. García używał „prywatnego” maila CRISMHOM, to – jak słusznie zauważają dziennikarze – potwierdza to jego funkcjonalną więź z wewnętrznymi strukturami lobby sodomitów. Taka kolaboracja łamie expressis verbis dekret Świętego Oficjum z 1962 r. (Decretum de vigilantibus circa quasdam magnetizationis et animisticae actiones), zabraniający duchownym współpracy z grupami głoszącymi błędy przeciw czystości.
Kardynał Cobo Cano: agent „nowego humanizmu” w służbie antyewangelii
Archidiecezją madrycką kieruje „kardynał” José Cobo Cano – figura znana z promowania teologicznego modernizmu potępionego w Syllabusie błędów Piusa IX (punkty 15, 17, 40) oraz w dekrecie Lamentabili sane św. Piusa X (punkty 22, 25, 58). Za jego rządów organizowano już wydarzenia z „świadectwami” rodzin propagujących dewiacje, co stanowi jawne pogwałcenie kanonu 1065 §1 KPK 1917, nakazującego odmowę sakramentów publicznym grzesznikom. Cobo Cano realizuje agendę bergogliańskiego „kościoła wychodzącego”, który – jak trafnie diagnozuje abp Marcel Lefebvre w Liście do zagubionych katolików – „zastąpił kult Boga kultem człowieka”.
InfoVaticana ujawnia, że CRISMHOM współorganizowała w archidiecezji spotkania z „rodzinami” LGBT, co dowodzi systemowego charakteru apostazji. To nie izolowany incydent, lecz owoc soborowego przewrotu doktrynalnego, który – według kard. Alfredo Ottavianiego w Krytycznej analizie nowej mszy – zredukował kapłaństwo do „funkcji wspólnotowej”, otwierając drzwi rewolucji obyczajowej.
Seminar jako laboratorium antychrystusowej rewolucji
Obrona seminarium, jakoby szkolenie „nie stanowiło alternatywnej formacji doktrynalnej”, to czysta kazuistyka. Jak bowiem zauważa św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice: „Ukryty heretyk (…) nie traci swojej jurysdykcji, godności ani tytułu głowy w Kościele, dopóki publicznie nie oddzieli się od Kościoła lub nie zostanie skazany za herezję” (ks. II, rozdz. 30). Duchowni promujący dialog z sodomią dokonują właśnie takiej publicznej separacji od depozytu wiary, co czyni ich nauczanie nieważnym – nawet jeśli formalnie sprawują urzędy.
Fakt, że CRISMHOM usunęło swoje pierwsze stanowisko z Religión Digital, tylko pogłębia podejrzenia. Prawdziwy Kościół nigdy nie uciekałby przed prawdą, realizując nakaz Chrystusa: „Co mówię wam w ciemności, mówcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach!” (Mt 10,27). Tymczasem ta posoborowa sekta działa jak typowa organizacja wywrotowa – zakłamuje, zaciera ślady, manipuluje faktami.
Quo vadis, Hiszpanio? Od imperium katolickiego do kolonii Gehenny
Hiszpania – niegdyś „miecz i tarcza Rzymu” dzięki takim gigantom wiary jak św. Ignacy Loyola czy św. Teresa z Ávili – dziś stacza się w otchłań neopogaństwa. Madryckie seminarium, które w XVI wieku kształciłoby misjonarzy gotowych na męczeństwo za obronę czystości wiary, w 2026 r. zaprasza krypto-sodomitów do „formacji” kleryków! To spełnienie proroctwa z Quito (1634), gdzie Matka Boża zapowiedziała, że „zepsucie obyczajów będzie niemal powszechne (…), a światło wiary zgaśnie”.
Sprawa CRISMHOM udowadnia, że posoborowa struktura stała się antykościołem – nie tylko tolerującym zło, ale aktywnie je promującym. Jak ostrzegał Pius XI w Divini Redemptoris: „Nie ma zbawienia ani prawdziwej wolności poza królewską władzą Chrystusa”. Dopóki narody nie powrócą pod berło Chrystusa Króla, takie skandale będą tylko narastać – aż do całkowitego zatracenia.
Za artykułem:
Madrid seminary denies pro-LGBT training program, but InfoVaticana stands by report (lifesitenews.com)
Data artykułu: 20.01.2026







