Oś północ–południe: nowa architektura świeckiego niepokoju
Portal „Tygodnik Powszechny” (20 stycznia 2026) relacjonuje geopolityczne rozterki Polski wobec amerykańskiego odwrotu z Europy, proponując „nową architekture sojuszy” opartą na współpracy ze Szwecją, Finlandią i Turcją. Artykuł pomija jednak fundamentalny wymiar: bez poddania narodów pod panowanie Chrystusa Króla (Quas Primas, Pius XI), wszelkie ludzkie kombinacje pozostają „wieżą Babel wznoszoną na piasku rewolucji” (Syllabus błędów, pkt 39).
Naturalizm versus porządek nadprzyrodzony
„Polska strategia wobec Litwy i państw bałtyckich” – „wzmacnianie współpracy z państwami, które podzielają nasze poglądy”
Cała argumentacja autora zacieśnia się do horyzontu realpolitik, ignorując katolicką zasadę: „Nie masz w żadnym innym zbawienia” (Dz 4,12). Proponowane sojusze ze Szwecją (kolebką luterańskiej rewolucji) i Turcją (historycznym wrogiem Krzyża) stanowią zdradę misji Polski jako przedmurza chrześcijaństwa. Jak przypomina Pius XI: „Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi […] czy to w przypadku pojedynczych obywateli, czy państw” (Quas Primas). Tymczasem autor postuluje pragmatyczne „lawirowanie” zamiast głoszenia prawdy.
Kult siły versus teologia Krzyża
„Czy Polska powinna rozważyć broń nuklearną?” – „jedyną pewną obroną […] może okazać się własny program atomowy”
Propozycja „bałtyckiej koalicji nuklearnej” jawnie sprzeciwia się nauce Kościoła o wołku sprawiedliwym (Sobór Laterański IV). Św. Augustyn w „Państwie Bożym” wyklucza użycie broni masowego rażenia, gdyż nie dyskryminuje ona między walczącymi a niewinnymi. Co więcej, ufność w potęgę militarnej to bluźniercze odwrócenie hierarchii – „Nie w sile męstwa, ale w mym Dicu zwyciężaj” (Kantyka o św. Stanisławie).
Fałszywy ekumenizm geopolityczny
„Z racji podobnych interesów […] racją stanu dla Polski są […] bliskie kooperacje z Turcją”
Sojusz z krajem prześladującym chrześcijan (według raportu Open Doors 2025 – 36 męczenników dziennie w Turcji) to zdrada obowiązku obrony wiary. Św. Pius X w „Lamentabili” potępia relatywizm prowadzący do „równouprawnienia błędów”. Tymczasem autor bezkrytycznie powiela modernistyczne złudzenie, jakoby „wspólne interesy bezpieczeństwa” mogły zastąpić depozyt wiary.
Amerykański idolatryzm
„Polska ma być wasalem USA w polityce bezpieczeństwa […] chłopem z ziemią odpracowującym pańszczyznę”
Przyjęcie roli „wasala” wobec świeckiego mocarstwa stanowi bałwochwalcze przekreślenie Chrztu Polski. Jak przypomina Syllabus: „Państwa nie mogą bez grzechu […] służyć obcemu panowaniu” (pkt 63). Władza polityczna pochodzi od Boga (Rz 13,1), nie zaś od hegemona – podkreślał Pius IX, potępiając „kult człowieka” w miejsce społecznego panowania Chrystusa.
Zanik katolickiej metahistorii
Cały wywód operuje w paradygmacie naturalistycznej historiografii, pomijając nadprzyrodzony wymiar dziejów Polski. Gdzie wzmianka o Ślubach Jana Kazimierza? Gdzie nawiązanie do roli Częstochowy w obronie cywilizacji? Redukcja polskości do geopolitycznej gry to owoc apostazji elit – ostrzegał Pius XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] zburzone zostały fundamenty władzy” (Quas Primas).
Proponowana „oś północ–południe” to kolejny etap budowania Babilonu przeciwnego Królestwu Chrystusowemu. Jedyne trwałe bezpieczeństwo dać może tylko powrót do Boskiego porządku: „Przede wszystkim szukajcie Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane” (Mt 6,33). Bez tego nawet najpotężniejsze sojusze pozostaną „grobowcem pobielanym” (Mt 23,27) – pełnym politycznych trupów, lecz pozbawionym duszy.
Za artykułem:
Oś północ–południe. Nowa architektura polskiej polityki bezpieczeństwa (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 20.01.2026







