Portal „Tygodnik Powszechny” (20 stycznia 2026) przedstawia postać Gábora Sztehlo, luterańskiego duchownego, który podczas II wojny światowej organizował schronienie dla żydowskich dzieci, a po 1945 r. rozszerzył działalność na sieroty po strzałokrzyżowcach i ofiarach komunizmu. Artykuł wychwala go jako wzór „tolerancji” i „ponadwyznaniowego humanitaryzmu”, całkowicie pomijając teologiczne implikacje jego działań.
Fałszywy ekumenizm w praktyce
Sztehlo, działając pod egidą Komitetu Dobrego Pasterza, „sprzeciwiał się temu, by prześladowanych Żydów zachęcać do przejścia na chrześcijaństwo”. Taka postawa stanowi jawne pogwałcenie nakazu Chrystusa: „Idąc na cały świat, głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15). Jak stwierdza Pius XI w encyklice Quas primas, Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkie narody, a obowiązkiem chrześcijan jest głoszenie prawdy nawet za cenę życia. Tymczasem Sztehlo, skupiając się wyłącznie na pomocy materialnej, zredukował chrześcijaństwo do świeckiego filantropizmu.
„Domy prowadzone przez pastora należały do tzw. sekcji B Czerwonego Krzyża. To znaczyło, że wszyscy ich mieszkańcy oficjalnie byli chrześcijanami. W istocie obok dzieci żydowskich wyznania chrześcijańskiego przebywały w nich dzieci ze sfałszowanymi chrześcijańskimi metrykami”.
To perfidne oszustwo – podszywanie się pod chrześcijaństwo dla uniknięcia prześladowań – zostało przedstawione jako chwalebna taktyka. Tymczasem św. Pius X w dekrecie Lamentabili sane potępił wszelkie formy „interpretacji Pisma Świętego niezgodnej z niezmienną Tradycją Kościoła”. Fałszowanie dokumentów w imię „wyższej sprawy” to klasyczny przykład relatywizmu moralnego.
Gaudiopolis: utopia oderwana od łaski
Eksperyment „Dziecięcej Republiki” z jej „wolnością religijną” i „demokratycznym samorządem” stanowi kwintesencję modernizmu potępionego przez św. Piusa X:
„Dziecięca «republika» wydawała gazetę i miała własną «walutę»: GAPO-dolara. Opracowano kodeks karny, wybrano sędziów i policjantów; najsurowiej karano przemoc fizyczną”.
Ta sekularystyczna utopia, gdzie Bóg został zastąpiony przez dziecięcy parlament, doskonale wpisuje się w masońskie marzenia o społeczeństwie bez Krzyża. Jak nauczał Pius IX w Syllabusie błędów, „Państwo winno być oddzielone od Kościoła” (pkt 55) to herezja prowadząca do anarchii. Tymczasem autor bezkrytycznie zachwyca się „harmonią” między dziećmi żydowskimi a potomkami strzałokrzyżowców, pomijając całkowicie kwestię stanu łaski uświęcającej.
Kolaboracja z komunizmem
Szczególnie szokujący jest fragment o współpracy z reżimem:
„W 1947 r. powstał film «Gdzieś w Europie», opowiadający historię gangu sierot. Miał on być inspirowany historią Gaudiopolis (…) Film wyprodukowano ze wsparciem Komunistycznej Partii Węgier”.
Nie ma tu słowa potępienia dla kolaboracji z systemem, który mordował katolickich duchownych i zniszczył Gaudiopolis w 1950 r. To typowy przejaw „duchowej ślepoty współczesnych humanistów”, którzy – jak pisał Pius XI w Divini Redemptoris – widzą w komunizmie „sojusznika w walce z tradycją”, nie dostrzegając jego demonicznego charakteru.
Teologiczne bankructwo protestantyzmu
Chwaląc Sztehlo za „zerwanie z Komitetem Dobrego Pasterza, który skupił się na działalności misjonarskiej”, autor ujawnia prawdziwy cel artykułu: gloryfikację protestanckiego relatywizmu. Luterańska zasada sola fide prowadzi nieuchronnie do subiektywizacji wiary, gdzie „uczynki miłosierdzia” zastępują łaskę uświęcającą. Tymczasem Kościół katolicki naucza, że nawet najszlachetniejsze działania pozbawione nadprzyrodzonej nadziei są „jak dźwięk brząkadła” (1 Kor 13,1).
Artykuł kończy się wzmianką o tytule „Sprawiedliwego wśród Narodów Świata” przyznanym Sztehlo. Warto przypomnieć, że instytucja ta – powstała w środowisku świeckim – celowo pomija nadprzyrodzony wymiar heroizmu, sprowadzając go do poziomu „humanitarnego altruizmu”. Jak stwierdził Pius XII, „żadne ziemskie odznaczenie nie zastąpi łaski uświęcającej” (Przemówienie do kardynałów, 1946).
Tymczasem w tekście nie ma ani jednego odniesienia do:
– Spowiedzi św. jako warunku właściwej motywacji
– Obowiązku ewangelizacji nawet w warunkach prześladowań
– Grzechu świętokradztwa przyjmowania sakramentów przez nieochrzczonych
– Teologicznego znaczenia cierpienia złączonego z Ofiarą Krzyża
To milczenie jest wymowne: artykuł promuje naturalistyczną wizję dobra, gdzie Chrystus jest co najwyżej „inspiracją”, a nie Jedynym Zbawicielem. Taka narracja doskonale służy celom współczesnego synkretyzmu religijnego, który – jak ostrzegał św. Pius X – jest „największym wrogiem Kościoła”.
Za artykułem:
Ratował dzieci żydowskie, potem także dzieci nazistów. Historia pastora z Budapesztu (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 20.01.2026







