Sektorowa współpraca militarna jako przejaw odstępstwa od Bożego ładu

Podziel się tym:

Portal Opoka informuje o wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego, który podczas rozmowy z dziennikarzami przez komunikator WhatsApp zaapelował o utworzenie wspólnych sił zbrojnych Ukrainy i Europy liczących do trzech milionów żołnierzy. Ukraiński przywódca argumentuje, że „Europa to osobny kontynent, który powinien dysponować własną, silną armią”, przy jednoczesnym deklarowanym braku zamiaru ograniczania roli NATO. Jako uzasadnienie podaje rosyjskie plany zwiększenia liczebności armii do 2,5 mln żołnierzy do 2030 roku, proponując wymianę technologiczną z wykorzystaniem ukraińskiego doświadczenia w zakresie uzbrojenia. Artykuł przemilcza jednak kluczowy wymiar tej militarnej utopii – jej całkowite oderwanie od nadprzyrodzonego porządku ustanowionego przez Chrystusa Króla.


Naturalistyczna utopia militarna przeciw Królestwu Chrystusowemu

„Zwróciłem się do liderów Europy z propozycją stworzenia zjednoczonych sił zbrojnych, ale jak dotąd nikt nie wyszedł naprzeciw tej propozycji”

– deklaruje Zełenski w przytoczonej wypowiedzi. Cała koncepcja wspólnej armii europejsko-ukraińskiej stanowi expressis verbis zaprzeczenie encykliki Quas Primas Piusa XI, który stanowczo nauczał: „wszyscy ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój”. Tymczasem propozycja ukraińskiego przywódcy ignoruje fundamentalną zasadę katolickiej nauki społecznej: każda władza pochodzi od Boga (non est potestas nisi a Deo – Rz 13,1), a próby budowania pokoju wyłącznie ludzkimi siłami skazane są na klęskę.

Relatywizacja suwerenności narodów jako owoc laicyzacji

Wezwanie do stworzenia ponadnarodowej armii stanowi logiczną konsekwencję odrzucenia społecznego panowania Chrystusa. Jak przypominał Pius XI w Quas Primas: „królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] czy to jednostki, czy rodziny, czy państwa, gdyż ludzie w społeczeństwa zjednoczeni nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki”. Tymczasem projekt Zełenskiego wpisuje się w modernistyczną tendencję do absolutyzacji państwa przy jednoczesnym odrzuceniu jego podporządkowania prawu Bożemu. Militaryzm pozbawiony nadprzyrodzonej perspektywy staje się narzędziem imperialnych ambicji, co potwierdza historia XX-wiecznych totalitaryzmów.

Zawłaszczona suwerenność versus prawo Boże

Artykuł bezkrytycznie przytacza tezę, jakoby „Grenlandia jest strategicznie ważna dla UE i należy do jej mieszkańców, nie do USA”. To stwierdzenie stanowi kolejny przejaw rewolucji antropocentrycznej odrzucającej biblijną zasadę: „Pańska jest ziemia i to, co ją napełnia, świat i jego mieszkańcy” (Ps 24,1). W rzeczywistości żaden naród nie dysponuje absolutną suwerennością, będąc zobowiązanym do podporządkowania swoich działań prawu naturalnemu i ewangelicznemu. Pius XII w przemówieniu z 6 grudnia 1953 roku precyzyjnie określił tę relację: „Żadna władza ludzka nie może zastąpić czy ograniczać władzy, którą Kościół otrzymał bezpośrednio od swego Boskiego Założyciela”.

Wojna bez moralnych fundamentów

Propozycja utworzenia trzymilionowej armii całkowicie pomija kwestię sprawiedliwej wojny (bellum iustum), której zasady sformułował już św. Augustyn i rozwinięto w katolickiej nauce społecznej. Jak przypominał Pius XII w radiowym orędziu z 24 sierpnia 1939 roku: „Nic nie traci na swej mocy zasada: pokój jest dziełem sprawiedliwości. Pokój prywatny i publiczny zakłada i wymaga naprawienia porządku”. Tymczasem militarne plany prezentowane w artykule pozbawione są jakiegokolwiek odniesienia do moralnych kryteriów użycia siły, sprowadzając bezpieczeństwo do kwestii czysto technicznej.

Ekumeniczna zdrada wobec prawdziwej wiary

W kontekście wzmianki o „machinie propagandowej” Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego należy podkreślić, że jakakolwiek współpraca wojskowa z wyznawcami schizmy stanowiłaby zdradę zasad katolickich. Sobór Florencki w dekrecie dla Ormian (1439) stanowczo potępił tych, którzy „nie są w jedności z Kościołem Rzymskim”. Tymczasem projektowana armia europejsko-ukraińska z zasady miałaby charakter międzywyznaniowy, co stanowiłoby pogwałcenie zasady extra Ecclesiam nulla salus i sprzeniewierzenie się obowiązkowi ewangelizacji narodów.

Konkluzja: Pax Christi in Regno Christi

Przedstawiona w artykule wizja militarnej współpracy stanowi jaskrawy przykład odstępstwa od społecznego panowania Chrystusa Króla. Jak nauczał Pius XI w Quas Primas: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Każda próba budowania pokoju bez uznania władzy Chrystusa nad narodami skazana jest na niepowodzenie, gdyż – jak przypominał papież – „pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” jest jedyną fundamentem prawdziwego ładu międzynarodowego.


Za artykułem:
Zełenski: Ukraina i Europa potrzebują wspólnej armii, liczącej do 3 milionów żołnierzy
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 20.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.