Portal Catholic News Agency informuje o wyborze Chiclayo w Peru jako miejsca obchodów 34. „Światowego Dnia Chorego” w dniach 9-11 lutego 2026 roku. Jak podaje relacja, decyzja ta została podjęta głównie ze względów klimatycznych – „potrzebowaliśmy miejsca, gdzie ze względu na klimat w lutym mniej prawdopodobne byłoby, że uroczystości zostaną zakłócone przez złą pogodę” – stwierdził „kardynał” Michael Czerny podczas watykańskiej prezentacji „przesłania” antypapieża Leona XIV. Wspomniano również o rzekomym wzruszeniu antypapieża, który jako były „biskup” Chiclayo miał wyrazić zadowolenie z wyboru tej lokalizacji.
Prymat meteorologii nad teologią
„Primum vivere, deinde philosophari” (Najpierw żyć, potem filozofować) – ta antyczna maksyma zdaje się przyświecać organizatorom wydarzenia. Wybór Chiclayo ze względu na „korzystne warunki atmosferyczne” demaskuje naturalistyczne przesunięcie akcentów z nadprzyrodzonej roli sakramentów na komfort organizacyjny. Gdzież tu miejsce na katolicką koncepcję cierpienia jako uczestnictwa w Męce Pańskiej? Kościół zawsze nauczał, że „per crucem ad lucem” (przez krzyż do światła), tymczasem współczesna sekta posoborowa kieruje się logiką biura podróży.
Mit „pastoralnego doświadczenia” antypapieża
„Leo XIV był misjonarzem w Peru począwszy od 1985 roku, najpierw w Chulucanas, i wrócił do kraju w 1988 roku, aby prowadzić pracę duszpasterską w Trujillo” – czytamy w artykule.
Ten hagiograficzny passus pomija fundamentalną kwestię: wszelka „posługa” sprawowana po 1968 roku w strukturach posoborowych jest ipso facto nieważna z powodu nieważności święceń wynikającej ze zbezczeszczenia obrzędów przez Montiniego. Jak trafnie zauważył św. Robert Bellarmin: „Heretyk nie może być papieżem ani członkiem Kościoła” (De Romano Pontifice). Tym bardziej więc osoba wyświęcona w nowych obrzędach nie może sprawować żadnej władzy duchowej.
Czerny – architekt apostazji
Wspomniany w artykule Michael Czerny to jeden z głównych inżynierów „zielonego modernizmu”, współautor skandalicznego dokumentu Laudato Si’, który wprowadził do pseudo-teologii elementy neomaltuzjańskiej ekologii. Jego obecność jako „wysłannika” rzymskiego uzurpatora potwierdza, że całe wydarzenie służyć będzie przemycaniu ideologii zrównoważonego rozwoju pod płaszczykiem pseudo-duchowości. Czyż nie właśnie o tym przestrzegał Pius X w encyklice Pascendi, demaskując modernistów jako tych, którzy „wszystko przystosowują do siebie i siebie do wszystkiego”?
Chory duchowo świat potrzebujący prawdziwego Lekarza
Najbardziej wymownym pominięciem w całej relacji jest całkowity brak odniesienia do Najświętszego Serca Jezusa – jedynego Źródła uzdrowienia duszy i ciała. Zamiast tego mamy jałowe rozważania o „aktywnym uczestnictwie lokalnej społeczności” – kolejny dogmat posoborowego kolektywizmu. Gdzież tu echo słów Chrystusa: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają” (Mt 9,12 Wlg)?
Operacja „Miłosierdzie”
Organizacja takich wydarzeń jak „Światowy Dzień Chorego” w strukturach posoborowych służy dwóm celom:
- Legitymizacji antykościelnej sekty poprzez symulację działalności duszpasterskiej
- Przemyceniu pod płaszczykiem „troski” neomarksistowskich koncepcji społecznych
Jak trafnie zauważył Pius XI w Quas Primas: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” – tymczasem współcześni fałszywi pasterze głoszą królestwo człowieka, w którym Chrystus jest co najwyżej figurantem.
Polityczna teologia w peruwiańskim sosie
Wybór Peru nie jest przypadkowy – to kraj, gdzie synkretyzm religijny osiągnął szczególne natężenie. Kult „Pachamamy” podczas amazonskiego synodu w 2019 roku pokazał, że struktury posoborowe traktują Amerykę Łacińską jako laboratorium antykatolickich eksperymentów. „Uroczystości” w Chiclayo z pewnością staną się kolejną okazją do przemycenia elementów religii prekolumbijskich pod płaszczykiem „inkulturacji”.
Epilog: jedyne prawdziwe lekarstwo
Podczas gdy moderniści organizują swoje światowe spektakle, prawdziwy Kościół Chrystusowy trwa w sakramentalnej dyskrecji. Jak przypomina kanon 15 Soboru Nicejskiego I: „Żaden chory nie może być namaszczony kilkoma kapłanami, ale tylko jednym” – dziś zaś mamy do czynienia z namaszczaniem całych narodów heretyckimi ideologiami przez samozwańczych „szafarzy” nowej religii humanitarnej. Jedyną odpowiedzią katolika na tę zarazę może być nieustanne wołanie: Christus vincit, Christus regnat, Christus imperat!
Za artykułem:
Why will Chiclayo, Peru, host the World Day of the Sick? (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 20.01.2026







